Strona główna > Marchewkowe pole > Linux – zagadkowy, niezrozumiały, groźny

Linux – zagadkowy, niezrozumiały, groźny

02/08/2009

Ulubiona strona dostarczyła mi po raz kolejny porcji rozrywki wakacyjnej:

Wpisałem w komentarzu, ale się nie wyświetliło, więc wpisuję tutaj. Przepraszam za ewentualne zamieszanie. Dla mnie jest to ważna sprawa i tylko pobieżnie poruszona. Będę śledził ten wątek i oczekiwał na odpowiedź. Z góry dziękuję. Uczyłem się o tym na zajęciach na studiach informatycznych. Te demony traktowałem jako zbieg okoliczności. Ktoś wymyślił… trudno. Jednak poruszyło mnie to o czym była mowa dalej, mianowicie: Demony zabijają procesy (lub mogą zabijać procesy). Jeśli demon nie zabije do końca procesu to ten proces staje się zombi, czyli już nie da się zabić zombi. Dopiero po restarcie systemu. To mnie naprawdę poruszyło. Jak to się ma do naszego świata? jeśli ludzie nie zostaną zabici przez demony to staną się zombi? Czymś w rodzaju pomocników demonów, które tylko Bóg może zniszczyć, unicestwiając nasz Świat (ten restart systemu?). Jak to w ogóle z tym jest, że ktoś maszynę zaprogramował, żeby służyła Szatanowi? Bo jak to inaczej wytłumaczyć? Kilka zbiegów okoliczności? Czy może za linuxem kryje się coś więcej? Sama nazwa LINUX nie jest dla mnie przyjazną nazwą. Coś zagadkowego i niezrozumiałego a przede wszystkim groźnego. Dodatkowo te demony potrafią się zwijać (zajęcia z inżynierii oprogramowania) lub mnożyć. Mogą także kontrolować pracę systemu ingerując w niego (czyli to jest jak z prawdziwymi demonami). Jak powinienem na to patrzyć. Uznać, że wszystko jest w porządku i nie przejmować się? Przecież mi to wygląda na odzwierciedlenie naszego Świata, gdzie w systemie linux władzę mają demony. Czy ma to jakiś wpływ na ludzi, którzy korzystają z systemu? Przyzwyczajają się patrzą się w to godzinami i chcą aby to samo było u nas na Świecie, w naszym prawdziwym Świecie? Czy nie stanowi zagrożenia? To jest tylko część poruszająca demony. Nie wspominam już o tym co może zrobić bardzo popularny MC, czyli pełna nazwa: „Midnight Commander” po polsku Mroczny Władca. Cały ten system jest taki. Czasem przyozdobiony w ładną kolorową nakładkę o nazwie np.: Lilth. Lub bardzo popularny: (Secure, Anonymous, Megalomaniacal, Autonomous, Encrypting Linux) – w skrócie: SAMAEL Poproszę o komentarz. Jak mam się na to zapatrywać?

Tym razem jednak ojciec prowadzący nie wytrzymał, ale miast napisać, co należało a więc ‚stuknij się w głowę człowieku’ odparł:

Jestem tylko użytkownikiem programów komputerowych i to tych najprostszych w obsłudze. Nigdy nie przywiązywałem wagi do tego, co jak się nazywa. Nie rozumiem więc po co przejmować się tym, że ktoś nazwał swój odkurzasz lub mocnego drinka szatanem. Nie dajmy się zwariować. Jeśli mamy szukać biblijnej bestii, to raczej szukajmy jej w naszych ludzkich słabościach, bo zło nie bierze się z zewnątrz lecz z serca człowieka. Polecam cytat z Ewangelii:

I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym (Mk 7,18-23).

Wojciech Żmudziński SJ

Ps. Gdyby to mi przyszło rozmawiać z ludźmi, który wierzą święcie, że jakaś dystrybucja z kategorii ’embedded linux’ obsługuje kotły czeluści piekielnych stwierdziłbym, że błękitne ekrany alternatywnego systemu muszą w związku z powyższym prezentować ukryte przesłanie stwórcy. Dodałbym do tego jakiś cytat. Na przykład taki:

Śmierć wtargnęła przez nasze okna, weszła do naszych pałaców, zgładziła dziecko z ulicy, a młodzieńców z placów. (Jr 9:20)

  1. 13/11/2009 o 11:27

    Myślałem, że mnie życie już niczym nie zaskoczy a tutaj proszę. Demony w komputerze. To szatański pomysł jest, aby tak analizować procesy zachodzące w systemie i przekładać na życie codzienne. A jak to się wymknie z kontroli i wpłynie na rzeczywistość to, co wówczas będzie. Apokalipsa, bo system się zawiesił ;-)

  1. No trackbacks yet.
Możliwość komentowania jest wyłączona.
%d blogerów lubi to: