Podziekowanie

26/10/2010

Na początku roku 2009 zamieściłem wpis Prośba o pomoc. Miło mi donieść, że … oddam głos:

Do Rodziny, Przyjaciół, Znajomych, Koleżanek i Kolegów, Sąsiadów oraz Wszystkich Tych, którym CHCIELIBYŚMY PODZIĘKOWAĆ

Kochani,

Kilkanaście dni temu wróciliśmy z Hamburga, gdzie 6 października nasza córcia miała przeprowadzoną pierwszą operację rączki. Zabieg w pełni się powiódł, a Marta czuje się doskonale.

W czasie operacji przecięto kość poniżej miejsca, gdzie powinien znajdować się łokieć, a następnie złożono ją w nowym ustawieniu, utrwalając specjalnym wewnątrzkostnym drutem. W efekcie tego rączka została znacznie odgięta i nieco odwrócona, co dodatkowo znacznie polepszyło zakres ruchu całej kończyny. Martusia szybko zaakceptowała gips, który będzie nosiła jeszcze miesiąc.

W ciągu najbliższych kilku lat Marta powinna być poddana kilku kolejnym operacjom, podczas których rączka będzie coraz bardziej prostowana i odwracana, a następnie wydłużana. Być może konieczną w najbliższym czasie okaże się operacja dłoni, gdyż kości śródręcza nie są odpowiednio ułożone i utrudniają ruchy palców oraz operacyjna korekta stawu barkowego, którego ruchomość jest nadal znacznie ograniczona.

Widoczny gołym okiem pozytywny efekt zabiegu, to jak Marta doskonale go zniosła i że wręcz polubiła szpital, jeszcze bardziej utwierdza nas w przekonaniu o konieczności przeprowadzenia kolejnych operacji tak szybko jak to tylko będzie możliwe. Tak by idąc do szkoły była już jak najbardziej samodzielna, by nie odstawała tak bardzo od rówieśników.

Już dwukrotnie zwracaliśmy się do Was z prośbą o pomoc w sfinansowaniu leczenia naszej Martusi, a dziś dzieląc się naszą radością z efektów pierwszego zabiegu chcielibyśmy Wam gorąco, serdecznie, bardzo, z całego serca podziękować. To dzięki Wam możliwa była operacja Małej oraz cały nasz wyjazd do Niemiec wraz z niebagatelnymi dla nas kosztami podróży i pobytu w Hamburgu. To dzięki Wam możemy w ogóle myśleć o przyszłorocznym zabiegu. Bez Waszej pomocy byłoby to znacznie trudniejsze lub wręcz niemożliwe.

Niestety nie jesteśmy w stanie przekazać wszystkim naszych wyrazów wdzięczności. Podobnie jak w ubiegłym roku, ze względu na ochronę danych osobowych, nie udostępniono nam danych osób, które zadeklarowały chęć przekazania Marcie 1 % podatku – wiemy jedynie z jakich urzędów skarbowych pochodzą darczyńcy, a w przypadku wpłat indywidualnych znamy jedynie nazwiska – często nie znanych nam osobiście osób. Dlatego gorąco prosimy, byście przekazali dalej nasze podziękowania wszystkim tym, którym uprzednio przekazywaliście naszą prośbę.

Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni, a przede wszystkim zbudowani tym, jak wielu z Was zechciało podzielić się z nami zarówno tym co policzalne jak i tym co niepoliczalne, a bezcenne – dobrym słowem, czasem, wiarą… Wasze wsparcie – materialne i niematerialne – było, jest i będzie nam potrzebne! Chwil zwątpienia i załamania było dużo, jednak z czasem coraz bardziej wierzymy w to, że damy radę, że możemy i musimy walczyć o zdrowie naszej dziewczynki.

Dziękujemy więc za podtrzymywanie nas na duchu; za bezinteresowną życzliwość; za motywację do działania; za to, że po prostu byliście i jesteście z nami… Dziękujemy też za każdą złotówkę przekazaną dla Marty. Doceniamy każdą z nich, gdyż w sumie tworzą one tysiące potrzebne nam na leczenie i rehabilitację córci.

Żyjemy w głębokim przekonaniu, że dobro ofiarowane innym, dobrem powraca. Czego z całego serca wszystkim Wam życzymy!

Agnieszka i Marek Marczak oraz Dzieciaki – Marta i Michał

%d blogerów lubi to: