Archiwum

Archive for Listopad 2017

Mały modelarz

25/11/2017 Komentarze wyłączone

Mural--Antoni-Macierewicz-jako--maly-modelarz

 

Grafika za wiadomosci.gazeta.pl

 

Kategorie:Prywatne

Z perspektywy korposzczura

22/11/2017 Komentarze wyłączone

Ostatnie dni w moim środowisku zdominował termin ‚prekariat’ ze wskazaniem na wojnę ‚pokolenia wkurzonych’ z ‚pokoleniem zadowolonych’. Fajnie. Zadowoleni są zaniepokojeni. Wkurzeni są zadowoleni. Wszyscy rzucają w siebie epitetami są rozgorączkowani i mają dziki (z różnych względów) wzrok. Media, autorytety i politycy budują klimat apokaliptyczny, w którym za chwilę, dosłownie ‚już’ zdarza się ‚coś’ po czym już ‚nic’ nie pozostanie tym samym czym było dotychczas. Prognozy na przyszłość sugerują, iż najbezpieczniej jest w dzikiej głuszy zająć się survivalem bezzwłocznie i bez zastanowienia.

Najzabawniejszą kwestią jest to, że chwilowo nie zmieniło się nic.

Czy uwidocznienie się podziału pokoleniowego sprawi, że od jutra będę pracował trzy dni w tygodniu za satysfakcjonującą mnie kasę? Czy prekariat zrobi mi pranie, ugotuje obiad, posprząta mieszkanie? Czy media, autorytety i politycy zostaną sponsorami trzytygodniowego urlopu w klimatach ekskluzywnych w jakimś cieplejszym zakątku świata lub tylko opłaca moje rachunki? Czy stado rozgorączkowanych, z dzikim wzrokiem, zrobi dla mnie coś bardziej konkretnego niż mielenie ozorem o czymś o czym zdaje się mieć nikłą wiedzę? Czy w głuszy, jeśli się do niej wyprawię ze scyzorykiem, będę mógł zadzwonić po pizzę, uwalić się w oczekiwaniu na nią z piwkiem na ulubionej kanapie i klepiąc w pilota TV komentować świat?

Burza w szklance wody trwa.

Owszem, czekają nas zmiany. Tradycyjne. Małe misie o wąskich rozumkach zapomną na chwilę o pomnikach prezydenta tysiąclecia, rozrywaniu puszek z napojami i parówkach. Nie zapomną o ośmiorniczkach, cennych zegarkach i shogunach. Przez chwilę nie będą pamiętały, kto transferował ich kasę ze SKOK’ów w Polsce do Luksemburga, i podejrzewać będą podłych agentów wojskowych służb i ich grubymi nićmi szyty przekręt. Uwierzą we wszystko w co zechcą. Amnezja (i jej brak) skończą się kiedyś razem z obietnicami i zacznie się codzienny ‚bul’. Do kolejnych wyborów, w których rządzić będą nowe słowa, nowe sytuacje, nowe oburzenie i dobrze znane twarze :)

Polak rozłamany

20/11/2017 Komentarze wyłączone

Polskość jako zadany temat… Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa klęski. Zwycięstwa?

Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje bark brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię; i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę; Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi. Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości – między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą –[—-] [wycięte przez cenzurę – Ustawa z dnia 31 VII 1981 r. o kontroli publikacji i widowisk, art. 2 pkt 6 (Dz. U. nr 20 poz. 99, zm.: 1983 Dz. U. nr 44 poz. 204)] porywa się na czyny wielkie z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.

Czytaj dalej…

Kategorie:Prywatne