W każdej firmie IT znajduje się serwer odpowiadający poniższemu opisowi:

Kolor bliżej nieokreślony. Stoi w kącie serwerowni. Działa na nim system postawiony jeszcze w ubiegłym stuleciu (jeśli mamy szczęście to na początku obecnego) pełniący jakąś ultra ważną funkcję. Nikt się do niego nie dotyka. Legenda mówi, iż ostatni odważny, który przypadkowo go wyłączył albo stracił kwartalne zarobki albo został zwolniony dyscyplinarnie z podejrzeniem o działanie na rzecz konkurencji.

Nie muszę dodawać, iż od czasu do czasu zgłasza się ktoś kto ma potrzebę zmiany konfiguracji takiej maszyny. Od czasu do czasu ktoś decyduje się zadbać o ewentualne straty na wypadek awarii sprzętowej i decyduje się ją zwirtualizować. W takim momencie potrzebna jest wiedza. Rzetelna wiedza a nie hurraoptymizm początkującego admina, który stwierdza ‚co? – ja nie zrobię? – jasne, że zrobię’ i robi coś pośredniego pomiędzy jesienią średniowiecza a pożarem w szpitalu neuropsychiatrycznym (co finalnie kończy się telefonem, który dzwoni na naszym biurku, i głosem w słuchawce przywodzącym na myśl wzrok spaniela).

Zatem. Stworzyłem dział ‚Sklep z antykami‚. Pojawiać się w nim będą artykuły z historii IT nadal możliwej do zaobserwowania w działaniu.

Reklamy