You are currently browsing the category archive for the ‘Po godzinach’ category.

Ostatnie dni w moim środowisku zdominował termin ‚prekariat’ ze wskazaniem na wojnę ‚pokolenia wkurzonych’ z ‚pokoleniem zadowolonych’. Fajnie. Zadowoleni są zaniepokojeni. Wkurzeni są zadowoleni. Wszyscy rzucają w siebie epitetami są rozgorączkowani i mają dziki (z różnych względów) wzrok. Media, autorytety i politycy budują klimat apokaliptyczny, w którym za chwilę, dosłownie ‚już’ zdarza się ‚coś’ po czym już ‚nic’ nie pozostanie tym samym czym było dotychczas. Prognozy na przyszłość sugerują, iż najbezpieczniej jest w dzikiej głuszy zająć się survivalem bezzwłocznie i bez zastanowienia.

Najzabawniejszą kwestią jest to, że chwilowo nie zmieniło się nic.

Czy uwidocznienie się podziału pokoleniowego sprawi, że od jutra będę pracował trzy dni w tygodniu za satysfakcjonującą mnie kasę? Czy prekariat zrobi mi pranie, ugotuje obiad, posprząta mieszkanie? Czy media, autorytety i politycy zostaną sponsorami trzytygodniowego urlopu w klimatach ekskluzywnych w jakimś cieplejszym zakątku świata lub tylko opłaca moje rachunki? Czy stado rozgorączkowanych, z dzikim wzrokiem, zrobi dla mnie coś bardziej konkretnego niż mielenie ozorem o czymś o czym zdaje się mieć nikłą wiedzę? Czy w głuszy, jeśli się do niej wyprawię ze scyzorykiem, będę mógł zadzwonić po pizzę, uwalić się w oczekiwaniu na nią z piwkiem na ulubionej kanapie i klepiąc w pilota TV komentować świat?

Burza w szklance wody trwa.

Owszem, czekają nas zmiany. Tradycyjne. Małe misie o wąskich rozumkach zapomną na chwilę o pomnikach prezydenta tysiąclecia, rozrywaniu puszek z napojami i parówkach. Nie zapomną o ośmiorniczkach, cennych zegarkach i shogunach. Przez chwilę nie będą pamiętały, kto transferował ich kasę ze SKOK’ów w Polsce do Luksemburga, i podejrzewać będą podłych agentów wojskowych służb i ich grubymi nićmi szyty przekręt. Uwierzą we wszystko w co zechcą. Amnezja (i jej brak) skończą się kiedyś razem z obietnicami i zacznie się codzienny ‚bul’. Do kolejnych wyborów, w których rządzić będą nowe słowa, nowe sytuacje, nowe oburzenie i dobrze znane twarze :)

Reklamy

W kwestii pomników dobrze jest zachowywać umiar, szacunek, gust. Jeśli go nie zachowamy …

han_solo

Popkultura i jej symbole. Radosne połączenie religii oraz ikon sztuki filmowej.

virgin_mary_by_zeronteddy

Ostatni dzień roku 2015. Coraz dłuższy rzucam cień.

Cień

Cień

Zdjęcie z komórki byle jakiej. Bez skali. Nieobrabiane.

Im dłużej siedzę i myślę tym bardziej dochodzę do wniosku, że brakuje mi w otoczeniu dobrych wiadomości. Takich z kategorii sprawiających, że robię onomatopeiczne ‚dużeO!’

Koło już mamy. Pokój i demokrację ktoś, gdzieś, komuś, tradycyjnymi metodami, dostarcza. Czas i pieniądze na piwo też się znajdą. A mimo to czegoś mi brak. Dużego O! z wykrzyknikiem brakuje proszę Państwa.

Od czasu do czasu pokój mojej starganej brakiem dobrych wiadomości duszy przynoszą pospołu Serce i Rozum:

– ‚a pieprz yourself’ powtarzam różnym takim dookoła, którym zbyt wiele się wydaje, i jest mi raźniej :)

Ps. Pisane na kolanie celem wyrażenia … sam nie wiem czego.

Jestem fanem gdy Lord of Ultima. Trudno określić stopień fascynacji, dość powiedzieć, że gram regularnie, i regularnie inwestuję w rozwój konta m.in. realizując zakupy waluty gry (diamenty).

Wszystko jasne? Świetnie. Możemy iść dalej.

O tym, że taka gra istnieje dowiedziałem się na forum jednej z gier BigPoint’u. Kliknąłem na link do oficjalnej wiadomości i zarejestrowałem konto. Siłą rzeczy nastąpiło połączenie mojego konta w LoU z kontem w BP. Przekłada się to na grę w taki sposób, iż płatności wykonuję przez stronę BP.

Wszystko jasne? Świetnie. Możemy iść dalej.

Działało to świetnie przez +/- osiem miesięcy. Do dzisiaj, gdy tradycyjnie wykonałem opłaty a zakupiona przeze mnie waluta gry nie pojawiła się w grze. Co ciekawe środki z karty zniknęły. Pomoc BP okazała się znikoma (by nie powiedzieć: żałosna), albowiem zasugerowano mi co następuje:

Dziękujemy za zapytanie. PayPal nie mógł wykonać Pani/Pana płatności i niestety nie jesteśmy w stanie podać Pani/Panu dokładnego powodu. Nie otrzymaliśmy ostatecznego komunikatu o błędzie, przez co jesteśmy zmuszeni skierować sprawę do jej wyjaśnienia do działu pomocy technicznej.

Z działem pomocy technicznej PayPalu może się Pani/Pan skontaktować poprzez swoje konto PayPal.

Jeśli miałoby ponownie dojść do problemów, proszę skontaktować się z nami pod http://ssl.bigpoint.net/paymentsupport/

Wydawać by się mogło, że zlecenie będzie miało swój ciąg dalszy ale nie. Po udzieleniu mi powyższej odpowiedzi zlecenie zostało zamknięte. Od jego wysłania do ‚rozwiązania’ minęły trzy minuty więc zakładam, że udzielono mi odpowiedzi ‚szablonowej’ a opis sytuacji (długi, łącznie z kopią rachunku z PayPal’a) został zwyczajnie zignorowany przez prowadzącego.

Czytaj resztę wpisu »

Archiwum

Kategorie