You are currently browsing the tag archive for the ‘ziemi’ tag.

Marek P., pełnomocnik kościoła przed komisją majątkową MSWiA został zatrzymany przez CBA. Zarzuty: korupcja i gigantyczne oszustwa. Gliwicka prokuratura złożyła wniosek o jego aresztowanie.

Marek P. to były oficer śląskiej Służby Bezpieczeństwa, który wkradł się w łaski Kościoła i przez kilkanaście lat zajmował się odzyskiwaniem dla niego utraconego majątku. Decyzje w tej sprawie wydaje komisja majątkowa MSWiA i stanowi to rekompensatę za nieruchomości i grunty zabrane Kościołowi w czasach PRL-u.

Parafie z całego kraju prosiły Marka P., aby reprezentował je przed komisją majątkową. Były oficer SB był bowiem nie tylko skuteczny, ale także potrafił sprawić, że członkowie komisji akceptowali niską wycenę przekazywanych terenów. Chodziło o to, aby Kościół dostał jak najwięcej hektarów. Marek P. pośredniczył potem w ich sprzedaży.

Na współpracy z Kościołem Marek P. dorobił się majątku, ma świetnie prosperujące firmy w Bielsku-Białej i Krakowie. W niedzielę na zlecenie gliwickiej prokuratury został zatrzymany przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. – Przedstawiliśmy mu cztery zarzuty dotyczące korumpowania członka komisji majątkowej oraz oszustw na ponad 10 mln zł – potwierdził nam prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy odzyskiwaniu kościelnej ziemi. We wtorek do sądu trafił wniosek o jego aresztowanie.

Czytaj resztę wpisu »

Kraków przekazał dotychczas Kościołowi 358 ha gruntów w ramach rekompensowania strat z okresu PRL. I więcej nie zamierza.

Komisja Majątkowa, przywracająca grunty Kościołowi (patrz ramka), weszła na wojenną ścieżkę z Krakowem 26 września 2006 r. o godzinie 14.32. Dokładna godzina figuruje na faksie przysłanym do sekretariatu prezydenta Jacka Majchrowskiego, informującym, że nowym właścicielem dwóch działek przy ul. Siewnej, które miasto mogło sprzedać za 9,5 mln zł, jest parafia Najświętszej Marii Panny-Bazylika Mariacka. – Wcześniej przynajmniej pytano nas o zdanie i wspólnie z Kościołem uzgadnialiśmy, które grunty im oddać – mówi prezydent Majchrowski.

Komisja Majątkowa może orzekać na tajnym posiedzeniu, jeśli roszczenie nie budzi wątpliwości. Ale w sprawie Bazyliki Mariackiej od samego początku były niejasności. Po wojnie bazylika miała 107-hektarowe gospodarstwo w Bronowicach. W 1947 r. kuria nakazała przekazać część tej ziemi nowej parafii pod wezwaniem św. Antoniego. Przez kolejne lata arcyprezbiter bazyliki stosował różne wybiegi, by gruntów nie oddać. Gdy w 1950 r. komuniści na mocy ustawy tzw. martwej ręki zaczęli odbierać kościołom majątki, bazylika straciła 57 ha, lecz 50 ha, zgodnie z prawem, jej pozostawiono. W latach 70. kuria wymusiła w końcu, by bazylika podzieliła się ziemią z parafią św. Antoniego; po latach zażądała od Komisji Majątkowej zwrotu tych 25 ha.

Czytaj resztę wpisu »

Biznes na ziemi. Działki oddane zakonom przez Kościelną Komisję Majątkową trafiły do śląskiego przedsiębiorcy.

W rękach 25-letniego biznesmena Tomasza Domogały, jego żony, szwagra i szwagierki jest dziś ponad 600 hektarów ziemi przekazanej wcześniej Kościołowi przez Komisję Majątkową przy MSWiA. Była to rekompensata za utracone w PRL nieruchomości.

Rodzina biznesmena odkupiła ziemię m.in. od Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety i od należącego do albertynek Towarzystwa Pomocy dla Bezdomnych im. św. Brata Alberta.

Sprawą odzyskiwania ziemi dla tych zakonów oraz dla Bazyliki Kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie zajmuje się były funkcjonariusz SB Marek Piotrowski. „Rz” opisywała już wcześniej, że jego działalnością interesują się prokuratorzy. Piotrowski sam wskazuje bowiem tereny, które chce odzyskać Kościół, i przedstawia komisji wyceny gruntów. Według śledczych są one pięciokrotnie niższe od cen rynkowych.

Jak sprawdziła „Rz”, odzyskana przez byłego esbeka ziemia błyskawicznie jest sprzedawana rodzinie Domogały.

Czytaj resztę wpisu »

Prawie 1500 hektarów ziemi otrzymało kościelne stowarzyszenie związane z zakonem albertynek. To rekompensata za utracone w PRL… 69 hektarów. – Musimy odzyskać, co nasze. Jeszcze dużo nam zostało – zapowiada prezes stowarzyszenia.

W podkrakowskiej wsi Rząska zakon sióstr albertynek miał 130 ha gruntów rolnych. W latach 50. XX wieku PRL-owskie władze zabrały ziemię. Dziś stoi na niej klasztor, ale większość terenu należy do Akademii Rolniczej z Krakowa. AR wystąpiła o zmianę jego przeznaczenia i obecnie grunt ma funkcję komercyjną oraz mieszkaniową.

W 2002 r. działające przy zakonie Towarzystwo Pomocy dla Bezdomnych im. św. Brata Alberta w Krakowie (albertynki same nie mogą mieć majątku) odzyskało część ziemi w naturze, a za część dostało odszkodowanie. Pozostało 69 ha – o rekompensatę za nie stowarzyszenie wystąpiło do Komisji Majątkowej przy MSWiA.

„Rz” ustaliła, że od kwietnia 2007 r. do czerwca 2008 r. komisja podjęła 11 orzeczeń na rzecz towarzystwa. Przyznała mu 1455 ha, w tym cenne działki na Śląsku przeznaczone pod zabudowę. Wiadomo, że niektóre z tych gruntów stowarzyszenie z miejsca sprzedało.

Rekompensaty dla albertynek i obrót odzyskanymi gruntami od kilku tygodni bada Prokuratura Okręgowa w Gliwicach i na jej zlecenie krakowskie CBA. Media donosiły, że prześwietla zwrot albertynkom ziemi w Świerklańcu koło Katowic. Z informacji „Rz” wynika, że śledztwo ma szerszy zakres.

Czytaj resztę wpisu »

Poznańskie elżbietanki chcą odzyskać od państwa kolejne grunty. Tym razem teren hodowli krów mlecznych pod Żywcem. – To dla nas wyrok śmierci – mówią pracownicy farmy.

O ziemie gospodarstwa w podżywieckim Wieprzu występuje zakon elżbietanek z Poznania. To nie pierwsze grunty, które siostry chcą dostać od kościelno-rządowej Komisji Majątkowej jako rekompensatę za ziemie utracone w czasach PRL.

Temu samemu zakonowi Komisja Majątkowa przyznała w czerwcu 47 hektarów na warszawskiej Białołęce (za grunty utracone w Poznaniu). W tym miejscu władze Białołęki chciały budować przychodnie, szkoły, przedszkola i boiska. Zakonnice wyceniły ziemię na 30,7 mln zł. Władze dzielnicy uznały to za skandal – ich zdaniem taka ziemia w stolicy warta jest 240 mln zł. Decyzję Komisji uznały za „rażącą niegospodarność” i zawiadomiły prokuraturę. A zakonnice dwa miesiące po zdobyciu ziemi sprzedały ją za 30,7 mln Stanisławowi M., milionerowi z Pomorza, który w przeszłości miał kontakty z gangsterami, w tym „Nikosiem” i „Pershingiem”.

Czytaj resztę wpisu »

Po publikacji „Gazety” bazylika Mariacka w Krakowie chce wynająć mieszkanie dla lokatorki, którą wcześniej sprzedała wraz z odzyskanym gruntem. Sprawę postanowił zbadać rzecznik praw obywatelskich.

We wtorek opisaliśmy historię emerytki Krystyny Sosnowskiej. Jej mieszkanie oraz grunt, na którym stoi, Komisja Majątkowa działająca przy MSWiA przekazała jako rekompensatę za mienie utracone w PRL bazylice Mariackiej. Parafia nie tylko nie zatroszczyła się o los lokatorki, ale zaraz po otrzymaniu ziemi sprzedała teren wraz z mieszkającymi tam ludźmi.

„Jeśli faktycznie sytuacja mieszkaniowa pani Sosnowskiej jest tak tragiczna, jak to opisuje »Gazeta Wyborcza «, parafia proponuje jej najem mieszkania. Jesteśmy gotowi wynająć mieszkanie w centrum Krakowa. Mieszkanie lokatorskie 33-metrowe, pokój z kuchnią i łazienką, ogrzewanie gazowe, wszędzie blisko! Może w nim mieszkać sama do końca życia!” – pisze w liście do „Gazety” ksiądz infułat Bronisław Fidelus, proboszcz bazyliki. Duchowny pisze też, że Kościół nie jest nic winien, bo zgodnie z orzeczeniem Komisji Majątkowej poprzedni właściciel powinien przekazać ten teren z opróżnionymi budynkami. Ponieważ jednak bazylika dostała teren wraz z ludźmi, proponowała „odstępne” w zamian za wyprowadzenie się. Kwota nie została przyjęta, więc parafia nieruchomość sprzedała (wraz z lokatorami), bo potrzebuje pieniędzy na remont bazyliki.

Czytaj resztę wpisu »

Archiwum

Kategorie