Archiwum

Archive for Luty 2008

Informatyczna banicja

20/02/2008 Komentarze wyłączone

Kim trzeba być, by zainteresować sobą ONZ i internetowego giganta jakim jest Google? Wystarczy krytycznie pisać o tej pierwszej instytucji, by ta druga zablokowała dla ciebie swoje podwoje. Historię dziennikarza, który w wyszukiwarce pojawiał się zbyt blisko potężnej instytucji opisuje dziennikarz Fox News Michael Park.

Matthew Lee jest dziennikarzem śledczym, który od lat przygląda się działaniom ONZ. Na swojej stronie internetowej Inner City Press niemal codziennie publikuje krytyczne artykuły dotyczące korupcji w ONZ. Na jego celowniku była zwłaszcza agencja o nazwie Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Kiedy wpisywało się w wyszukiwarce Googla angielską nazwę United Nations Development Programme, artykuły amerykańskiego dziennikarza pojawiały się w pierwszej piątce. Do czasu.

Wywalmy go z Internetu

Od 13 lutego teksty z Inner City Press nie występują więcej w Googlu, kiedy chcesz poszerzyć swoja wiedzę o ONZ. Czy najpopularniejsza na świecie internetowa wyszukiwarka w porozumieniu z ONZ cenzurują swoje zasoby? Matthew Lee nie ma wątpliwości. – Myślę, że zadziałała zasada: Jeśli nie możemy wyrzucić go z budynków ONZ, wywalmy go chociaż z Internetu – komentuje.

Czytaj dalej…

Kariera harcerzyka w IV RP

19/02/2008 Komentarze wyłączone

Zastanawiam się od rana jak doszło do tego, że:

Tajemnicą poliszynela bowiem było, że instruktorzy ZHR, którzy pełnili kluczowe funkcje u Macierewicza, praktycznie oślepili i ubezwłasnowolnili nasz kontrwywiad, również jego agendy w Afganistanie.

Oraz:

W Służbie Kontrwywiadu Wojskowego kierowanej przez Antoniego Macierewicza zaledwie 17 dni trwał kurs na pierwszy stopień oficerski, wynika z tajnego raportu, do którego dotarł „Dziennik”.

Dokument o stanie wojskowego kontrwywiadu po Macierewiczu przygotował nowy szef SKW płk Grzegorz Reszka. Opis tego, co się działo w tej służbie, przypomina groteskę, pisze „Dziennik”. Standardowo szkolenie oficera służb wojskowych powinno trwać od roku do półtora. Wcześniej powinien on przejść trzyletnią służbę przygotowawczą. Ale jak wynika z raportu płk. Reszki, po zwolnieniu żołnierzy WSI ekipa Macierewicza potrzebowała nowych ludzi, przyjmowała więc cywilów i błyskawicznie ich awansowała.

Kadr do nowych służb szukano m.in. wśród policjantów i byłych funkcjonariuszy UOP, ale także zaprzyjaźnionych … harcerzy i dziennikarzy. Według raportu, służbę przygotowawczą dla oficerów skrócono z trzech lat do jednego miesiąca. Przez 17 dni chodzili na kurs i dostawali pierwszy stopień oficerski.

Jeszcze łatwiej było zostać podoficerem. Do egzaminu na pierwszy stopień podoficerski podchodzili ludzie bez żadnych szkoleń. A zdawał każdy, wystarczyło przejść test sprawnościowy i zaliczyć strzelanie. Nie było jednak ważne, czy ktoś ma dobrą kondycję ani czy do tarczy trafił, czy nie, bo decydująca była rozmowa kwalifikacyjna. Poziom nauczania był tak niski, że zaliczenia kursów, i to na ocenę bardzo dobrą, dostawali wszyscy, nawet ci, którzy w nich nie brali udziału.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Patrząc w lustro stwierdzam:

Trzeba było zostać harcerzykiem; modlić się dzielnie przez całe ranki; zbroję zdejmować jedynie podczas nocnego odpoczynku; przygód szukać z nadzieją na narażenie życia; kochać łono natury; bezmyślnie słuchać przełożonych z tępym uśmiechem na ustach; nie pić; nie palić; nie myśleć o seksie; nie masturbować się zbyt często (a jeśli już to z poczuciem winy) – w zamian zdobyć sprawności samarytańskie i żywić wrogość wobec pełzającego zła. Dzięki temu podła lewacka marnota miast narzekać miałaby szansę zostać KIMŚ – na ten przykład Jamesem Bondem IV RP.

Włoska fantazja

16/02/2008 Komentarze wyłączone

Od 192 lat władze pewnej gminy na Sycylii procesują się z kilkoma rodzinami o 30 hektarów, sprzedanych w 1816 roku za zaniżoną cenę. To najdłużej ciągnący się proces we Włoszech, a może nie tylko.

Od początku były podejrzenia, że powiatowy mierniczy, którego poproszono o pomoc przy transakcji, zaniżył wartość gruntów. Według niego ich cena wynosiła 2030 uncji złota. Na taką też sumę opiewa umowa, podpisana 15 czerwca 1816 roku między gminą San Giovanni Gemini w pobliżu Agrygentu a niejakim Giuseppe Romeo, miejscowym rolnikiem. Podejrzenie utwierdziła następna ekspertyza, z której wynikało, że ziemia warta była więcej, bo aż 3115 uncji. Zaczęło się chodzenie po sądach.

Już w 1835 namiestnik królewski w Palermo uznał, że proces ciągnie się zbyt długo. Na pierwszy wyrok trzeba było jednak czekać jeszcze 154 lata. W 1989 sąd przyznał rację władzom gminnym i unieważnił akt zakupu. W 2000 roku orzeczenie to zatwierdził Sąd Najwyższy. Potomkowie Giuseppe Romeo nie dają jednak za wygraną i zapowiadają dalszą walkę. Liczą przynajmniej na zwrot wyłożonych przez niego pieniędzy – już nie w złocie, lecz w euro.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Wydawać by się mogło, że to Polska wieść będzie prym w tej dziedzinie. Czasami zawody bywają przyjemne :)

13 dzień bez papierosa

11/02/2008 Komentarze wyłączone

Bukiet dla żony.

13 dzień niepalenia okazał się trudnym; elektroniczne kwiaty dla żony szczególnie dotkniętej humorami męża :)

Kategorie:Prywatne Tagi: , , ,