Archiwum

Archive for the ‘Wpis Totumfacki’ Category

Monitorowanie CMC III

31/12/2014 Komentarze wyłączone

Monitoring szafy dedykowanym urządzeniem. Bardzo fajna sprawa. Zadania wytyczone na początku to wykrywanie ‚zbrodziejów, podstępnych otwieraczów szaf’, oraz sprawdzanie czy oby w szafie nie jest nazbyt gorąco. Rittal dostarcza klocki. Mój zestaw stanowiły CMC III PU (compact), CAN-Bus Sensors (z czujnikami), TS (temperatury), moduł zasilający, moduł wykrywania zalań, moduł montażowy w RACK (1U), sterta kabli, śrub i uchwytów.

Panel WEB z PU CMC jest dobry. Robi wszystko co jest nam potrzebne, czyli wyświetla i powiadamia wizualnie oraz elektronicznie (poczta, umie się uwierzytelnić co podkreślam gdyż znam rozwiązania które nie potrafią, w każdym razie nie poprawnie). Na moduł do wysyłki SMS nie zdecydowaliśmy się. Moduł wykrywania zalań nie został zamontowany – zabrakło multiplikatora sensorów.

Jedyną dużą wadą rozwiązania jest permanentny niedobór dokumentacji a ‚miki’ typu ‚przytrzymać przez 5 sekund przycisk na panelu’ (wymusza sprawdzenie podłączonych urządzeń) są boskie, ale bez telefonu do przyjaciela nieosiągalne dla świata. Wady mniejsze to problem z wykrywaniem intruzów – co jakiś czas system (CMC itself) informuje mailem, iż nastąpiła próba otworzenia drzwi, której nie było; to brak powiadomień SMSowych (modułu brak; ale to zakładałem od początku). Wszystkie mniejsze daje się wyeliminować Nagiosem. Szukanie wtyczek dedykowanych i gotowych nie ma sensu. Z obecnych na dzisiaj żadna nie działa poprawnie, czy tylko na granicy tolerancji.

Czytaj dalej…

Reklamy

Jestem ekspertem

25/11/2014 Komentarze wyłączone

Skecz. Z kategorii zabawnych. Zabawnych tak długo jak długo nie występuje się w roli eksperta. W zasadzie ostatnich 15 lat mojego zawodowego życia obsadziło mnie w tej właśnie roli:

Kategorie:Wpis Totumfacki Tagi: ,

Rancid i Nortel w IBM BladeCenter H

30/10/2014 Komentarze wyłączone

Czasami warto robić kopie bezpieczeństwa z urządzeń sieciowych. Gdy się wie czym i jak można to zrobić problemu nie ma. Rozwiązania są dwa – zapłacić za produkt, wdrożyć i zapomnieć, lub zrobić samemu coś dokładnie realizującego nasze potrzeby. Osobiście używam w tym celu Rancida w zestawieniu z ViewVC oraz cvsgraphem a proces strugania domyka się w magicznym międzyczasie trzech dni roboczych (bo pijam kawę i miewam inne zajęcia); z tego co widzę efekt końcowy może być zgodny (po wykonaniu kilku czynności dodatkowych, nie ujętych w opisach cytowanych) z Rekomendacją D KNF w zakresie zabezpieczania danych.

Czasami trafi się przypadek ‚cudaczny’ za jaki uważam Layer 2-3 Gigabit Ethernet Switch Module for IBM eServer BladeCenter. Pomysł Nortela na moduł przełącznika w IBM Blade – takie niewiadomoco/niewiadomojak. Szukania, grzebania, sprawdzania i testów dwa dni. Po badaniach okazuje się, że wystarczy prawidłowo wskazać typ urządzenia. Mój rancid ruszył z kopiami konfiguracji po wpisaniu:

Czytaj dalej…

Narodziny Znamii Trudy

23/10/2014 Komentarze wyłączone

Żartowało się w przeszłości, iż prawdziwy polski patriota po prawicy, który w odpowiedzi na pytanie o nazwę ulicy usłyszy, że to ulica Dworcowa, lub Rekinowa, obowiązkowo zadać powinien pytanie czy Dworcow i Rekinow to oby napewno polskie nazwiska. Fama ostatnich czasów, w tym media, głosiła także, iż rodzimą Wikipedię opanowali fani prawej strony sceny politycznej. Próbowałem w to nie wierzyć aż znalazłem na Wikipedii wzmiankę o Znamii Trudzie (wszystko za sprawą iłów dwudziestych latających niepolitycznie ostatnimi czasy, czyli nie tam gdzie trzeba).

Czytaj dalej…

Bezkompromisowy ZTM

15/10/2014 Komentarze wyłączone

Warszawski ZTM przeklinałem od pewnego czasu, z różną częstotliwością i intensywnością. Oskarżałem o złe intencje, niechęć do pasażera i inne zbrodnie. Szkolenie z Diversity w firmie pozwoliło mi zrozumieć prostą prawdę – Warszawski ZTM jest bezkompromisowy w kwestiach klimatyzacji oraz ogrzewania.

bilet2

Czytaj dalej…

Podłożyć komuś świnię

30/09/2014 Komentarze wyłączone

Podłożyć komuś świnię można na wiele różnych sposobów, w każdym świecie, w każdej dziedzinie.

swinia

Od lat zaskakiwali mnie poważni (bez złośliwości i ‚wydawać by się mogło’) producenci czołowych rozwiązań w różnych dziedzin informatyki, którzy opierali swoje rozwiązania adresowane do biznesu, i kosztujące nielekką gotówkę, o oprogramowanie popularne, autorstwa czołowych producentów, koniecznie w wersjach „express”, znając przy tym ograniczenia tych wersji; ograniczenia z którymi docelowy użytkownik zderzy się może nie od razu, może nie po roku, ale niechybnie, w bliżej nieokreślonej przyszłości. O czym mówię?

Najczęściej spotykana przeze mnie konstrukcja to rozwiązanie, w którym główny serwis/proces wymaga do poprawnego działania serwera bazodanowego w tle; spotykana wtedy, gdy wersja ‚express’ silnika SQL osiągnęła już granicę wielkości bazy przewidzianą przez wersję (dla niewtajemniczonych: to celowe ograniczenie mające na celu wykluczenie stosowania prostych rozwiązań na skalę produkcyjną) i właśnie ‚coś’, najczęściej ‚coś bardzo ważnego’ przestało działać (nie tylko poprawnie, ale w ogóle).

Czytaj dalej…