Strona główna > Tarotowe impresje > Kim jest tarocista?

Kim jest tarocista?

06/03/2013

Kim jest tarocista? Czy to tylko wieszczący różne, głównie nieszczęśliwe, wydarzenia potomek Kasandry? Czy też, obdarzony darem wymowy, pracownik telewizji, której grupa odbiorców docelowych cierpi na bezsenność? A może ktoś zupełnie inny; plasujący się z zestawem umiejętności, doświadczenia i obowiązku pomiędzy duszpasterzem a psychoterapeutą? Kim jest taki człowiek? Przebiegłym naciągaczem? Zwyczajnym altruistą? Kim jestem ja sam gdy stwierdzam mówiąc o sobie: jestem tarocistą.

Często wracam myślami do filmu Matrix i myśli, które się w nim pojawiły wprost. Jedną z nich wygłasza Wyrocznia, mówiąc:

Zdradzę Ci sekret. Być Wybrańcem to tak, jak być zakochanym. Nikt Ci tego nie powie. Sam to wiesz.


Podobnie jest z ‚byciem tarocistą’. Nikt nie może powiedzieć mi ‚jesteś tarocistą’. Nikt nie może zbadać mojego stanu wiedzy, bagażu doświadczeń, umiejętności różnorodnie ukierunkowanej pracy z kartami (i ludźmi) by następnie stwierdzić, że nim jestem. Wiem to sam. Ważniejsze od tego, że wiem, jest to jaką treść ubieram w te słowa. Moja treść składa się z kilku czynników/elementów.

Pierwszym z nich jest wątpliwość dotycząca istnienia wartości stałych, niezmiennych w warstwie językowej, komunikacyjnej, ale idąc dalej także etycznej (moralnej). To co mnie otacza, opisuje i dotyczy uznaję za sytuacyjne, zmienne, relatywne, wieloznaczne. Prowadzi mnie to do kolejnego z nich, do zadeklarowania postawy uważności wobec świata; wobec sytuacji, zdarzeń, relacji; tak wewnętrznych jak i zewnętrznych. Uważności wiodącej następnie do wypracowania specyficznych i odpowiednich dla mnie metod weryfikacyjnych, oraz finalnie umiejętności grupowania zdarzeń i postaw, przy zachowaniu wszelkich zasad daleko posuniętej indywidualizacji. Ostatecznie zaś wypracowania w sobie stosownych, adekwatnych acz elastycznych, wzorców reakcji na zdarzenia.

W dynamicznych procesach życiowych karty tarota pełnią zatem funkcję swoiście pojmowanego inhibitora. Umiejętność takiego ich wykorzystania, umiejętność rozpoznania i inhibicji słów oraz zdarzeń składa się w moim odczuciu na równoznaczne z uprawniającym do stwierdzeniem ‚jestem tarocistą’. Jednocześnie też, i to moim zdaniem odróżnia tarocistę od reszty użytkowników kart, nie pełnią one w jego życiu nigdy funkcji inicjatora, czy choćby tylko katalizatora.

I to kompletna (w zarysie) odpowiedź na pytanie zadane w tytule wpisu, gdyż to jak zdecyduję się spożytkować posiadane zdolności lub wiedzę odzwierciedlają wszystkie inne terminy funkcjonalnie opisujące tarocistę jako wróżbitę, diagnostę, analityka, doradcę itd. itp. ictjch.

%d blogerów lubi to: