You are currently browsing the tag archive for the ‘urzędnicy’ tag.

Machina ruszyła. Urząd Kontroli Skarbowej wezwał na półtoragodzinne przesłuchanie. Potem sporządził pięciostronicowy akt oskarżenia.

Październik 2008 roku. Do kiosku w centrum Łodzi przychodzi referendarz z Urzędu Kontroli Skarbowej. Udaje studenta i prosi o skserowanie legitymacji. Płaci 30 groszy. Odchodzi. Po kilku minutach wraca z panią inspektor. Również z UKS. Proszą o paragon fiskalny za usługę. Nie dostają. Fiskus traci 7 proc. od 30 gr – czyli 2 grosze. Zaczyna się postępowanie karnoskarbowe.

Emerytka Ewa Stokowska nie miała jak nabić usługi ksero na kasę. Działało ono w kiosku dosłownie od kilku dni.

– Nie miało jeszcze nadanego kodu, bo było nowe – można sprawdzić na fakturze – i opłaty za ksero na kasę po prostu nabijać nie mogłam -mówi Stokowska dorabiająca w kiosku do emerytury. – Szef lada dzień miał to zrobić. Pokazywałam inspektorom, że pieniądze są w odrębnej przegródce, nikt ich nie bierze do kieszeni -denerwuje się kobieta. -Nie słuchali. Dostałam mandat, ale go nie przyjęłam.

Machina ruszyła. Urząd Kontroli Skarbowej wezwał kioskarkę na półtoragodzinne przesłuchanie. Raporty złożyli inspektorzy, którzy przyłapali ją na gorącym uczynku. Wreszcie UKS sporządził pięciostronicowy akt oskarżenia. Oskarża Stokowską o narażenie skarbu państwa na stratę 2 groszy polskich.

Już same odpisy, poczta i praca radcy prawnego UKS kosztowała podatników kilkaset złotych.

Czytaj resztę wpisu »

20 marca przed sądem grodzkim stanie 84-letnia pani Maria obwiniona o kradzież kostki masła. Wartość szkody – 4,74 zł.

Kraków ma więc swoją „sprawę batonika” (przypominamy: w 2003 r. 67-letnia emerytka odpowiadała za kradzież batonika o wartości 69 gr).

Wdowa, cierpiąca na zaburzenia pamięci, lecząca się psychiatrycznie, zmierzy się z wymiarem sprawiedliwości, który jednakże nie zostawił jej bez pomocy. Zapewnił biegłego sądowego i obrońcę z urzędu. Wysłał na badanie psychiatryczne, grożąc, że w razie niestawienia się „zostanie zarządzone przymusowe doprowadzenie przez policję”. Koszty sądowe wyniosą ponad 1 tys. zł. Nikt nie liczy kosztów emocjonalnych, które ponosi starsza pani i jej rodzina.

Przekroczyliśmy granicę absurdu – przyznaje Rafał Lisak, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie. Nie pamięta równie błahej sprawy, która znalazła finał przed sądem. Nie chodzi nawet o wartość szkody, bowiem w przeszłości zdarzył się wniosek o ukaranie za kradzież bułki, ale dotyczył notorycznego złodzieja. To będzie pierwsza sprawa, w której sąd za tak banalną sprawę będzie się starał osądzić staruszkę z demencją, która podczas dwugodzinnego oczekiwania w sklepie na przyjazd policji nie potrafiła sobie przypomnieć, jak się nazywa.

Czytaj resztę wpisu »

Pani Krystyna w maju pochowała swoją matkę. I tylko ZUS ciągle nie może temu dać wiary: urzędnicy odmawiają wypłaty zasiłku pogrzebowego i oskarżają rodzinę o próbę wyłudzenia pieniędzy.

Choć sąd już uznał, że zakład nie ma żadnych podstaw do odmowy wypłaty zasiłku pogrzebowego, krakowscy urzędnicy ZUS-u stawiają na nogi kolejnych śledczych i powołują biegłych. Udowadniają, że kwiaty można kupić tylko w miejscowości, w której odbył się pogrzeb. Że firma, która go organizowała, nie istnieje. A pogrzebu może w ogóle nie było.
Czytaj resztę wpisu »

Biskup bydgoski nie pozwolił dzieciom, które uczą się poza rejonem, przystępować do Pierwszej Komunii Świętej w kościołach przy szkołach, z kolegami z klasy. Mają to robić w swoich parafiach.

Nowe zarządzenie biskupa Jana Tyrawy pojawiło się na stronie internetowej diecezji bydgoskiej i trafiło do księży oraz katechetów uczących w szkołach religii. Dotyczy dzieci idących do pierwszej komunii i młodzieży, która przyjmie sakrament bierzmowania.

– Wobec coraz mocniejszych tendencji powodujących rozluźnienie więzi parafialnych koniecznym jest podjęcie zdecydowanych wysiłków duszpasterskich, które przezwyciężyłyby to niepożądane zjawisko – tłumaczą na stronie internetowej diecezji ks. Lech Bilicki, kanclerz kurii, i ks. Bronisław Kaczmarek, wikariusz generalny.

Chodzi o wielu uczniów, którzy nie uczą się w rejonie, ale w innych częściach miasta – w szkołach sportowych, muzycznych, katolickich, społecznych albo w publicznych podstawówkach, które mają wyższy poziom. Do tej pory mogli iść do komunii z kolegami z klasy pod opieką księdza ze szkoły. Teraz mają to robić w swoich parafiach.

Rodzice przychodzą do proboszczów i tłumaczą, że „dziecko chce spędzić ten wyjątkowy dzień z przyjaciółmi”. Mają kłopot z dowożeniem dziecka na popołudniowe spotkania w parafii. – Wielu mieszka poza miastem, a pracuje w Bydgoszczy. Łatwiej dziecku dotrzeć do kościoła przy szkole z kolegami. Nie mogę zwalniać się z pracy, by dowozić je do parafii – mówi jedna z matek.

Najczęściej jednak słyszą odmowę, bo księża mają nakaz biskupa, aby takiej zgody nie wydawać.
Czytaj resztę wpisu »

Kiedy po raz pierwszy zetknąłem się w książkach Andrzeja Pilipiuka ze słowami stanowiącymi tytuł wpisu poczułem się dziwnie. Uznałem, iż autor przesadził z kategorycznością osądu. Dzisiaj zapoznałem się z taką oto informacją:

W Warszawie zaczęła się kontrrewolucja – alarmuje „Puls Biznesu”. Urzędnicy niemal wszystkich ministerstw i instytucji kontrolujących firmy zmobilizowali się do ataku na projekt zmian w ustawie o swobodzie gospodarczej. Nie zostawili suchej nitki na filarze tzw. pakietu Adama Szejnfelda, wiceministra gospodarki.

Prym w walce z korzystnymi dla firm propozycjami tradycyjnie wiedzie Ministerstwo Finansów (MF). Nie ustępują mu resorty: spraw wewnętrznych, infrastruktury, pracy i polityki społecznej oraz rolnictwa. Swoje dorzuciły UOKiK, Centralne Biuro Antykorupcyjne, ZUS, NIK, a nawet… Forum Związków Zawodowych.

Czytaj resztę wpisu »

Archiwum

Kategorie