You are currently browsing the tag archive for the ‘bezmyślność lekarzy’ tag.

Niespodzianka z porannej prasówki:

Jan Kossakowski miał 37 lat, gdy trafił do zakładu psychiatrycznego. Niedopałkiem papierosa podpalił wtedy nieumyślnie stertę gazet. To wystarczyło lekarzom, by uznać go za niepoczytalnego.

– Rzuciłem niedopałek i dym się zrobił. Niedaleko był zakład stolarski. Ktoś zadzwonił i mnie zabrali – wspomina dziś 57-letni mieszkaniec wsi Niedrzwica Duża pod Lublinem, cytowany przez „Dziennik Wschodni”.

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał – spłonęły jedynie dwie sterty gazet. Sąd w Lublinie, powołując się na opinię biegłych, postanowił jednak umieścić mężczyznę w szpitalu psychiatrycznym. Pan Jan leczył się wcześniej z problemów alkoholowych. Postawiono mu zarzut próby podpalenia, uznając że nie jest w pełni zdrowy.

Pan Jan najbliższe 20 lat miał spędzić pod kluczem. Przez cały ten okres nikt nie zdecydował się na powołanie nowych biegłych. Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Archiwum

Kategorie