Archiwum

Archive for Kwiecień 2008

The youth of World on LSD

30/04/2008 Komentarze wyłączone

ahofmann

Untermensch cz.2

26/04/2008 Komentarze wyłączone

2008-04-24: Rumun Claudiu Crulic to niejedyny aresztant, którego w agonalnym stanie przewieziono do szpitala, żeby tam umarł.

Opowiada nasz informator: – Pod koniec 2004 r. do aresztu na Montelupich w Krakowie trafił Ukrainiec. Wychowawca nie rozpracował atmosfery w celi. Współosadzeni trzy dni znęcali się nad nim. Na siłę poili go wodą wymieszaną z chemikaliami, m.in. pastą do zębów. Nie pozwalali mu korzystać z toalety. Cały spuchł, doszło do zmian neurologicznych. Nie podnosił się z łóżka. Wychowawcy nie reagowali. Dopiero jak stracił przytomność, zaczęli działać. Do sądu pojechał goniec z wnioskiem o uchylenie aresztu i pod drzwiami czekał na decyzję. Jak tylko zapadła, przewieźli go do cywilnego szpitala. Przeżył.

Czytaj dalej…

Kajetan Tao Szatański

26/04/2008 3 Komentarze

W czasie stanu wojennego internowani, obecnie zaangażowani społecznie politycy wszelkich frakcji, bazują na swojej ‚martyrologii’ budując polityczny image ‚cierpiących za sprawę męczenników narodu’. Niezmiernie rzadko zdarza się aby ktoś mówiąc o okresie internowania demitologizował owe pełne patriotycznej mielonki wspomnienia. Wczoraj przypomniał o sobie Kajetan Tao Szatański, który w czasach pierwszej „S” był dziennikarzem opozycyjnych pism: „Biuletyn Solidarności” i „Prawda”.

Posadzono mnie z idiotami i fanatykami, z którymi przebywanie było dla mnie największą uciążliwością – mówił w piątek (25.04.2008) w sądzie […].

– Skoro przewidziano 25 tys. zł, to niech będzie, choć dla mnie, człowieka, który nie wierzy w życie pozagrobowe, skradziony rok jest bezcenny. Ale jeśli sąd każe mi spadać na drzewo, to trudno – powiedział i za to ostatnie zdanie omal nie dostał od sądu kary.

Czytaj dalej…

Trolejbusowy bonifrater … bez zajezdni

24/04/2008 Komentarze wyłączone

Teren dawnej piaseczyńskiej zajezdni sprzedany. Od zakonów bonifratrów i dominikanek, które dostały go w ramach reprywatyzacji, ziemię za ponad 115 mln zł kupiła tajemnicza spółka parawan. Stoi za nią deweloper, który zamierza zbudować tu centrum handlowe.

Chodzi o dziesięciohektarowy teren u zbiegu ulic Puławskiej i Energetycznej, gdzie dziś działa tor gokartowy Imola. Jeszcze w ubiegłym roku ten grunt należał do Warszawy. Jednak latem działająca przy MSWiA komisja ds. zwrotu mienia Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych oddała działkę zakonom bonifratrów i dominikanek. Była to rekompensata za ziemie na Mokotowie i ul. Bonifraterskiej, które zabrały zakonom władze PRL.

Warszawscy i piaseczyńscy samorządowcy dowiedzieli się o tej decyzji reprywatyzacyjnej po fakcie. Byli oburzeni, bo chcieli ten grunt wykorzystać do celów poprawy komunikacji miejskiej. Kiedyś planowano tu budowę zajezdni dla tramwajów, które miały śmigać Puławską.

Zakony są zadowolone

Czytaj dalej…

Straszni mieszczanie

20/04/2008 2 Komentarze

American Gothic

Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.

Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.

Czytaj dalej…

Untermensch

09/04/2008 1 komentarz

2008-04-02: Claudiu Crulic z aresztu trafił do krakowskiego szpitala. Przy wzroście 175 cm ważył zaledwie 40 kilo – pisze „Tygodnik Powszechny”. Prawdopodobnie mężczyzna głodował przez cztery miesiące. Lekarzom nie udało się go uratować. Jak podkreślają specjaliści, podobna tragedia nie zdarzyła się w Europie od lat.

Ekspert: Nigdy nie słyszałem o podobnej sytuacji

– Nigdy nie słyszałem o historii podobnej do sprawy Crulica – powiedział „Tygodnikowi Powszechnemu” dr Teodor Bulenda z Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego. Gazeta cytuje także anonimowe osoby, które miały kontakt z aresztowanym. – Nie przejęto się nim – zapewniali.

Claudiu Crulic był obywatelem Rumunii. Do Polski po raz pierwszy przyjechał w latach 90. Tuż przed aresztowaniem mieszkał w kamienicy w centrum Krakowa, razem z przyjaciółką – Lice. 11 lipca 2007 widziano ich razem w krakowskim sklepie obuwniczym, w którym ktoś ukradł portfel sędziemu – pisze „Tygodnik Powszechny”.

Policja podejrzewała, że sprawcami kradzieży są Crulic i Lice. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Jednak sąd nakazał tymczasowe aresztowanie. Claudiu trafił do aresztu przy ulicy przy ul. Montelupich w Krakowie. Według tygodnika, we wrześniu Crulic napisał list do dyrektora aresztu. Chciał skontaktować się z rumuńskim przedstawicielem dyplomatycznym. Oznajmił też, że rozpoczyna głodówkę.

4 miesiące nikt nie zajął się jego sprawą?

Czytaj dalej…