Teren dawnej piaseczyńskiej zajezdni sprzedany. Od zakonów bonifratrów i dominikanek, które dostały go w ramach reprywatyzacji, ziemię za ponad 115 mln zł kupiła tajemnicza spółka parawan. Stoi za nią deweloper, który zamierza zbudować tu centrum handlowe.

Chodzi o dziesięciohektarowy teren u zbiegu ulic Puławskiej i Energetycznej, gdzie dziś działa tor gokartowy Imola. Jeszcze w ubiegłym roku ten grunt należał do Warszawy. Jednak latem działająca przy MSWiA komisja ds. zwrotu mienia Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych oddała działkę zakonom bonifratrów i dominikanek. Była to rekompensata za ziemie na Mokotowie i ul. Bonifraterskiej, które zabrały zakonom władze PRL.

Warszawscy i piaseczyńscy samorządowcy dowiedzieli się o tej decyzji reprywatyzacyjnej po fakcie. Byli oburzeni, bo chcieli ten grunt wykorzystać do celów poprawy komunikacji miejskiej. Kiedyś planowano tu budowę zajezdni dla tramwajów, które miały śmigać Puławską.

Zakony są zadowolone

Zakony zaraz po przejęciu gruntu wystawiły go na sprzedaż. Ustaliliśmy, że ziemię kupiła spółka Provo Investment. – To ona podpisała niedawno umowę na dostawę ciepła do tej nieruchomości – mówi Daniel Putkiewicz z piaseczyńskiego urzędu gminy.

– Mogę tylko potwierdzić, że rzeczywiście doszło do transakcji. Nabywca zamierza zabudować grunt, z tego, co wiem, idzie to w kierunku centrum handlowego. Zapowiadał, że inwestycję zrobi w porozumieniu z urzędem w Piasecznie, aby przy okazji powstała infrastruktura drogowa – mówi mec. Józef Forystek reprezentujący siostry i zakonników.

Gdy komisja przy MSWiA oddawała grunt zakonom, wyceniała go na 40 mln zł. Mecenas Forystek nie chciał powiedzieć, za jaką kwotę działka została sprzedana. Prawdopodobnie jednak cena wywoławcza wynosząca 115 mln zł została przebita, bo mecenas mówi: – Moi zleceniodawcy są zadowoleni z osiągniętej kwoty.

Co zakony zamierzają zrobić z tak olbrzymią sumą pieniędzy? – Bonifratrzy prowadzą mnóstwo szpitali, wiele wymaga olbrzymiego dofinansowania. Z kolei dominikanki rozpaczliwie potrzebują pieniędzy na remonty swoich domów zakonnych w Polsce, na Ukrainie, Litwie, Łotwie… – wylicza Józef Forystek.

Spółka parawan

O nabywcy działki niewiele wiadomo. Provo Investment to spółka parawan założona przez firmę Trinity Shelf Companies. Ta ostatnia specjalizuje się w tworzeniu całych tuzinów tego typu spółek. Potem sprzedaje je firmom, które nie chcą aby ich nazwa rzucała się w oczy, a na formalności z zakładaniem własnej spółki szkoda im czasu.

– Sprzedaliśmy już Provo Investment – powiedzieli nam pracownicy Trinity. Odmówili jednak podania nazwy nabywcy. Wiadomo tylko, że jest to duży deweloper.

W tej części Piaseczna obowiązuje tylko bardzo ogólny plan zagospodarowania, który stawia głównie jedno ograniczenie: wyklucza zabudowę mieszkaniową.

– Nie boimy się wielkopowierzchniowych obiektów handlowych, ale wraz z nimi musi rozwijać się infrastruktura, zwłaszcza komunikacyjna. Skrzyżowanie Puławskiej i Energetycznej jest newralgiczne dla gminy – mówi Daniel Putkiewicz.

Puławską codziennie jeżdżą do pracy w Warszawie tysiące mieszkańców Piaseczna. Na północ od Energetycznej ulica jest szeroka, trzyjezdniowa (poszerzono ją w ubiegłym roku). Na południe od niej Puławska ma dwa pasy. Naprzeciwko dawnej zajezdni, po drugiej stronie Puławskiej, działa tłumnie odwiedzane centrum wyprzedażowe Fashion House. Zaraz za nim centrum handlowe z kinem chce budować irlandzka spółka Challenge 21. A na przeciwległym narożniku ulic w przyszłym roku ma powstać nowa siedziba piaseczyńskiego urzędu skarbowego

– Będziemy przekonywali nabywcę dawnej zajezdni, żeby uczestniczył w rozbudowie ulicy Puławskiej. W końcu Auchan i Fashion House udało się nam do tego nakłonić – mówi Daniel Putkiewicz.

Modernizację Puławskiej na odcinku od Energetycznej do Góry Kalwarii przygotowuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Inwestycja zacznie się najwcześniej za dwa lata.

źródło: gazeta.pl

Rodzice uczyli mnie, że do cudzego portfela zagląda wyłącznie złodziej, toteż nie skomentuję wątku finansowego. Odniosę się jedynie do wątków formalnych. Wyobraźcie sobie:

Duże centrum handlowe na terenach należących niegdyś do zakonu. Niedziele wolne od pracy, a jeśli już jakieś święto kościelne będzie wymagało otwarcia w weekend na terenie kompleksu będzie piękna kaplica…

Reklamy