Strona główna > Codziennik agnostyczny > Ksiądz Piesiur – obrona przez atak

Ksiądz Piesiur – obrona przez atak

18/11/2008

Ks. Piesiur poczuł się urażony, że władze Białołęki zaczęły głośno mówić o nadużyciach komisji majątkowej i to one wcześniej zawiadomiły prokuraturę. Postanowił więc wojować z faktami.

Komisja majątkowa działa bez zarzutu, a jej członkowie w pocie czoła starają się, by rekompensaty za mienie zabrane Kościołowi w PRL przyznawać sprawiedliwie. Tak by przypadkiem nie ucierpiał na tym interes publiczny – oto prawda współprzewodniczącego komisji ks. Mirosława Piesiura, o którą zamierza zawalczyć w sądzie. Złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez władze warszawskiej Białołęki, które miały go obrazić.

To nic, że komisja majątkowa od 17 lat działa po cichu, to nic, że przyznała Kościołowi prawie 3 tys. rekompensat, opierając się zwykle na wycenie działek przygotowanej przez Kościół (często zaniżonej) i że oddaje ziemię bez konsultacji z lokalnymi władzami.

Ks. Piesiur poczuł się urażony, że władze Białołęki zaczęły głośno mówić o nadużyciach komisji majątkowej i to one wcześniej zawiadomiły prokuraturę. Postanowił więc wojować z faktami. Szkoda, że nie znalazł lepszego sposobu na ratowanie dobrego imienia komisji. Nawiasem mówiąc, to raczej ks. Piesiur powinien się wytłumaczyć z lekko rzucanych oskarżeń. W wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” dziennikarzom opisującym działania komisji zarzucił „amnezję, brak dobrej woli i zwykłej uczciwości”.

W „Gazecie” wielokrotnie opisywaliśmy przypadki nieprawidłowości w komisji. Na oddanym elżbietankom gruncie w Białołęce gmina planowała wybudowanie szkoły, przedszkola i boiska. Kościół wycenił tę ziemię na 30 mln zł, chociaż według szacunków władz dzielnicy warta jest 240 mln. A to tylko jeden z wielu przykładów, jak wątpliwe były decyzje komisji.

Czy ks. Piesiur zamierza procesować się także z władzami Krakowa, które chcą, by pracy komisji przyjrzał się Trybunał Konstytucyjny? We wniosku do Trybunału jest mowa m.in. o łamaniu prawa własności. To dopiero zniewaga dla kogoś, kto uważa, że jego prawda jest bardziej mojsza niż insza!

źródło: gazeta.pl

%d blogerów lubi to: