You are currently browsing the tag archive for the ‘kościół’ tag.

Tak powinno być, że katolik nie korzysta z pomocy wróżek, jasnowidzów, spirytystów itd. itp. Dlaczego? Kościół, do którego należy, mu na to nie pozwala. Czy tylko katolik? Oczywiście, że nie. Ta zasada dotyczy każdego chrześcijanina o dowolnej przynależności wyznaniowej.

Jeśli katolik o tym nie wie, lub wiedzieć nie chce, niech czyta to czego biskupi nauczają w kazaniach:

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Tytuł niezaskakujący „Pełnomocnik Kościoła oszukał zakony i skarb państwa. Nowe zarzuty dla Marka P.”. Może się okazać, w którymś momencie, iż grupa osób przekręciła zarówno kościół jak i komisję majątkową.

Kolejne wątki afery w Komisji Majątkowej przy MSWiA. Pełnomocnik Kościoła, Marek P., były oficer śląskiej SB, przez wiele lat działał na szkodę zakonów, które go wynajęły. Na dodatek ukrywał przed skarbówką dochody. Mężczyźnie postawiono nowe zarzuty – ustaliła „Gazeta Wyborcza”.

Marek P. przez wiele lat reprezentował przed Komisją Majątkową przy MSWiA walczące o zwrot majątku utraconego w czasach PRL zakony i parafie. Ma już zarzuty korumpowania członków Komisji oraz oszustwa. Teraz były oficer śląskiej Służby Bezpieczeństwa został oskarżony także o to, że działał na szkodę kościelnych instytucji, które reprezentował – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Czytaj resztę wpisu »

  1. Katedra nostra
    Były oficer SB, na co dzień elegant, jeździł na spotkania z zakonnicami w starych zamszowych butach i kurtce z targowiska. Zakładał specjalnie niemodne okulary. I siostry go zatrudniały…
  2. „Tata” i siostry
    Marek P. obsługiwał zakony kompleksowo. Znajdował dla nich grunt do „odzyskania”, płacił za jego niską wycenę i od razu przedstawiał kupców gotowych dać więcej. Duchowni dzielili się zyskami z dobrodziejem…
  3. Za zamkniętymi drzwiami
    Jest bardzo ważne (…) zaspokajać roszczenia Kościoła w sposób szybki i ostateczny (cyt. ze słów dyrektora w Ministerstwie Finansów)

– To skandal, że w sytuacji kiedy obniża się zasiłki pogrzebowe dla rodzin, gdy zamraża się płace, podnosi VAT minister finansów dorzuca 4,6 mln. zł na zapłatę składki ZUS dla 18 tys. kapłanów. I jeszcze próbuje to ukryć – oskarża poseł SLD Sławomir Kopyciński.

Informacja o przeznaczeniu tych pieniędzy to konsekwencja dzisiejszej debaty budżetowej w Sejmie. Poseł zarzuca, że rząd próbował ukryć ten wydatek, bo znalazł go w pozycji, gdzie mowa była o dodatkowych środkach na najpilniejsze potrzeby, m.in. paliwo dla policji. – Pochodzą z rezerwy budżetowej, która naruszana jest w sytuacji bezwzględnie koniecznych wydatków. Czy zapłata za rzeszę księży należy do państwa?. Czy nie ważniejsza jest troska o ludzi, którzy stracili bliskich i nie mają za co ich pochować – pyta Kopyciński.

Twierdzi, że jego oburzenie budzi też fakt, że na przyszły rok rząd planuje w budżecie wydać 3 miliony więcej niż w roku obecnym na tzw. Fundusz Kościelny, z którego opłacane są m.in. składki zdrowotne za księży. – A już w tym roku wydaliśmy na to gigantyczną kwotę około 90 mln. zł – mówi posel Sojuszu. Zapowiada protest SLD wtej sprawie.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Kościół katolicki w Polsce jest wielkim posiadaczem, z pewnością największym właścicielem gruntów (nie licząc Skarbu Państwa). Dokładnie nie wiadomo, co Kościół ma, bo nie musi majątku ujawniać. Wiadomo, że ma coraz więcej.

Biskup Tadeusz Pieronek, sekretarz generalny episkopatu, już na początku lat 90. wezwał hierarchów do ujawnienia stanu posiadania. Był jednym z pierwszych, którzy domagali się pełnej przejrzystości finansów, tłumacząc, że Kościół nie ma powodu czegokolwiek ukrywać. „Trzeba zrozumieć – tłumaczył – że jeśli coś jest jawne, to jest lepsze niż wtedy, kiedy nie jest jawne”. Po 20-letniej walce biskup przyznaje, że lansowana przez niego polityka poniosła klęskę.

– Nie udało się, bo ludzie nie lubią ujawniać dochodów i chwalić się tym, co mają – mówi biskup Pieronek. – Transparentność jest ideałem, do którego trzeba dążyć w Kościele, i dopóki tego się nie zrobi, nie będzie spokoju. Trzeba szukać więc takich rozwiązań, które wszyscy zaakceptują.

Do tego czasu zdani jesteśmy na informacje, które Kościół sam przekaże. Są one bardzo skromne, bo wszystko, co dotyczy pieniędzy, majątków i zarobków, jest tajne. Gdy 10 lat temu zapytano o budżet polskiego Kościoła ks. Jana Droba, ekonoma Konferencji Episkopatu Polski, bezradnie rozłożył ręce i powiedział: „Kościół nie jest w stanie tego policzyć”.

Czytaj resztę wpisu »

Trzy lata temu jego twarz z zasłoniętymi czarnym paskiem oczami nie znikała z serwisów telewizyjnych. Media pisały o nim, jak o liderze sekty, który zmanipulował grupą betanek, zbuntowanych zakonnic, wypowiadających posłuszeństwo samemu papieżowi. Sam został suspendowany, pozbawiony zakonnego habitu, znalazł się pod pręgierzem kościelnych hierarchów.

Wtedy, trzy lata temu, bo dziś po krytyce nie ma ani śladu. Ksiądz Roman spokojnie pełni swoją duszpasterską posługę w szpitalu na Podlasiu. Pytanie tylko czy Kościół przebaczył mu grzechy czy też zamiótł jego sprawę pod dywan?

Ciepły, pogodny głos odzywa się w słuchawce, by po chwili głucho wstrzymać oddech. W jednej chwili głos zamienia się w słuch. Mówię ja – o wywiadzie, autoryzacji, szczerej, spokojnej rozmowie, być może najbardziej szczerej od kilku lat, tak przecież grzesznych dla właściciela głosu. W końcu głos po drugiej stronie przerywa ciszę. Już nie jest ciepły i pogodny. Teraz brzmi gniewnie, stanowczo, z drżeniem wywołanym nieoczekiwaną rozmową. – Nie będę rozmawiał ani z panem, ani z żadnym pana kolegą po fachu. Proszę więcej nie dzwonić – mówi ksiądz Roman tonem nie uznającym sprzeciwu. Potem już tylko odkłada z hukiem słuchawkę nie pozwalając na dokończenie zdania.

Czytaj resztę wpisu »

Archiwum

Kategorie