Strona główna > Tarot > Czy napad się uda?

Czy napad się uda?

07/07/2012

Portal policyjni.pl donosi dzisiaj o … tarocistach. Zaskoczeni? Ja nieszczególnie, zwłaszcza, że nie chodzi o naciąganie klientów ale o to:

Czy napad się uda? Takie pytanie zadawała wróżbicie banda gangsterów, za każdym razem gdy planowali kolejny rabunek. Czteroosobowa grupa upodobała sobie banki i jubilerów. Pomimo pomocy wróżbity wpadli w ręce włoskiej policji.

Gangsterzy działali w Ligurii, Piemoncie i Emilii-Romanii. Byli bardzo konsekwentni, za każdym razem szukali u wróżącego z kart, gwarancji powodzenia napadu. To ustalenia śledztwa, które doprowadziło do zatrzymania czteroosobowego gangu. Widać wróżbita się pomylił.

Czy zmienię pracę? Czy poznam wymarzonego partnera/partnerkę? Czy mojego sąsiada trafi szlak, albo przynajmniej skarbówka? Czy mój partner/partnerka mnie zdradza? Czy napad się uda?


Takie, i inne tego typu, nonsensowne pytania są codziennością osób zajmujących się kartami. Dlaczego nonsensowne? Bo to Ty powinieneś/powinnaś wiedzieć, czy chcesz zmienić pracę (i co Ci odpowiada); znać cechy swojego wymarzonego partnera i wiedzieć, w jakich miejscach go nie spotkasz (jeśli je posiada), a w których spotkasz go niechybnie, albowiem to, że kiedyś poznasz jest pewne; nie życzyć źle sąsiadowi (bo zawiść bywa siłą niszczącą i utrudnia życie); nie szukać potwierdzenia zdrady, albowiem jeśli jej szukasz oznacza to w istocie koniec Twojego związku; finalnie zaś zdawać sobie sprawę z tego, że powodzenie, tego czy innego, zamierzenia nie zależy od kart, ale od Twojego, do niego, przygotowania, oraz konsekwentnej i dynamicznej (nawet jeśli oznacza to zmianę planu działania w danej chwili) realizacji własnych zamiarów.

Wróżba, pozytywna czy negatywna, nie jest ogłoszeniem wyroku niebios czy losu; niezmiennym i nieodwołalnym. Wróżba jest jedynie prognozą, która zwraca uwagę na różne aspekty przyszłości, niekoniecznie oczywiste na pierwszy (i drugi, oraz trzeci) rzut oka, na skutki, różnych wariantów, naszych decyzji; prognozowanie takie nie zwalnia nikogo z obowiązku samodzielnego decydowania o własnych losach, jak i ponoszenia konsekwencji (przyjemnych lub nieprzyjemnych w odbiorze) podejmowanych decyzji i działań. Wspomniani przestępcy przekonali się o tym aż nadto dobitnie, z drugiej zaś strony … należało im się to co ich spotkało ;-)

%d blogerów lubi to: