Archiwum

Archive for Grudzień 2010

Cisco, HP ProCurve and MSTP

22/12/2010 Komentarze wyłączone

Not so far away and not so long ago we made a Plan: new, redundant LAN for small Data Center. In fact, it was boring work. Homogeneous equipment, star-like, flat topology: two redundant units to aggregate traffic, edge switches connected to both units to achieve redundancy and load-balancing by MSTP. Nothing special.

But Our Lady walks nearby and, in cloudy and windy morning, small, gold apple with engraved word „cheaper” flew through window in our office. After that we got: two HP 5400zl, bunch of HP 2910al, four Cisco 2960, stack of Cisco 2950… and unchanged requirements.

Then funny part of our work was to come. Fortunately MSTP in 2960s is compatible with one in 5400s. But these in 2950s… not. As expected and noticed in this document and here.

In fact, we were able to achieve something like „working” environment, but situation, when some switches in LAN don’t recognize root-switches (this mechanism is described in mentioned docs), was considered by us as unacceptable.

We thought…
we smoked…
we prayed to Eris…
and we made it!

It was so simple: maybe Cisco 2950 isn’t compatible with HP equipment – but it is compatible with 2960. So, we created second level in our spanning-tree and connected each 2950 to two 2960, instead to root-HP 5400s. Each 2960 is connected to two 5400s and, in this way, we got reliable network with fast-enough convergence. BPDUs sent and received from/by 2950s are translated by 2960s and all switches can see valid roots in MSTP regions.

Hail Eris! Sieg hail Discordia!

PS. Thanks to Kooba for corrections and advices.

Jak rozpętałem III wojnę światową

17/12/2010 3 Komentarze

Dłubałem przy systemie (nomen omen dla ciągu dalszego wpisu) monitorującym. Zadzwonił telefon a w nim … C.K. Administrator Budynku (biurowiec na 2000 osób). Poinformował mnie głosem dostojnym, iż przyjechali panowie z firmy serwisującej systemy gaśnicze w naszej serwerowni, oraz, że panowie Ci, gdy tylko się nimi zajmę, wykonają testy instalacji p.poż. w pomieszczeniu wzmiankowanej serwerowni, oraz w podziemiach budynku, w pomieszczeniu z UPS’ami.

Rzuciłem w kąt swoją pracę. Zszedłem. Odebrałem panów. Tradycyjnie rozwiązywać musiałem problem dostępu do kluczy. C.K. Administrator nie poinformował ochrony, że się zjawię, oraz, że będę się domagał ich wydania. To akurat było do przewidzenia. Jest wszak piątek. Mam czas. Poczekałem, aż tryby biurokratyczne zamieliły. Z kluczami poszliśmy testować system gaśniczy w podziemiu. Odłączyliśmy spust butli z FM-200. Podymiliśmy w czujnik. Zawyło.

Zawyło u nas, zawyło na całym budynku, zawyło w systemie monitoringu najbliższej jednostki Straży Pożarnej.

Dlaczego? Nasz geniusz zarządzania budynkiem ani nie zarządził odłączenia systemu alarmowego na budynku, ani, ma się rozumieć, przekazania informacji do jednostki straży.

Co było dalej? Dalej biegał z rozwianym włosem, rzucał kurwami, i domagał się informacji na temat tego dlaczego nie poinformowano go, że będą przeprowadzane testy systemów gaśniczych. Że teraz ewakuacja, że straż jedzie, i co on ma teraz zrobić z tym bałaganem, który mu zgotowaliśmy.

No po prostu – GENIUSZ!

Wlepić mandat samemu sobie?

13/12/2010 Komentarze wyłączone

Policjant z Białogardu w Zachodniopomorskiem sam sobie wystawił mandat na kwotę 20 złotych. Dlaczego? Bo nie chciał mieć nieprzyjemności, za to, że podczas służby nie udało mu się nikogo ukarać.

„To jest skandal. W Komendzie Powiatowej Policji w Białogardzie panuje napięcie. Napięcie to spowodowane jest naciskami kierownictwa jednostki dotyczącymi pogoni za tzw. „wynikami”. Policjanci plutonu patrolowego mają nakładać mandaty za byle wykroczenia” – napisał do nas internauta na uprzejmiedonosze@policyjni.pl. Jak relacjonował, naczelnik wydziału prewencji ogłosił podwładnym, że będą ponosili konsekwencje służbowe, jeśli nie nałożą przynajmniej jednego mandatu na służbę. Pouczeń miało nie być w ogóle.

Doprowadziło to do tego, że 3 grudnia br., policjant po spokojnej nocnej służbie, podczas której nie stwierdził wykroczeń, wlepił mandat sam sobie . Stwierdził, że nie chce mieć nieprzyjemności i że żeby ich uniknąć gotów jest tak robić na każdej służbie.

Co więcej według naszego informatora, przełożony policjanta nie miał nic przeciwko takiemu wypełnianiu zadań. Zgłosił tylko uwagę, żeby funkcjonariusze będąc w patrolu we dwójkę, wystawiali sobie mandaty wzajemnie, a nie sami sobie.

ciąg dalszy artykułu: policyjni.gazeta.pl

Zastanawiam się jak to możliwe, że ów ‚przełożony’ nadal jeszcze pracuje w policji?

Pełnomocnik Kościoła ‚oszukiwał’

13/12/2010 Komentarze wyłączone

Tytuł niezaskakujący „Pełnomocnik Kościoła oszukał zakony i skarb państwa. Nowe zarzuty dla Marka P.”. Może się okazać, w którymś momencie, iż grupa osób przekręciła zarówno kościół jak i komisję majątkową.

Kolejne wątki afery w Komisji Majątkowej przy MSWiA. Pełnomocnik Kościoła, Marek P., były oficer śląskiej SB, przez wiele lat działał na szkodę zakonów, które go wynajęły. Na dodatek ukrywał przed skarbówką dochody. Mężczyźnie postawiono nowe zarzuty – ustaliła „Gazeta Wyborcza”.

Marek P. przez wiele lat reprezentował przed Komisją Majątkową przy MSWiA walczące o zwrot majątku utraconego w czasach PRL zakony i parafie. Ma już zarzuty korumpowania członków Komisji oraz oszustwa. Teraz były oficer śląskiej Służby Bezpieczeństwa został oskarżony także o to, że działał na szkodę kościelnych instytucji, które reprezentował – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Czytaj dalej…