Archiwum

Posts Tagged ‘seks’

Reklama: Tabu. Seks, magia, religia

20/02/2014 Komentarze wyłączone

Od czasu do czasu warto spędzić czas z literaturą cudzego autorstwa. Mając nadzieję bądź to na dowiedzenie się czegoś nowego, bądź to trafne spuentowanie stanu posiadanej wiedzy sięgnąłem po książkę Ch.S. Hyatt & L.M. DuQuette – Tabu. Seks, magia, religia (której nakład nieszczęśliwie dla wielu wyczerpał się*).

Dlaczego uznałem, że warto zapoznać się z książką? Przekonał mnie do tego wstęp. Fragment owego poniżej:

[…] sytuacja jest możliwa tylko wtedy, gdy podzielamy najbardziej rozpowszechniony w naszej kulturze zabobon, czyli wiarę w to, że słowo drukowane może być niebezpieczne. Innymi słowy, im bardziej obawiacie się niektórych idei, wyobrażeń, oraz tematów tabu, tym bardziej prawdopodobne, że książka To cię zabije w rzeczywistości was zabije. Mamy tu do czynienia z potwornym paradoksem, podobnie jak w przypadku objawionych „praw piekielnych” religii dyskordiańskiej, które utrzymują, że: 1) piekło istnieje tylko dla tych, którzy wierzą w jego istnienie, oraz 2) najgorsze rejony piekła są zarezerwowane dla tych, którzy wierzą w piekło, ponieważ są przekonani, że tam się znajdą, jeśli nie będą w nie wierzyć.

Czytaj dalej…

Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy

18/11/2008 Komentarze wyłączone

Pani Ewelina (nazwisko do wiadomości redakcji) zgłosiła już sprawę policji.

Kobieta jest kierowniczką w państwowej firmie. Prawo jazdy postanowiła zrobić w szkółce 54-letniego Zdzisława K. Jego jednoosobową szkołę w zielonogórskich rankingach wymienia się wśród najlepszych.

Myślała, że nie można wybrać lepiej. Ale już pierwsza lekcja ją zaniepokoiła.

– Instruktor wypytywał, czy mam narzeczonego i czy to on wysłał mnie na prawo jazdy. Mówiłam, że nie mam nikogo – opowiada pani Ewelina. – Teraz wiem, że to był błąd. Trzeba było skłamać. Wiedziałby, że jeśli mnie dotknie, to może od kogoś oberwać.

– Potem zaczęły się te seksualne dowcipy. „Ale jesteś tępa, jak zdasz egzamin, to cię przelecę, jak przejedziesz dobrze łuk, to cię zgwałcę”. – Zaciskałam zęby i jechałam dalej. On do mnie: „Ewelinko”, a ja do niego: „Panie Zdzisławie”, bo nie wyobrażam sobie być na „ty” z facetem, który jest ode mnie o 30 lat starszy.
Czytaj dalej…