Archiwum

Archive for Marzec 2012

Julian Tuwim „Całujcie mnie wszyscy w dupę”

22/03/2012 Komentarze wyłączone

Piosenka, posłuchałem, zażarła, wgryzła się w zwoje … chwyciła.

Tylko czegoś mi w niej brakowało. Stwierdziłem po chwili – a jednak ocenzurowali! :) Więc gwoli zaspokojenia potrzeby kronikarskiej pełna treść wiersza poniżej:

Czytaj dalej…

Kiedy Nagios ‚staje dęba’

15/03/2012 Komentarze wyłączone

Dzień zaczyna się spokojnie; człowiek siada, wydaje komendę:

apt-get install nagios3

– i chwilę potem cieszy się dystrybucyjnym monitoringiem ;) Cieszy się niezbyt długo albowiem grzebanie po webowej przyległości co chwila kończy się komunikatem:

Error: Could not open command file ‘/var/lib/nagios3/rw/nagios.cmd’ for update!

– myśli sobie ‚co ja źle zrobiłem’; sprawdza konfigurację, ale:

check_external_commands=1

– widnieje w niej jak wół. No to siup – chmod – i po sprawie. Do restartu nagiosa ;) Bo potem znowu kanalizacja miejska. Na koniec zmęczony wytacza poważne argumenty:

service nagios3 stop
dpkg-statoverride --update --add nagios www-data 2710 /var/lib/nagios3/rw
dpkg-statoverride --update --add nagios nagios 751 /var/lib/nagios3
service nagios3 start

– i jego problemy ustają… do kolejnej szybkiej instalacji. Bye :)

Ps. Tak, wiem, że już o tym pisałem przy okazji Centreona na Ubuntu 8.10.

Gdyby głupota mogła fruwać …

06/03/2012 Komentarze wyłączone

Telewizja TVN wyemitowała ostatnio program Wojciecha Cejrowskiego pt. Buddyzm. Jakości materiału oceniał nie będę ale jego autorowi polecałbym zapoznanie się z alternatywnymi, do posiadanych, materiałami na temat buddyzmu. Nie będąc człowiekiem wymagającym zasugeruję użycie na przykład takiego oto skrótowca: Buddyzm for dummies w weekend.

Jako, że pan Wojciech łagodnie buddyzmu nie potraktował odezwały się głosy sprzeciwu (co zrozumiałe). Jako, że pojawił się opór społeczny i takież zainteresowanie część dziennikarzy poczuła się w obowiązku zrelacjonować społeczeństwu ‚że’; i obrodziło artykułami o wdzięcznych tytułach np.: Cejrowski rozwścieczył buddystów.

Radosna twórczość dziennikarska wprawiła mnie w stan zdziwienia.

Czytaj dalej…

Monit, Perdition i Debian

01/03/2012 Komentarze wyłączone

Monit to cudowny program, zdejmujący z barków administratora kupę zmartwień – bo, prawdę mówiąc, nie ma tak dobrze, żeby z cudzej aplikacji wyeliminować wszystkie wycieki pamięci czy nagłe zgony. Biznes ma swoje priorytety, programiści swoje – a my możemy co najwyżej takiego obiekta reanimować i napisać kilka ciepłych słów do wspomnianych osób. Nic to nie da, ale podreperuje samopoczucie. Restartować możemy sami (o ile lubimy wstawać w środku nocy) albo jakimś automatem, na przykład wspomnianym Monitem, który dopilnuje czy aplikacja odpowiada, czy nie zjada za dużo pamięci – a jakby co, to podejmie za nas stosowne działania.
Czytaj dalej…