Przyznam, że się nie spodziewałem takich rozwiązań ale urzędnicy potrafią podróżować w czasie:

Ministerstwo Zdrowia chce, by szpitale psychiatryczne nie wydawały chorym przepustek w czasie szczytu NATO oraz ŚDM i wizyty papieża Franciszka. – To łamanie praw pacjenta – oburzają się psychiatrzy

Pomysł z ograniczeniem wydawania przepustek podczas szczytu NATO i ŚDM oraz w okresie poprzedzającym te wydarzenia wyszedł z MSW. Jeszcze w maju wiceminister Jarosław Zieliński napisał do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, że „takie rozwiązanie mogłoby stanowić istotny czynnik, który miałby wymierny pozytywny wpływ na poziom bezpieczeństwa”.

Jak się okazuje, pomysł wcale nie jest nowy. Psychiatrzy z dłuższym stażem wspominają, że podobnie było w PRL, kiedy do Polski przyjeżdżał papież. Wtedy jednak nie obowiązywała ustawa o prawach pacjenta. Teraz ustawa jest. Ograniczanie wydawania przepustek oznacza jej łamanie. Zwłaszcza że jak podkreślają psychiatrzy, zwalnianie chorych do domu to element procesu terapeutycznego.


Być może dlatego w Ministerstwie Zdrowia nie spieszono się z reakcją. W końcu jednak 4 lipca wiceminister Marek Tombarkiewicz wysłał do wszystkich dyrektorów szpitali i zakładów psychiatrycznych, a także szpitali ogólnych, które mają oddziały psychiatryczne, list z prośbą, by uwzględnili oczekiwania MSW. Zastrzegł przy tym, że „intencją nie jest ograniczenie praw człowieka, praw pacjenta czy zaburzanie procesu terapeutycznego, ale jedynie dobro osób dotkniętych zaburzeniami psychicznymi oraz zapewnienie im, jak również wszystkim uczestnikom wydarzeń bezpieczeństwa”.

Gdyby szpitale zastosowały się do prośby, musiałyby zaprzestać wydawania przepustek do końca lipca, czyli ostatniego dnia ŚDM. Zapytaliśmy w Ministerstwie Zdrowia, na jakiej podstawie urzędnicy twierdzą, że pacjenci na przepustkach mogą stanowić zagrożenie? Nie dostaliśmy odpowiedzi, bo wiceminister Tombarkiewicz wyjechał wczoraj do Gdyni i był nieuchwytny, a nikt za niego tłumaczyć się nie chciał.

Prof. Piotr Gałecki, krajowy konsultant w dziedzinie psychiatrii, nie chce wprost komentować listu. – Większość społeczeństwa ma uprzedzenia względem osób z zaburzeniami psychicznymi, tymczasem według badań są one rzadziej sprawcami przestępstw niż osoby zdrowe – zwraca jednak uwagę psychiatra.

– Ten list jest kuriozalny. Stygmatyzuje chorych psychicznie. Ministerstwo próbuje wpłynąć na decyzje lekarzy dotyczące leczenia chorych. To niedopuszczalne – komentuje Marek Balicki, psychiatra i były minister zdrowia.

tekst za: http://wyborcza.pl/1,75398,20372880,bez-przepustek-ze-szpitali-psychiatrycznych.html

Reklamy