Strona główna > Marchewkowe pole > Satanistyczno-okultystyczne fascynacje

Satanistyczno-okultystyczne fascynacje

24/07/2009

Dawno, dawno temu, żartowałem w gronie przyjaciół o posłużeniu się egzorcystą w celu unieruchomieniu serwerowni. Ad hoc. Jedną wizytą. Dzisiaj na stronach Towarzystwa Jezusowego w Polsce znalazłem artykuł o takiej oto treści:

Chciałbym aby na pytanie odpowiedział jakiś jezuita posiadający wiedzę z zakresu informatyki może Michał Karnawalski SJ. W systemach z rodziny Windows aplikacje działające w tle nazywają się procesami. W systemach unixowych natomiast usługi działające w tle nazywają się: daemons. Czy to, że została użyta akurat taka a nie inna nazwa może mieć jakieś okultystyczne konotacje, a tym samym szkodzić na życie duchowe? Pozdrawiam serdecznie.

Uzycie slowa „daemons” jako nazwy moze byc owocem ot takiej sobie malo refleksyjnej decyzji, a moze byc wyrazem czegos wiecej, na przyklad satanistyczno-okultystycznych fascynacji tworcow systemu. Problem polega na tym, ze w tym drugim przypadku tworcy nie przyznaja sie do swoich rzeczywistych motywacji. W kazdym razie szatan nie ma takiej mocy, aby oddzialywal swobodnie na czlowieka przez tego rodzaju nazwy. Jesli ktos sie modli i zwraca regularnie do Jezusa jako swego Zbawiciela, to tego rodzaju nazwy mu nie zaszkodza.

Z pozdrowieniem
Dariusz Kowalczyk SJ

Teraz już wiem dlaczego będąc duchownym zapragnąłem zostać administratorem. Zwiodła mnie ciemna strona mocy. Mam nadzieję, że Luke mnie nie znajdzie ;)

  1. M i M
    06/08/2009 o 18:56

    Poddany antywirusowym eksperymentom i przeróżnych wysiłków procesora system Windows ruszył jakby szatan odszedł od niego pozbawiony swych mocy sprawczych. Padłszy na kolana załkał wędrowiec netowy bo znów może przemierzać morze ekskrementów i wulgaryzmów netowych tudzież czasami nawiedzać okultystyczne strony aby namieszać i strachem zaszczuć niewiernych powołując się na „Boga naszego daj nam dzisiaj” Tylko cóż on może dać jeśli ta nieuchwytna chwila i przerwa w odbiorze była spowodowana przez pajączka Windowsowego który przemierzając niczym szatan netowe odmęty szukał następnych pirackich kopi tak sławnego systemu. Amen

  2. 13/11/2009 o 11:33

    Po przeczytaniu pana tekstów nie mogłem w nocy spać aż moja „stara” się zeźliła. Dobrze że przeczytałem teraz bo już chciałem przejść na „Linuxa” ale teraz głęboko się zastanowię bo jeżeli jest to szatańskie narzędzie i legną się tam demony to może jednak pozostanę przy starym Windowsie. Jakby co umieściłem własne przemyślenia z odnośnikiem na moim blogu i niech inni zobaczą szatańskie nasienie.

  3. 13/11/2009 o 12:04

    @Mirosław Rynkowski

    Czegóż to demony nie wymyślą, aby zniszczyć człowiekowi życie rodzinne ;)

  1. No trackbacks yet.
Możliwość komentowania jest wyłączona.
%d blogerów lubi to: