Tytuł niezaskakujący „Pełnomocnik Kościoła oszukał zakony i skarb państwa. Nowe zarzuty dla Marka P.”. Może się okazać, w którymś momencie, iż grupa osób przekręciła zarówno kościół jak i komisję majątkową.

Kolejne wątki afery w Komisji Majątkowej przy MSWiA. Pełnomocnik Kościoła, Marek P., były oficer śląskiej SB, przez wiele lat działał na szkodę zakonów, które go wynajęły. Na dodatek ukrywał przed skarbówką dochody. Mężczyźnie postawiono nowe zarzuty – ustaliła „Gazeta Wyborcza”.

Marek P. przez wiele lat reprezentował przed Komisją Majątkową przy MSWiA walczące o zwrot majątku utraconego w czasach PRL zakony i parafie. Ma już zarzuty korumpowania członków Komisji oraz oszustwa. Teraz były oficer śląskiej Służby Bezpieczeństwa został oskarżony także o to, że działał na szkodę kościelnych instytucji, które reprezentował – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Kościelny pełnomocnik oszukiwał swoich klientów

Nowe wątki w śledztwie dotyczą oszustwa, jakiego Marek P. miał się dopuścić wobec działającego przy krakowskich albertynkach Towarzystwa Pomocy dla Bezdomnych im. Brata Alberta. Towarzystwo wynajęło mężczyznę w imieniu zakonnic – pisze „GW”. Według ustaleń „Gazety”, w 2007 r. Marek P. wywalczył dla nich – w ramach rekompensaty za utracone ziemie pod Krakowem – dwie należące do skarbu państwa działki w Zabrzu. Obie zostały wycenione na 6 mln. zł. Taką opinię rzeczoznawcy dostarczył Marek P – opisuje „Gazeta Wyborcza”. Po uzyskaniu gruntów albertynki pozbyły się ich za wskazaną przez rzeczoznawcę cenę – 6 mln zł. Kupcem była katowicka firma TDJ Investments, należąca do Tomasza D., 25-ego na liście najbogatszych Polaków. Pośrednikiem miał być…Marek P.

Wartość gruntów zaniżona o 28 mln zł

Jak pisze „GW”, prokuratura ustaliła, że D. „kupował kościelne grunty przekazywane przez Komisję Majątkową, posługując się fałszywym meldunkiem i podając się za rolnika indywidualnego”. Śledczy ustalili też, że w wycenie działek w Zabrzu wartość terenów została zaniżona aż sześciokrotnie, co przyznał zresztą – według „GW”, sam rzeczoznawca, który ją robił. Według śledczych dwie działki są teraz warte aż 34 mln zł.

Marek P. oszukiwał wszystkich. Fiskusa też

Najwyraźniej Marek P. oszukał zarówno skarb państwa (zakon dostał więcej, niż warte były tereny, za które się ubiegał o rekompensatę), jak i albertynki – na współpracy z Markiem P. straciły 28 mln zł. Pełnomocnik zakonnic jest też podejrzany o oszustwa podatkowe. Miał ukrywać dochody uzyskane dzięki współpracy z zakonami.Tylko w 2006 r. miał zataić dochód 700 tys. zł.

Pełnomocnik parafii do zadań specjalnych

Marek P. słynął w środowisku kościelnym jako człowiek, który potrafił w Komisji wywalczyć rekompensatę nawet w sprawach najtrudniejszych. Kościelne instytucje weszły dzięki niemu w posiadanie mienia wartego miliony zł. Według gliwickich prokuratorów skuteczność byłego SB-eka wynikała z tego, że korumpował on członków Komisji – pisze „Gazeta Wyborcza”.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Reklamy