Tytuł wpisu niewiele wam mówi – prawda? Pozwólcie więc, że przytoczę taki oto tekst Ingo Schulze:

Z raportu podsumowującego badania utkwiła mi w pamięci jedna liczba – 147. Cały świat znajduje się w rękach 147 koncernów. Pięćdziesiąt najpotężniejszych to banki i firmy ubezpieczeniowe.

Oraz kolejny:

Mówienie o zamachu na demokrację to eufemizm. Gdy zdecydowana mniejszość, a właściwie tylko jej znikoma część, dostaje przyzwolenie na bogacenie się kosztem większości społeczeństwa, ba, gdy takie postępowanie jest legalne, to mamy do czynienia z postdemokracją. Winę za to ponosi samo społeczeństwo, które nie potrafi wybrać przedstawicieli reprezentujących jego interesy.

Całość dokumentu znajdziecie w artykule: Kapitalizm nie potrzebuje demokracji.

— Kolejna inspiracja spłynęła z artykułu: Pogranicze. Autor postawił tezę:

Ame­ry­ka­nie mają takiego kul­tu­ro­wego jobla (ładnie o tym pisze Woj­tek Orliń­ski w „Ame­ryka nie ist­nieje”), że Gdzieś Tam/Na Zewnątrz (Out There) oprócz prawdy jest sobie kra­ina mle­kiem i mio­dem pły­nąca, która czeka tylko na to, żeby uczy­nić ją sobie pod­daną, zgo­lić lasy, wystrze­lać zwie­rzynę i spe­ne­tro­wać doliny szy­bami gór­ni­czymi, a wszystko to w imię kon­sty­tu­cyj­nych praw do życia, wol­no­ści i swo­body w reali­zo­wa­niu jeba­nych dążeń każ­dego oby­wa­tela.

Tyle, że obywatel praw nie ma i w gruncie rzeczy:

[…] widzi­cie sie­bie w roli pio­nie­rów wybi­ja­ją­cych pierw­sze ślady w pia­skach obcych pla­net, a tym­cza­sem, to będzie robota dla wypusz­czo­nych do cywila pilo­tów i innych koman­do­sów, a wasi odpo­wied­nicy będą naj­wy­żej 20 lat póź­niej prze­kła­dać bity w orbi­tal­nym kubi­klu […]

— Ostatnia inspiracja spłynęła podczas słuchania utworu ‚Hej Jude’ gdy dowiedziałem się, że to jeden z nielicznych utworów The Beatles do którego praw nie posiadał Michael Jackson. Zdziwieni? Słusznie. Ja też byłem zdziwiony faktem posiadania przez niego ‚publishing rights’ do większości utworów The Beatles.

Ogólnie siedzę więc i zastanawiam się gdzie się podziała biblioteczka z książkami Karola Marksa.

Reklamy