Archiwum

Archive for the ‘Ciemnogród’ Category

Powrót „czarnych pułkowników”

29/06/2015 Komentarze wyłączone

Dwa lata temu śnił mi się przewrót wojskowy w Grecji. Przewrót jako konsekwencja kryzysu finansowego. Po ostatnich doniesieniach medialnych zastanawiam się czy sen ten się ziści, czy pojawią się jacyś nowi „czarni generałowie’ (dla odmiany), którzy postanowią wziąć ster władzy w swoje ręce i „ratować”, w sumie nie do końca wiem co, godność rodaków, czy stabilność UE.

Czarni pułkownicy // 1968

Czarni pułkownicy // 1968

Pomiędzy aniołami

15/05/2015 Komentarze wyłączone

Kolejne z cyklu marzeń sennych:

Wioska od 20 do 40 domów. Nad rzeką, blisko lasu. Tubylcy parają się agroturystyką, żyją z turystów. Schludnie. Cechy (nie)wyróżniające tubylców to miks płci; wygląd ani zachwycający ani szpetny; z twarzy podobni zupełnie do nikogo i szybko się zapomina ich twarze, wygląd, cechy fizyczne; głosy spokojne, umykające ale nie monotonne, niecharakterystyczne; wiek właściwie niemożliwy do określenia poza stwierdzeniem, że są dojrzałymi ludźmi; brak dzieci w całej miejscowości. Co tam robię? To co planowałem, wypoczywam. Spaceruję. Łażę po łąkach, po lesie, jem, piję, rozmawiam z żoną, z innymi turystami. Czuję że odpoczywam, że relaksuję się. Tubylcy są pomocni, ale nie rzucają się w oczy. Cięcie. Trafiam do wioski poza sezonem. Nie wiem jak. Nie wiem dlaczego. Odkrywam przyczynę ‚inności’ tubylców. To aniołowie obydwu frakcji, którzy wybrali życie na ziemi, dogadują się, nie ma dla nich znaczenia czy jesteś z dołu czy z góry, czy też jesteś ‚tylko’ człowiekiem, żyją skromnie (żadnych cudów), dają sobie radę, dobrze im z decyzja, którą podjęli.

Duel Picture by Karol Kolodzinski

Duel Picture by Karol Kolodzinski

Sen w klimacie cyklu Mai Lidii Kossakowskiej o aniołach a jednak różny. Spokojny. Odprężający. Energetyzujący.

Paranormal hospital activity

13/05/2015 Komentarze wyłączone

Miałem dzisiaj sen. Śnił mi się szpital, a konkretnie oddział psychiatryczny szpitala w wielopiętrowym budynku (wjazd windą na 4 piętro). Szpital z wyglądy jak każdy inny, ale na oddziale psychiatrycznym od czasu do czasu miały miejsce zdarzenia rodem z filmu Paranormal Activity. Konkretnie zaś na oddziale miejsce zmieniały ściany, ścianki, przepierzenia, drzwi. Problem męczył psychiatrów tam pracujących, gdyż racjonalni ludzie nie akceptują takich zdarzeń, więcej, wiedzą że zjawiska takowe nie istnieją, ale gdy po raz kolejny wbijał się jeden z drugim doktor, kubkiem kawy w ścianę, której jeszcze przed chwilą nie było, albo drzwi przesunęły się o dobry metr od ostatniego punktu, w którym je widział i walili głową w mur, uznali gremialnie, że coś musi być na rzeczy, zwłaszcza, że to ‚coś’ dodatkowo mocno destabilizowało leczenie obecnych na oddziale pacjentów, którzy także odczuwali skutki tego co się działo.

mental_hospital

Czytaj dalej…

147

15/04/2013 2 Komentarze

Tytuł wpisu niewiele wam mówi – prawda? Pozwólcie więc, że przytoczę taki oto tekst Ingo Schulze:

Z raportu podsumowującego badania utkwiła mi w pamięci jedna liczba – 147. Cały świat znajduje się w rękach 147 koncernów. Pięćdziesiąt najpotężniejszych to banki i firmy ubezpieczeniowe.

Oraz kolejny:

Mówienie o zamachu na demokrację to eufemizm. Gdy zdecydowana mniejszość, a właściwie tylko jej znikoma część, dostaje przyzwolenie na bogacenie się kosztem większości społeczeństwa, ba, gdy takie postępowanie jest legalne, to mamy do czynienia z postdemokracją. Winę za to ponosi samo społeczeństwo, które nie potrafi wybrać przedstawicieli reprezentujących jego interesy.

Czytaj dalej…

Gdyby głupota mogła fruwać …

06/03/2012 Komentarze wyłączone

Telewizja TVN wyemitowała ostatnio program Wojciecha Cejrowskiego pt. Buddyzm. Jakości materiału oceniał nie będę ale jego autorowi polecałbym zapoznanie się z alternatywnymi, do posiadanych, materiałami na temat buddyzmu. Nie będąc człowiekiem wymagającym zasugeruję użycie na przykład takiego oto skrótowca: Buddyzm for dummies w weekend.

Jako, że pan Wojciech łagodnie buddyzmu nie potraktował odezwały się głosy sprzeciwu (co zrozumiałe). Jako, że pojawił się opór społeczny i takież zainteresowanie część dziennikarzy poczuła się w obowiązku zrelacjonować społeczeństwu ‚że’; i obrodziło artykułami o wdzięcznych tytułach np.: Cejrowski rozwścieczył buddystów.

Radosna twórczość dziennikarska wprawiła mnie w stan zdziwienia.

Czytaj dalej…

Przeciwny ACTA

30/01/2012 Komentarze wyłączone

Droga praso i drogi dziennikarzu, a także polityku i ekspercie. Wraźcie sobie w notatniki, że ja, będąc przeciwnikiem ACTA, sposobu jej wprowadzenia, zachowania władz wokół sprawy oraz tworzenia prawa nieprzystającego do rzeczywistości, nie jestem:

  • dzieckiem fejsbuka
  • dzieckiem neostrady
  • gimbusem
  • studentem
  • internautą
  • zakręconym zajawkowiczem
  • zmanipulowanym baranem
  • złodziejem
  • piratem
  • roszczeniowym gówniarzem
  • actywistą
  • “młodymi ludźmi”
  • osobą przed trzydziestką
  • terrorystą
  • tchórzem
  • fanem Kazika Staszewskiego

Żebyście mieli trochę łatwiej, podpowiem, że jestem:

  • zwykłym obywatelem
  • …korzystającym z prawa do głosowania
  • osobą wykształconą i oczytaną, przebiegłą w mowie i piśmie
  • klientem i użytkownikiem internetu (jak znakomita większość społeczeństwa)
  • krytycznym obserwatorem rzeczywistości
  • twórcą
  • uczestnikiem kultury remiksu
  • odbiorcą niszowej kultury
  • nadawcą niszowej kultury
  • fanem seriali i filmów w angielskiej wersji językowej
  • zwolennikiem wygodnych kanałów dystrybucji treści
  • świadomym proporcji, w jakich obecnie rozkłada się finansowanie twórcy i pośredników
  • świadomym swoich swobód i sposobu, w jaki ACTA na nie wpłynie
  • osobą niełatwa do wyprowadzenia na ulice
  • mocno zirytowaną tym, że rządzący tym krajem starają się zmarginalizować mój (i innych) głos w sprawie ACTA (eufemizm dla: jestem wkurzony)

Ps. Tekst, zmodyfikowany na moje potrzeby, cytuję za blogiem snafu (thx Kya).