Archiwum

Posts Tagged ‘kobieta’

Miałem sen

28/08/2013 Komentarze wyłączone

W śnie tym istniała pewna wartość, ulotna, eteryczna, będąca obiektem pożądania wielu osób. W jej osiągnięciu nie pomagał status majątkowy, wiek, uroda, stan zdrowia i tężyzna fizyczna, mądrość, wiedza, cnota, znajomości; na jej zdobycie nie wpływał żaden z wymienionych (oraz niewymienionych, a mających w realnym świecie wpływ) środków ‚przekonywania’. Z tego powodu stanowiła obiekt pożądania. Jej posiadanie nie awansowało człowieka w hierarchii społecznej (ani żadnej innej) ale stanowiło specyficzny sposób sprawdzenia samego siebie (przybierając formę pytania: czy ja mam to coś co pozwoli mi sięgnąć po tę wartość); formę tak indywidualną, że jakiekolwiek porównanie siebie z innymi w tym względzie traciło rację bytu zanim ktoś zdołał o takim porównaniu pomyśleć; posiadający nie czuli się lepsi, ani się tak nie zachowywali, nie pogardzali tymi, którym nie było dane posiadać. Nie posiadający nie czuli się gorsi, ani nie zazdrościli tym, którzy posiadali. Brak posiadania i posiadanie nie były ze sobą konfrontowane. Brak posiadania skutkował jedynie pytaniem o mechanizm pozyskania, kryteria ofiarowania tej wartości człowiekowi. Budził pytanie: Co powoduje, że jedni ją otrzymali, a inni nie, skoro w żaden sposób się od siebie nie różnili? Jednakże ci, którzy otrzymali także zadawali sobie to własnie pytanie. Nikt nie był zaskoczony ani otrzymaniem i ani odmową udzielenia owej wartości. Traktowano to w naturalny sposób bez względu na efekt końcowy.

Czytaj dalej…

Gdy zatrzęsie się ziemia

20/04/2010 Komentarze wyłączone

Irański duchowny Hojatoleslam Kazem Sedighi obwinił rozwiązłe kobiety o wywoływanie trzęsień ziemi. Według duchownego tylko ścisłe przestrzeganie islamskiego prawa może ochronić Irańczykow.

– Wiele kobiet, które nie ubierają się skromnie, zwodzi młodych mężczyzn na manowce i szerzy cudzołóstwo w społeczeństwie, co zwiększa liczbę trzęsień ziemi – powiedział Sedighi. Duchowny wygłaszał kazanie na temat potrzeby „powszechnej pokuty”.

– Co możemy zrobić, by nie dać się pogrzebać pod gruzami? Nie ma innego wyjścia poza oddaniem się religii i dostosowaniem do islamskich przepisów obyczajowych – mówił Sedighi – Jeśli trzęsienie ziemi nawiedzi Teheran (red. stolica Iranu), nic poza mocą Boga nie będzie mogło przeciwstawić się takiej katastrofie. Więc nie zawiedźmy Boga – dodał duchowny.

Kobiety w Iranie muszą zakrywać całe ciało i nosić chustę na głowie. Wiele młodych kobiet próbuje obejść surowe religijne przepisy i nosi obcisłe ubrania i chusty, które odsłaniają część włosów.

Nie jest to pierwsza wypowiedź łącząca aktywność sejsmiczną z religijnością irańskiego społeczeństwa. Wcześniej minister dobrobytu i opieki społecznej Sadeq Mahsooli powiedział, że modlitwy i prośby o przebaczenie są „najlepszym sposobem na odparcie trzęsienia ziemi”. – Nie możemy stworzyć systemu, który zapobiega trzęsieniom ziemi, ale Bóg stworzył system, który ułatwia omijanie grzechu, modlitwę, wybaczenie, dawanie jałmużny i poświęcenie się – mówił Mahsooli.

Iran jest jednym z najbardziej niestabilnych sejsmicznie regionów na świecie. W 2003 roku podczas potężnego trzęsienia ziemi w mieście Bam zmarło ponad 31 tys. osób. Sejsmolodzy od wielu lat ostrzegają, że irańska stolica może zostać w najbliższym czasie dotknięta silnym trzęsieniem ziemi. Prezydent Mahmoud Ahmadineżad stwierdził ostatnio, że część z 12 milionów mieszkańców Teheranu powinna przenieść się w inne miejsce.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Dlaczego kobieta nie może być papieżem?

14/03/2010 1 komentarz

Aula Uniwersytetu Warszawskiego, kilkaset osób słucha dyskusji „Czy Maryja była feministką”. Katolickie działaczki kontra liberalne feministki. Stawiają problem: „Dlaczego właściwie kobieta nie mogłaby zostać papieżem?”.

Z powodów fizjologicznych – mówi nagle jedna z panelistek, lekarka, działaczka prawicowych ruchów pro-life Hanna Wujkowska. I opowiada, że z biologicznego punktu widzenia kobiety nie nadają się do pełnienia tej funkcji. – Tuż przed miesiączką dochodzi do swoistego obrzęku mózgu. Kobiety są tak przepełnione płynami fizjologicznymi, że ciężko im zachować zdrowy rozsądek. A co dopiero zarządzać czymś tak ogromnym, jak Kościół katolicki.

Czytaj dalej…