Strona główna > Prywatne > Untermensch

Untermensch

09/04/2008

2008-04-02: Claudiu Crulic z aresztu trafił do krakowskiego szpitala. Przy wzroście 175 cm ważył zaledwie 40 kilo – pisze „Tygodnik Powszechny”. Prawdopodobnie mężczyzna głodował przez cztery miesiące. Lekarzom nie udało się go uratować. Jak podkreślają specjaliści, podobna tragedia nie zdarzyła się w Europie od lat.

Ekspert: Nigdy nie słyszałem o podobnej sytuacji

– Nigdy nie słyszałem o historii podobnej do sprawy Crulica – powiedział „Tygodnikowi Powszechnemu” dr Teodor Bulenda z Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego. Gazeta cytuje także anonimowe osoby, które miały kontakt z aresztowanym. – Nie przejęto się nim – zapewniali.

Claudiu Crulic był obywatelem Rumunii. Do Polski po raz pierwszy przyjechał w latach 90. Tuż przed aresztowaniem mieszkał w kamienicy w centrum Krakowa, razem z przyjaciółką – Lice. 11 lipca 2007 widziano ich razem w krakowskim sklepie obuwniczym, w którym ktoś ukradł portfel sędziemu – pisze „Tygodnik Powszechny”.

Policja podejrzewała, że sprawcami kradzieży są Crulic i Lice. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Jednak sąd nakazał tymczasowe aresztowanie. Claudiu trafił do aresztu przy ulicy przy ul. Montelupich w Krakowie. Według tygodnika, we wrześniu Crulic napisał list do dyrektora aresztu. Chciał skontaktować się z rumuńskim przedstawicielem dyplomatycznym. Oznajmił też, że rozpoczyna głodówkę.

4 miesiące nikt nie zajął się jego sprawą?

Jak napisał „Tygodnik Powszechny”, przez kolejne 4 miesiące nikt nie zajął się sprawą aresztowanego mężczyzny z Rumunii. Wiadomo, że Crulic na przełomie października i września był hospitalizowany. Na początku stycznia znów znalazł się w szpitalu więziennym. Był złym stanie, wyniszczony i odwodniony – wynika z faksów ze szpitala do sądu.

Mężczyzna trafił w końcu do krakowskiego szpitala MSWiA. Tam 2,5 miesiąca temu zmarł. O jego śmierci poinformował konsulat Rumunii. Jak podał tygodnik, matka Crulica, która przyjechała do Krakowa po jego zwłoki, nie rozpoznała syna.

Untermensch

2008-04-04: Szef sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Ryszard Kalisz (LiD) chce, by w związku ze sprawą śmierci głodowej obywatela Rumunii w areszcie śledczym, komisja przeprowadziła dyskusję na temat postępowaniem wobec więźniów.

Na konferencji prasowej Kalisz poinformował też, że o zbadanie sprawy śmierci 33-letniego Claudiu Crulica w liście do ministra sprawiedliwości zwrócił się przewodniczący SLD Wojciech Olejniczak.

Szef sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, chce by na posiedzeniu komisji odbyła się szersza dyskusja dotycząca „postępowania wobec więźniów, którzy podejmują głodówkę, bądź okaleczają się”. – Zbadany też będzie stosunek strażników więziennych wobec tych osób, formy ich leczenia, wszelkich czynności, które są podejmowane i czy są one podejmowane w sposób prawidłowo – mówił Kalisz podczas konferencji.

Jego zdaniem, „nie można tłumaczyć tej sprawy w taki sposób, iż praktyka głodówki jest tak powszechna, że się nie reaguje”.

– Można przypuszczać, że pomoc nie została udzielona, albo była udzielona za późno. O tyle jest to ważne, że obywatel Rumunii był podejrzany o kradzież portfela i 22 tys. zł. z konta bankowego, a okradzionym miał być sędzia wysokiej instancji – zaznaczył.

Aresztowany na potrzeby śledztwa 33-letni Claudiu Crulic, zmarł w areszcie śledczym w Krakowie. Rumun odmówił przyjmowania jedzenia i zmarł po czterech miesiącach w szpitalu z powodu wygłodzenia. O sprawie napisał „Tygodnik Powszechny”.

Zdaniem prokuratury, do końca listopada ub.r., kiedy podejrzany pozostawał do dyspozycji prokuratora, nie było żadnych informacji dotyczących jego zachowania w areszcie, w tym protestu głodowego.

Szef SLD w liście do ministra sprawiedliwości napisał, że „polski wymiar sprawiedliwości powinien zapewniać wszystkim obywatelom, w tym również obcokrajowcom, równe traktowanie”. Wyraził też „oburzenie, iż prokuratura przez wiele miesięcy nie wykonała żadnych kroków zmierzających do wyjaśnienia śmierci pana Crulicy”.

Olejniczak powołuje się na zdanie krakowskiej służby więziennej, iż „gdyby osadzony pozostawał do dyspozycji służb więziennych, a nie sądu – tragedii można byłoby zapobiec”. – Dlaczego przez tak długi czas pisma obywatela Rumunii były przekładane z półki na półkę, a jego dramatyczne prośby ignorowane? – czytamy w liście do szefa resortu sprawiedliwości.

Szef SLD napisał, że „oczekuje pomysłu na reformę wymiaru sprawiedliwości, zajęcia się we właściwy sposób jej istotnymi problemami”. Jego zdaniem, przez ostatnich kilka miesięcy minister Zbigniew Ćwiąkalski nic w tym kierunku nie zrobił.

Untermensch

2008-04-09: Aresztowany Rumun, który zmarł w Krakowie wskutek głodówki, mógł być niewinny – pisze „Tygodnik Powszechny”. – Claudiu Crulic w dniu, w którym miał popełnić przestępstwo, jechał autobusem do Włoch – twierdzi świadek, do którego dotarł tygodnik.

Claudiu Crulic twierdził, że jest niewinny. Chciał, by do akt jego sprawy dołączono jego bilet autobusowy na podróż z Krakowa do Mediolanu. Jednak prokuratura zlekceważyła trop – pisze „Tygodnik Powszechny”.

Bilet był datowany na 10 lipca. Jeśli Crulic rzeczywiście jechał tym autobusem oznacza to, że 11 lipca, kiedy skradziono portfel sędziego, nie było go w Krakowie. Redakcja „Tygodnika” zapewnia, że posiada kopię tego biletu oraz listy pasażerów.

Claudiu Crulic był podejrzewany o kradzież portfela w jednym z krakowskich sklepów obuwniczych. Świadkowie mieli zeznać, że 11 lipca widzieli mężczyznę w miejscu przestępstwa. Crulic został aresztowany.

Twierdził, że jest niewinny i prosił o kontakt z rumuńskim przedstawicielem dyplomatycznym. W końcu rozpoczął głodówkę. Po 4 miesiącach trafił do szpitala MSWiA w Krakowie. Przy wzroście 175 cm ważył zaledwie 40 kilo – pisze „Tygodnik Powszechny”. Zmarł.

Untermensch

Komentarz idealnie pasujący do tego zdarzenia napisał w okolicach roku 2001 Andrzej Sapkowski:

Na pierwszym piętrze otworzyło się okno. – Ciszej! – wrzasnął, wychylając się, dziadyga z błyszczącą łysiną. Nad uszami miał dwa siwe kosmyki, nadające mu wygląd puchacza. – Cicho! Tu ludzie śpią! Co to za hałasy? – Spierdalaj, dziadu! – ryknął Lisek, zadzierając głowę i wywijając uzi. – Już! Morda w kubeł! – Grzeczniej, Lisek – upomniał go Wielki Gonzo, nakładając stryczek na szyję wyjącego osobnika w liliowej koszuli. – A wy, rodaku, zamknijcie okno i idźcie oglądać telewizję, jak na dobrego rodaka przystało! Bo jak nie, to pójdę tam do was na górę i urwę wam dupę, ot co. Puchacz wychylił się mocniej z okna. – A co wy tam wyprawiacie, chłopcy? – krzyknął. – Co wy robicie najlepszego? Co to, lincz? Jak tak można? Jak można być tak okrutnym? To nieludzkie! To nie po chrześcijańsku! Co on takiego zrobił? – Sklepy rabował! – ryknął Wielki Gonzo. – Szabrownik, robber, job jego mać! – Od tego jest policja! Straż Miejska albo Grenzschutz! Sprawiedliwość… – Pomogitieeeeee! – zawył osobnik w liliowej koszuli. – Radi Boga, pomogitieeeee! Spasitie mienia! Radi Boga, pomogitieee, pan! – Aha – rzekł Puchacz i pokiwał głową ze smutkiem. – Aha. To tak. I zamknął okno. – Idź sobie, Jarek – powtórzył Lisek, wycierając dłonie w plamiaste spodnie. Pobiegłem, nie oglądając się za siebie. Od północnej strony miasta narastała kanonada. Słyszałem głuche strzały dział czołgowych. – Nieeeeeeet! – dobiegło z tyłu. – Polska dla Polaków! – ryknął Wielki Gonzo. – W górę go, boys! Hang him high!

źródła:
Aresztowany zmarł z głodu w areszcie w Krakowie
Sejm zbada sprawę Rumuna, który zmarł w areszcie
Rumun, który głodował w areszcie, był niewinny?
W leju po bombie

  1. 12/04/2008 o 10:59

    2008-04-1 Szef resortu spraw zagranicznych Rumunii Adrian Cioroianu podał się do dymisji w związku z zarzutami o nieprawidłowości w działaniu rumuńskiego konsulatu w Krakowie, gdzie zmarł z głodu aresztant – obywatel Rumunii.

    – To rezygnacja honorowa. Decyzja została podjęta po dyskusji z premierem Calinem Tariceanu (…) w grę wchodziło życie człowieka – powiedział Cioroianu dziennikarzom.

    Aresztowany na potrzeby śledztwa Crulic, oskarżony o kradzież portfela i 22 tys. zł z konta bankowego, odmówił w krakowskim areszcie przyjmowania jedzenia i zmarł w styczniu w szpitalu z powodu wygłodzenia. Ciało rumuńskiego więźnia Claudiu Crulica, który zmarł w wyniku głodówki w krakowskim areszcie, było pochowane w Rumunii i władze rumuńskie dokonały jego ekshumacji.

    Prokuratura zarzuciła mu, że w lipcu ub. r. ukradł w sklepie portfel z dokumentami, kartami bankomatowymi i kredytowymi, a następnie razem z innymi osobami pobrał z bankomatów na podstawie skradzionych kart 22,5 tys. zł na szkodę okradzionego. Przed kilkoma dniami media ustaliły jednak, że zarzut był niesłuszny – Crulica nie było w czasie napadu w ogóle w Polsce.

    Mężczyzna trafił mimo to do aresztu na Montelupich w Krakowie we wrześniu ub.r. W areszcie odmówił przyjmowania jedzenia i w styczniu br. zmarł w szpitalu z powodu wygłodzenia. O sprawie napisał „Tygodnik Powszechny”.

    Jak informowała wcześniej dziennikarzy prokuratura, przyczyną zgonu było zapalenie płuc i mięśnia sercowego u osoby skrajnie wyczerpanej długotrwałą głodówką. Krakowska prokuratura wszczęła w lutym śledztwo w tej sprawie.

    źródło: gazeta.pl

  1. No trackbacks yet.
Możliwość komentowania jest wyłączona.
%d blogerów lubi to: