Strona główna > Tarot > Karty ‚szatana’

Karty ‚szatana’

07/05/2012

Żadna ze znanych mi duchowych ścieżek (ze szczególnym uwzględnieniem tzw. ścieżek objawionych) nie zaprzecza własnej fascynacji praktykami mantycznymi, ani nie odmawia im skuteczności.

Chrześcijaństwo i judaizm (w dowolnym ze swoich odłamów) nie stanowią w tym przypadku żadnego wyjątku. Stąd biblijne przykłady np. spirytyzmu w pełnej krasie na długo przed Rivailem. Dla nieobeznanych z jej (Biblii) tekstem przykład z pierwszej księgi Samuela (rozdział 28, w przekładzie Biblii Warszawsko-Praskiej):

(6) Zwrócił się Saul po radę do Jahwe, ale Jahwe nic mu nie odpowiedział, ani żadnym snem, ani przez urim, ani przez proroków. (7) Wtedy rzekł Saul do swoich sług: Poszukajcie mi jakiejś kobiety, która wywołuje duchy; do niej się udam i ją poproszę o radę. Odpowiedzieli mu na to jego słudzy: W Endor jest pewna kobieta, która wywołuje duchy. (8) Saul, chcąc, by nikt go nie rozpoznał, wdział na siebie inne szaty i wyruszył w drogę, mając ze sobą dwóch ludzi. Nocą przybyli do owej kobiety. Saul powiedział do niej: Przepowiedz mi przyszłość, wywołując duchy, i spraw, żeby przyszedł do mnie ten, którego ci wymienię. (9) Kobieta odpowiedziała: Wiadomo ci, że Saul wypędził z kraju wszystkich wróżbitów i czarnoksiężników. Dlaczego zastawiasz na mnie tę pułapkę i chcesz mnie zgubić? (10) Ale Saul przysięgał na Jahwe, mówiąc: Na życie Jahwe, nie spotka cię za to nic złego. (11) Zapytała więc kobieta: Kogo mam ci wywołać? A on odpowiedział: Przywołaj mi, proszę, Samuela. (12) Kiedy już ukazał się Samuel, kobieta zawołała głośno w stronę Saula: Dlaczego mnie oszukałeś? Przecież ty jesteś Saulem! (13) Król zaś powiedział: Nie bój się! Powiedz mi, co zobaczyłaś. Kobieta odpowiedziała Saulowi: Widzę coś jakby bóstwo wyłaniające się z ziemi. (14) Zapytał ją: Jak wygląda? A ona odpowiedziała: Ma wygląd wchodzącego na górę starca, okrytego płaszczem. Wtedy Saul przekonał się, że był to Samuel. Skłonił się tedy nisko i upadł na twarz.


Można odnieść wrażenie, iż współczesny mistycyzm chrześcijański nad wyraz poważnie traktuje zjawiska takie jak uzdrawianie, wygłaszanie proroctw, mowę wiedzy i mądrości (obydwie natchnione), religijne uniesienie (łącznie z aktem glossolaliów). Powszechność tego odwrotu do mistyki konstytuuje, z mojej perspektywy, także szeroko rozumianą ezoterykę (obydwa zjawiska operują w tej samej ‚szarej’ strefie). Świat ‚wyznaniowy’ nie ma wątpliwości co do tego, że Tarot, praktyki dywinacyjne z nim związane, działają w istocie, a to co odróżnia jego podejście do owych od ezoteryki to przekonanie o niewłaściwości źródeł pochodzenia wiedzy uzyskanej z jego użyciem w konfrontacji z własnymi objawieniami.

Lubię twórczość Mai Lidii Kossakowskiej. W treść mojego monologu dobrze wkomponowuje się taki oto fragment jednego z jej opowiadań (Wieża zapałek):

– W kieszeni masz szklaną kulę i klucz, zgadza się?
Drago skinął głową.
– To standardowe wyposażenie. Żaden anioł nie zdoła nieustannie czuwać przy kliencie, dlatego czasem wolno mu śledzić jego poczynania w szklanej kuli. Jeśli stróż podejrzewa, że dzieje się coś złego, otwiera specjalnie dostrojonym kluczem właściwy wymiar i natychmiast znajduje się przy kliencie.
– To po diabła leźliśmy przez całe Królestwo, żeby się tutaj dostać? – przerwał Drago.
Saturnin obrzucił go druzgocącym spojrzeniem.
– Kluczem można się posłużyć tylko w razie niebezpieczeństwa. Stróż korzystający z tej metody ryzykuje, że nie zdąży zapobiec nieszczęściu. Dlatego wskazane jest spędzać z klientem możliwie najwięcej czasu. Kuli wolno używać jedynie w ostateczności. W naszym zawodzie największe znaczenie ma jednak profilaktyka i intuicja. Stróż powinien przeczuwać niebezpieczeństwa i pokusy grożące podopiecznemu, żeby skutecznie im zapobiegać.
– Stawianie kabały też mieści się w zakresie profilaktyki? – zapytał Drago na pozór niewinnie. W kącikach szarych oczu pojawił się błysk rozbawienia.
– W żadnym wypadku. Wróżenie z kart należy do zakazanych praktyk magicznych.
– A szklana kula nie? – zainteresował się były żołnierz.
Saturnin starał się nie zwracać uwagi na zawartą w pytaniu ironię.
– Kula jest poświęcona – powiedział z naciskiem.
– To wszystko wyjaśnia – rzekł Drago, mrużąc roześmiane, pełne szyderstwa oczy.

Chwilami, obserwując głosy protestu środowisk (pro)kościelnych w sprawie kart dochodzę do wniosku, że w gruncie rzeczy chodzi o to, iż … Tarot nie jest poświęcony ;)

  1. anoino
    11/04/2012 o 10:58

    Bzdura. W księdze Samuela w ogole nie ma rozdziału 28!!!!

  2. Artur
    11/04/2012 o 11:37

    W Pierwszej księdze Samuela mamy 31 rozdziałów. Można to zweryfikować np. tutaj, lub tutaj; a jeśli i to nie wystarczy polecam ten tekst.

    A teraz wyjaśnij mi proszę dlaczego pomyliłeś/aś pierwszą księgę Samuela z drugą? I dlaczego tak ważne jest dla Ciebie ‚usunięcie’ rzeczonego tekstu w treści Pisma? :)

  1. No trackbacks yet.
Możliwość komentowania jest wyłączona.
%d blogerów lubi to: