You are currently browsing the tag archive for the ‘papież’ tag.

Jakiś czas temu zasłyszałem, a nawet dałem się uwieść twierdzeniu, iż kartami tarota zajmują się głównie ludzie o szczególnie wyrazistym charakterze. Miniony tydzień, w trakcie lektury ‚Małej apokalipsy’ Tadeusza Konwickiego, uświadomił mi jednak, iż stwierdzenie:

Charakter to brak wątpliwości, charakter to uporczywość trwania przy swoim zamiarze choćby nie wiem jak bezsensownym, charakter to brak wyobraźni, charakter to wrodzona tępota, charakter to nieszczęście ludzkości.

Czytaj resztę wpisu »

Aula Uniwersytetu Warszawskiego, kilkaset osób słucha dyskusji „Czy Maryja była feministką”. Katolickie działaczki kontra liberalne feministki. Stawiają problem: „Dlaczego właściwie kobieta nie mogłaby zostać papieżem?”.

Z powodów fizjologicznych – mówi nagle jedna z panelistek, lekarka, działaczka prawicowych ruchów pro-life Hanna Wujkowska. I opowiada, że z biologicznego punktu widzenia kobiety nie nadają się do pełnienia tej funkcji. – Tuż przed miesiączką dochodzi do swoistego obrzęku mózgu. Kobiety są tak przepełnione płynami fizjologicznymi, że ciężko im zachować zdrowy rozsądek. A co dopiero zarządzać czymś tak ogromnym, jak Kościół katolicki.

Czytaj resztę wpisu »

Skandale pedofilskie w Kościele Katolickim to dowód, że szatan grasuje w Watykanie – powiedział ojciec Gabriele Amorth, oficjalny egzorcysta Państwa Kościelnego. Efektem szatańskiej ingerencji jest według niego walką o władzę, oraz „obecność kardynałów, którzy nie wierzą w Jezusa i biskupów, którzy mają związki z Demonem”. Słowa duchownego cytuje brytyjski dziennik „TheTimes”.

85- letni ojciec Gabriele Armorth od 25 lat sprawuje funkcję naczelnego egzorcysty Watykanu. Duchowny twierdzi, że w trakcie swojej posługi miał do czynienia z ponad 70 tys. przypadkami opętania przez Demona. – Mają rację ci, którzy twierdzą, że dym szatana unosi się w świętych miejscach – powiedział ojciec Armorth, cytując słowa papieża Pawła VI. Dowodem na to są skandale, których sprawcami są księża i biskupi. W ostatnim czasie kościołem w Niemczech wstrząsnęło ujawnienie przypadków molestowania dzieci i młodzieży przez katolickich duchownych. Podobną aferę ujawniono także w irlandzkim kościele.

Czytaj resztę wpisu »

Przeglądając wiadomości trafiłem na wzmiankę o dzisiejszej wypowiedzi papieża Benedykta XVI:

Benedykt XVI ostro skrytykował sposób, w jaki politycy prowadzą z sobą dyskusje na tematy międzynarodowe. – Międzynarodowe dyskusje często naznaczone są przez logikę relatywizmu, która za jedyną gwarancję pokojowej koegzystencji między narodami uważa odrzucenie przyznania prawdy o człowieku i jego godności oraz etyki opartej na uznaniu naturalnego prawa moralnego – mówił w sobotę do delegatów forum katolickich organizacji pozarządowych.

Papież ubolewał też, że normy międzynarodowe są „zmanipulowane przez ideologiczny nacisk” i „budowane często na krótkotrwałych interesach” .

– Gorzkie owoce tej logiki relatywizmu są, niestety, oczywiste – mówił Benedykt XVI i wymienił „próbę uznania za prawa człowieka konsekwencji pewnego skoncentrowanego na sobie stylu życia, brak troski o ekonomiczne i społeczne potrzeby biedniejszych narodów, pogardę dla prawa humanitarnego i selektywną obronę praw człowieka”.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Chwilę potem sięgnąłem do wiadomości sprzed niespełna tygodnia:

Papież Benedykt XVI nie przyjmie Dalajlamy podczas jego grudniowej wizyty we Włoszech. – Watykan nie chce zaogniać stosunków z Pekinem – mówi Marco Politi, watykanista dziennika „La Repubblica”.

Papieże od Pawła VI, poprzez Jana Pawła II, po Benedykta XVI przyjmowali dotychczas Dalajlamę podczas jego wszystkich podróży do Rzymu. Szczególnie serdecznie witał go zawsze polski papież – doskonale rozumiejący, czym są komunistyczne represje. W 1986 r. zaprosił Dalajlamę na wspólną modlitwę o pokój w Asyżu. Przywódcy prześladowanych Tybetańczyków pozwolono ustawić posążek Buddy w jednej z franciszkańskich kaplic.

Tym razem Watykan – wbrew wcześniejszym zapowiedziom – nie chce przyjąć u siebie niewygodnego gościa. – Kuria rzymska nie chce drażnić Pekinu, bo ma nadzieję na kompromis w sprawie wyświęcania chińskich biskupów – twierdzi włoski watykanista Marco Politi.

Źródło: serwisy.gazeta.pl

Na końcu zacząłem się zastanawiać o co właściwie chodziło papieżowi uznając ostatecznie, że była to forma samokrytyki zwłaszcza w zakresie selektywnej ochrony praw człowieka.

Archiwum

Kategorie