You are currently browsing the tag archive for the ‘Białołęka’ tag.

Kościół chce przejąć ostatnie wolne grunty w warszawskiej dzielnicy Białołęka. Stara się o teren, gdzie ma powstać strategiczne skrzyżowanie, szkoły, przedszkola i boisko.

Działka liczy 25 ha, a w imieniu skarbu państwa zarządza nią Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR). O jej przekazanie, jako rekompensatę za utracone w czasach PRL ziemie w Małopolsce, zwróciła się do komisji Kapituła Metropolitalna z Krakowa. Wyceniła grunt na 65 zł za m kw., podczas gdy rynkowe ceny ziemi w tej okolicy zaczynają się od 400 zł za m kw. Całość – według kościoła – jest warta 16,5 mln zł.

– Do rzetelności wyceny mamy poważne zastrzeżenia – mówi Jacek Malicki, wiceszef warszawskiego oddziału ANR.

– Kościół chce tylko odzyskać, co mu się należy. Nam jest wszystko jedno, jaką działkę dostaniemy. Najchętniej wzięlibyśmy pieniądze – mówi ks. Bronisław Fidelus z Kapituły Metropolitalnej. – Powiem szczerze. Jak otrzymamy grunt, to zaraz go sprzedamy.

Czytaj resztę wpisu »

Elżbietanki sprzedały odzyskany właśnie od państwa grunt biznesmenowi, który miał kontakty z „Nikosiem” i „Pershingiem”.

Chodzi o słynne 47 hektarów w warszawskiej dzielnicy Białołęka, o których wiele razy pisaliśmy. W czerwcu kościelno-rządowa Komisja Majątkowa przyznała je elżbietankom jako rekompensatę za grunty utracone w Poznaniu w czasach PRL.

Zakonnice wyceniły ziemię w Białołęce na 30,7 mln zł.

Władze dzielnicy uznały to za skandal. Twierdzą, że grunt jest wart aż 240 mln. Chciały tam budować niezbędne dla Białołęki szkoły, przedszkola, przychodnie i boiska. Decyzję Komisji uznały za „rażącą niegospodarność” i zawiadomiły prokuraturę.

Elżbietanki nie zasypiały gruszek w popiele. Dwa miesiące po zdobyciu gruntu sprzedały go bogatemu biznesmenowi z Pomorza.

W kopii aktu notarialnego (lipiec 2008) czytamy: „Stanisław M. oświadcza, że kupując przedmiotową nieruchomość, zamierza powiększyć swoje gospodarstwo rolne”.

Stanisław M., znany pomorski multimilioner i hotelarz, wiosną 2008r. kupił w Skierdach pod Warszawą – kilkanaście kilometrów od Białołęki – trzyhektarową działkę rolną. Zaraz się tam zameldował. Formalnie jest rolnikiem. Dzięki temu mógł łatwo kupić grunty od elżbietanek sklasyfikowane jako rolne.

Wcześniej białołęckimi gruntami zarządzała w imieniu skarbu państwa Agencja Nieruchomości Rolnych. ANR ma prawo pierwokupu ziemi rolnej. Traci je, jeśli ziemię kupuje rolnik. A Stanisław M. to wszak rolnik.

Czytaj resztę wpisu »

Poniższy tekst pochodzi z serwisu Gazety Wyborczej

Towarzystwo Pomocy dla Bezdomnych im. Brata Alberta jako rekompensatę za utracone w PRL-u mienie dostało koło Katowic działkę. Wyceniono ją na niewiele ponad 3 mln zł, a warta jest 15 razy więcej. Towarzystwo szybko ją sprzedało.

Chodzi o 157 ha gruntów rolnych w leżącym 25 km od Katowic Świerklańcu. Pola, sady, jezioro, las i ruiny posiadłości wybudowanej w XIX w. przez von Donnersmarcków przez ponad 50 lat należały do skarbu państwa.

W weekendy do Świerklańca przyjeżdżają rowerzyści i miłośnicy konnej jazdy z całej aglomeracji. Część szlaków leży na działce przekazanej Towarzystwu Pomocy im. św. Brata Alberta.
Czytaj resztę wpisu »

Ziemia w Warszawie jest tania. Czasami nawet bardzo tania. Wszystko zależy od wyceniającego, a ten potrafi zaniżyć jej wartość wielokrotnie. Szczególnie odczuwalne jest to w przypadku rozdających grunty w ramach zwrotu mienia Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych. O ile nie można usłyszeć zbyt dużo o szczególnym uprzywilejowaniu ‚innych związków wyznaniowych’ o tyle Kościół Katolicki wydaje się być ostatnimi czasy hołubiony przez MSWiA. Jak? O tak:

Na ogromnych polach przy ul. Wyszkowskiej w Białołęce miały powstać szkoły, przedszkola i boiska. Jednak komisja ds. zwrotów mienia Kościoła oddała teren zakonnicom poznańskim, ośmiokrotnie zaniżając jego wartość.

Dziś Białołęka to jedna z najszybciej rozwijających się dzielnic Warszawy. Ma prawie 100 tys. mieszkańców. Każdego roku powstają tu nowe osiedla, wprowadza się tu kilka tysięcy ludzi. Dzielnica od kilku lat zmaga się więc z brakiem przedszkoli, szkół, przychodni, boisk.

Władze dzielnicy miały nadzieję, że tego typu inwestycje powstaną na 47-hektarowym działce przy Wyszkowskiej, na peryferiach Białołęki. Grunt przy ul. Wyszkowskiej dotąd należał do skarbu państwa. Zarządzała nim Agencja Nieruchomości Rolnych w Warszawie, która wydzierżawiła na kilka lat działkę rolnikowi (uprawia tam zboże). Plany legły w gruzach, bo ziemię komisja ds. zwrotu mienia Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych przy MSWiA przyznała Zgromadzeniu Sióstr św. Elżbiety – Prowincji Poznańskiej w Poznaniu. Ma to być rekompensata za stracone po wojnie ziemie zakonu w stolicy Wielkopolski. Według wyceny zleconej przez komisję grunt jest wart 30 mln zł – zaledwie 65 zł za m kw. Średnio grunt w tej części Białołęki kosztuje 400-600 zł za metr kwadratowy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Archiwum

Kategorie