Archiwum

Archive for Luty 2009

Prośba o pomoc

27/02/2009 Komentarze wyłączone

Zazwyczaj traktuję tego typu listy selekcjonując je wg. schematu ‚kolejny łańcuszek’. Tym razem jest inaczej, gdyż znam autorów listu. Mając ich zgodę publikuję tekst tutaj.

Chcielibyśmy zwrócić się do Was z prośbą o pomoc dla naszej córki Marty.

Martuśka przyszła na świat z zespołem wad lewej rączki, która przez to obecnie jest całkowicie dysfunkcjonalna. Mała ma znacznie skrócone kości długie ramienia i przedramienia, brak jej kości łokciowej, części kości śródręcza oraz V paliczka. Zniekształcone są również kości obojczyka i łopatki. Staw barkowy i nadgarstek funkcjonują w ograniczonym zakresie, natomiast największym problemem jest brak stawu łokciowego.

Dotychczasowe konsultacje ortopedyczno-chirurgiczne wskazują na konieczność przeprowadzenia wielu zabiegów operacyjnych, których liczbę trudno jest oszacować. O ile z kosztami rehabilitacji Marty mamy nadzieję sobie poradzić, to koszty zabiegów chirurgicznych rodzą spory problem finansowy, gdyż wymagają zgromadzenia znacznych środków w krótkim czasie. Z oczywistych względów operacje te muszą być wykonane jak najszybciej. Tymczasem zdecydowana większość z nich albo nie jest finansowana przez NFZ albo okres oczekiwania na realizację w naszym kraju przekracza kilka lat albo też w ogóle nie są możliwe do wykonania w Polsce.

Dzięki uprzejmości Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, która otworzyła dla Marty subkonto (http://www.dzieciom.pl/7229), zbieramy środki na leczenie Martusi od wszystkich, którzy zechcieliby nas wesprzeć. Można nam pomóc wpłacając tam 1% swojego podatku za pośrednictwem Urzędu Skarbowego.

By to zrobić, w zeznaniu podatkowym trzeba wpisać:

  • w rubryce „Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego (OPP)” w pozycjach:
    „Nazwa OPP”: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
    „Numer KRS”: 0000037904
  • natomiast w rubryce „Informacje uzupełniające, cel szczegółowy 1%” (PIT-28: poz. 133, PIT-36: poz. 309, PIT-36L: poz. 109, PIT-37: poz. 128, PIT-38: poz. 62): Marta Weronika MARCZAK

Wypełnienie rubryki przewidzianej na podanie celu szczegółowego 1% jest niezwykle istotne, gdyż tylko w ten sposób Wasze pieniądze trafią na subkonto Martuśki.

Wszystkim z Was, którzy zechcieliby i mogliby przyjść nam z pomocą, z góry gorąco dziękujemy.

http://www.galeria.michala.ozz.pl

Agnieszka i Marek oraz dzieciaki – Michał i Marta Marczak

Prośba o pomoc

27/02/2009 1 komentarz

Zazwyczaj traktuję tego typu listy selekcjonując je wg. schematu ‚kolejny łańcuszek’. Tym razem jest inaczej, gdyż znam autorów listu. Mając ich zgodę publikuję tekst tutaj.

Chcielibyśmy zwrócić się do Was z prośbą o pomoc dla naszej córki Marty.

Martuśka przyszła na świat z zespołem wad lewej rączki, która przez to obecnie jest całkowicie dysfunkcjonalna. Mała ma znacznie skrócone kości długie ramienia i przedramienia, brak jej kości łokciowej, części kości śródręcza oraz V paliczka. Zniekształcone są również kości obojczyka i łopatki. Staw barkowy i nadgarstek funkcjonują w ograniczonym zakresie, natomiast największym problemem jest brak stawu łokciowego.

Dotychczasowe konsultacje ortopedyczno-chirurgiczne wskazują na konieczność przeprowadzenia wielu zabiegów operacyjnych, których liczbę trudno jest oszacować. O ile z kosztami rehabilitacji Marty mamy nadzieję sobie poradzić, to koszty zabiegów chirurgicznych rodzą spory problem finansowy, gdyż wymagają zgromadzenia znacznych środków w krótkim czasie. Z oczywistych względów operacje te muszą być wykonane jak najszybciej. Tymczasem zdecydowana większość z nich albo nie jest finansowana przez NFZ albo okres oczekiwania na realizację w naszym kraju przekracza kilka lat albo też w ogóle nie są możliwe do wykonania w Polsce.

Dzięki uprzejmości Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, która otworzyła dla Marty subkonto (http://www.dzieciom.pl/7229), zbieramy środki na leczenie Martusi od wszystkich, którzy zechcieliby nas wesprzeć. Można nam pomóc wpłacając tam 1% swojego podatku za pośrednictwem Urzędu Skarbowego.

By to zrobić, w zeznaniu podatkowym trzeba wpisać:

  • w rubryce „Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego (OPP)” w pozycjach:
    „Nazwa OPP”: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
    „Numer KRS”: 0000037904
  • natomiast w rubryce „Informacje uzupełniające, cel szczegółowy 1%” (PIT-28: poz. 133, PIT-36: poz. 309, PIT-36L: poz. 109, PIT-37: poz. 128, PIT-38: poz. 62): Marta Weronika MARCZAK

Wypełnienie rubryki przewidzianej na podanie celu szczegółowego 1% jest niezwykle istotne, gdyż tylko w ten sposób Wasze pieniądze trafią na subkonto Martuśki.

Wszystkim z Was, którzy zechcieliby i mogliby przyjść nam z pomocą, z góry gorąco dziękujemy.

http://www.galeria.michala.ozz.pl

Agnieszka i Marek oraz dzieciaki – Michał i Marta Marczak

Bastard Operator From Hell

20/02/2009 Komentarze wyłączone

Administrator. Serwer firmowy (AD). Na serwerze powierzchnia, której zaczyna gwałtownie ubywać i użytkownicy. Ktoś zaszalał. Początkowo nie wiem kto. Szukam, znajduję, zliczam użytkowane miejsce i okazuje się, że na szczęście to tylko jeden, ale za to radośnie twórczy, użytkownik. Ponad połowa zajętych zasobów należy do niego. Przeglądam. Film ‚Private Ibiza Sex Party 5’ przy pewnych kryteriach może okazać się bardzo ważny dla spokoju i radości ducha użytkownika.

Albowiem miejsca brakuje decyzja jest prosta – kasuję dane – informuję użytkownika o podjętych krokach. Dlaczego nie dziwi mnie, że w odpowiedzi uzyskuję informację o ‚zaginięciu bardzo ważnych dla firmy danych’? ;)

Nic to. Nie będę się z nim spierał. Wystosowałem pismo do jego szefa i czekam na eskalację problemu.

Siostry zamknęły ośrodek dla matek

17/02/2009 Komentarze wyłączone

„Polska – Gazeta Wrocławska”: Siostry ze zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia zamknęły jedyny we Wrocławiu ośrodek dla samotnych matek z małymi dziećmi.

Dom mieszczący się przy pl. Grunwaldzkim dawał schronienie kobietom w ciąży bądź tym, które wychowują małe dzieci, a znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej – pisze „Polska”.

Za pobyt każdej podopiecznych Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej płacił zakonowi 1000 zł.

Niestety, z dnia na dzień, siostry placówkę zlikwidowały.

MOPS nie wie, kto teraz zajmie się opieką nad samotnymi matkami oraz gdzie i kiedy otworzy nowy ośrodek.

Jak twierdzą same siostry: „po 15 latach prowadzenia ośrodka chcemy zająć się działalnością edukacyjną” – donosi „Polska”.

źródło: wiadomosci.onet.pl

Za co płaci Polskie Radio?

14/02/2009 1 komentarz

W dzisiejszych doniesieniach prasowych czytamy:

Bałagan w finansach spółki, gotówka wywożona w walizkach za wschodnią granicę, ogromne honoraria dziennikarskie wypłacane niezgodnie z zasadami spółki – „Gazeta” poznała wyniki audytu w publicznym radiu. […]

Uwagę audytorów zwrócił też korespondent w Londynie Rafał Brzeski, zatrudniony we wrześniu 2007.

– Jego pensja wynosi 10,4 tys. euro miesięcznie (to 46 tys. zł) i znacznie odbiega od wynagrodzeń pozostałych korespondentów – czytamy w raporcie. Z naszych ustaleń wynika, że średnio korespondent zarabia 20-30 tys. zł (4,5-6,5 tys. euro). Na dodatek poprzednik Brzeskiego przysyłał także relacje z Brukseli.

Zdaniem naszych rozmówców Brzeski w roli londyńskiego korespondenta się nie sprawdza, np. podczas ostatnich dramatycznych zamieci w Londynie nie było z nim kontaktu. Relacje ze zasypanej śniegiem stolicy Anglii musiał nadawać inny dziennikarz, a radio musiało mu za to dodatkowo zapłacić.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

W ramach wpisu o tzw. liście 500 wspominałem o roli jaką w jej ujawnieniu (lub: preparacji) odegrał, wtedy wicedyrektor IAR, Rafał Brzeski.

Czytaj dalej…

Kierowca miał udar, policja wzięła go za narkomana

06/02/2009 Komentarze wyłączone

Zawieźli go do Szpital Praskiego na badania, które by to potwierdziły. Choć spędził tam pięć godzin i skarżył się na bóle głowy, żaden lekarz się nim nie zainteresował.

Środa, godz. 14. Grzegorz Wojciechowski wraca samochodem Włodarzewską do domu. Zatrzymują go policjanci – zauważyli, że jedzie zygzakiem. Są przekonani, że pił. Każą mu chuchnąć, ale od pana Grzegorza nie czuć alkoholu. Mężczyzna skarży się za to, że źle się czuje. Policjanci to ignorują. Wiozą go do komendy przy Opaczewskiej. Tam zapada decyzja – zatrzymany będzie przewieziony do Szpitala Praskiego i przebadany na obecność narkotyków w organizmie.

W szpitalu żaden lekarz nie bada pana Grzegorza, choć dalej skarży się na złe samopoczucie. Przez kilka godzin siedział w asyście policjantów w korytarzu i czeka na wyniki badań toksykologicznych.

Wtedy przyjeżdża tam jego brat. Razem pracują. Gdy pan Grzegorz rozmawiał z policjantami, miał włączoną komórkę – wymianę zdań słychać było w ich wspólnej firmie. – Jak tylko go zobaczyłem, wiedziałem, że jest niedobrze. Miał niedowład lewej części ciała, wykrzywioną twarz, mówił bardzo niewyraźnie – relacjonuje Michał Wojciechowski.

Dzwoni do żony pana Grzegorza. Jest godz. 16.30, właśnie wychodzi z pracy. – Od razu pojechałam do szpitala. Siedzieli na korytarzu. Grzesiek przysypiał, ślina mu leciała z ust, słabo kontaktował. Skarżył się, że boli go głowa. Policjanci stali obok – opowiada.

Pani Danuta biegnie do rejestracji. Prosi lekarza o pomoc. – Zapewniałam, że nie jest narkomanem – mówi. – Usłyszałam, że mam czekać na wyniki.

Czytaj dalej…