You are currently browsing the tag archive for the ‘śmierć’ tag.

Dzisiejszej nocy śniłem o własnym zejściu. Pominąwszy fakt różnic pomiędzy doświadczeniami z życia realnego a snem zasadniczo jedna rzecz szczególnie mnie w tym śnie irytowała: w świecie bez ciała nie można było wypocząć, wyspać się. Dziwiła skala i prostota interakcji ze światem fizycznym, niewymuszonego, naturalnego, dalece ingerującego; przez co nie zastanawiała naturalna niechęć do podejmowania takich działań.

W dobie egzorcyzmów odprawianych na wiecach politycznych niewiele jest w stanie zaskoczyć obserwatora tematu. Także najnowszy, kielecki przykład, działania egzorcysty – amatora.

Prokuratura potwierdza: 75-letnia kobieta z Ostrowca Świętokrzyskiego zmarła na skutek obrażeń poniesionych podczas „egzorcyzmów”, które odprawiał nad nią syn. Bił ją, gdy nie chciała pić wody święconej i krzyczeć, że wyrzeka się szatana. 39-letniemu mężczyźnie prokuratura postawiła już zarzuty znęcania się nad matką i jej pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Rok młodsza córka ofiary jest podejrzana o nieudzielenie matce pomocy i znęcanie się nad nią w porozumieniu z bratem.

Czytaj resztę wpisu »

Egzorcysta potrzebuje do swojej pracy dwóch rzeczy: wiary w to, że demony istnieją, oraz dowodu na to, że mogą być groźne dla ludzi.

Media donoszą w dniu dzisiejszym o nastolatku, któremu zabójstwo koleżanki nakazał ‚demon’:

Jak podkreślają prokuratorzy, Marcin N. od początku przyznawał się do morderstwa. Odrzucał jednak odpowiedzialność za nie, utrzymując, że do zbrodni popchnął go demon. Określił go nawet jako zjawę w kobiecej postaci, zwiastującą śmierć, znaną z mitologii irlandzkiej.

Niebawem egzorcyści zaczną swój taniec ;)

W Arabii Saudyjskiej skazano na karę śmierci prezentera libańskiej telewizji za uprawianie czarnej magii.

48-letni Ali Husajn Sibat w swoim programie w satelitarnej stacji „Sheherezade” zajmował się wróżbami i dawaniem porad dzwoniącym do niego widzom. Kiedy przyjechał z pielgrzymką do Arabii Saudyjskiej został aresztowany przez policję religijną i oskarżony o uprawianie czarów.

Sąd pierwszej instancji wydał wyrok śmierci. Prawnik prezentera złożył apelację, ale po ponownym rozpatrzeniu sprawy sąd podtrzymał wcześniejsze orzeczenie. Uznał, że dowody przeciwko prezenterowi są wystarczające, a wyrok ma mieć charakter odstraszający. Teraz, po złożeniu kolejnej apelacji, sprawą zajmie się inny sąd.

Wyrok potępiła organizacja Amnesty International, która zaapelowała do króla Arabii Saudyjskiej Abdullaha II o niedopuszczenie do egzekucji i natychmiastowe uwolnienie Sibata, ojca pięciorga dzieci.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

2008-04-24: Rumun Claudiu Crulic to niejedyny aresztant, którego w agonalnym stanie przewieziono do szpitala, żeby tam umarł.

Opowiada nasz informator: – Pod koniec 2004 r. do aresztu na Montelupich w Krakowie trafił Ukrainiec. Wychowawca nie rozpracował atmosfery w celi. Współosadzeni trzy dni znęcali się nad nim. Na siłę poili go wodą wymieszaną z chemikaliami, m.in. pastą do zębów. Nie pozwalali mu korzystać z toalety. Cały spuchł, doszło do zmian neurologicznych. Nie podnosił się z łóżka. Wychowawcy nie reagowali. Dopiero jak stracił przytomność, zaczęli działać. Do sądu pojechał goniec z wnioskiem o uchylenie aresztu i pod drzwiami czekał na decyzję. Jak tylko zapadła, przewieźli go do cywilnego szpitala. Przeżył.

Czytaj resztę wpisu »

2008-04-02: Claudiu Crulic z aresztu trafił do krakowskiego szpitala. Przy wzroście 175 cm ważył zaledwie 40 kilo – pisze „Tygodnik Powszechny”. Prawdopodobnie mężczyzna głodował przez cztery miesiące. Lekarzom nie udało się go uratować. Jak podkreślają specjaliści, podobna tragedia nie zdarzyła się w Europie od lat.

Ekspert: Nigdy nie słyszałem o podobnej sytuacji

– Nigdy nie słyszałem o historii podobnej do sprawy Crulica – powiedział „Tygodnikowi Powszechnemu” dr Teodor Bulenda z Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego. Gazeta cytuje także anonimowe osoby, które miały kontakt z aresztowanym. – Nie przejęto się nim – zapewniali.

Claudiu Crulic był obywatelem Rumunii. Do Polski po raz pierwszy przyjechał w latach 90. Tuż przed aresztowaniem mieszkał w kamienicy w centrum Krakowa, razem z przyjaciółką – Lice. 11 lipca 2007 widziano ich razem w krakowskim sklepie obuwniczym, w którym ktoś ukradł portfel sędziemu – pisze „Tygodnik Powszechny”.

Policja podejrzewała, że sprawcami kradzieży są Crulic i Lice. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Jednak sąd nakazał tymczasowe aresztowanie. Claudiu trafił do aresztu przy ulicy przy ul. Montelupich w Krakowie. Według tygodnika, we wrześniu Crulic napisał list do dyrektora aresztu. Chciał skontaktować się z rumuńskim przedstawicielem dyplomatycznym. Oznajmił też, że rozpoczyna głodówkę.

4 miesiące nikt nie zajął się jego sprawą?

Czytaj resztę wpisu »

Archiwum

Kategorie