Strona główna > Czytanki polityczne > Architekci IV RP – Krzysztof Heller i Marek Belka

Architekci IV RP – Krzysztof Heller i Marek Belka

04/09/2007

Z doniesień prasowych wynika, iż IV RP jest państwem policyjnym. Państwem, którego podstawowym działaniem jest inwigilacja polityków, urzędników państwowych, businesmanów, dziennikarzy, szarych obywateli. Media i niektórzy politycy przekonują nas, iż rządzący PiS balansuje na granicy prawa instalując coraz to nowe podsłuchy. Wydawać by się mogło, iż mają rację. Otóż nie.

W tym miejscu należy wrócić do sprawy morderstwa 4-letniego Michała w styczniu 2001 r. w Warszawie. Zapytacie jaki związek ma ono ze stanem polityki w 2007 roku? Otóż – w ramach postępowania wyjaśniającego prokuratura uzyskała zapis rozmów telefonicznych prowadzonych przez zabójców z matką dziecka. Przypomnijmy, iż wszyscy zainteresowani korzystali z popularnych telefonów ‚na kartę’. Z uwagi na to, iż operator komórkowy NIE POWINIEN (gdyż w owym czasie nie miał żadnych prawnych podstaw) posiadać takiego zapisu prokuratura musiała zrezygnować z tego dowodu i posiłkowała się wyłącznie billingiem, co w efekcie doprowadziło do uniewinnienia matki chłopca. Podobnych sytuacji było więcej, niemniej ta jedna mocno zapadła mi w pamięci z uwagi na (w mojej ocenie) ‚mataczenie’ prokuratury w sprawie dowodów.

W tym samym czasie (co opisana powyżej sprawa) prowadzone są prace mające na celu normatyzację prawną zjawiska jakim jest rejestracja treści rozmów telefonicznych przez operatorów komórkowych (i stacjonarnych). Zapisy prawne pozwalają właściwym służbom, bez potrzeby instalowania podsłuchów, uzyskać od dostawcy usług telekomunikacyjnych dostęp do nagrań rozmów dowolnych, wskazanych przez owe służby, osób.

Zjawisko to regulują:

1. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 24 stycznia 2003 r.w sprawie wykonywania przez operatorów zadań na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego (Dz. U. z dnia 7 lutego 2003 r.);

2. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 4 lutego 2004 r. w sprawie wykonywania przez operatorów zadań na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa lub bezpieczeństwa i porządku publicznego (Dz. U. z dnia 20 lutego 2004 r.);

3. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 13 września 2005 r. w sprawie wypełniania przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych zadań i obowiązków na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego. (Dz.U. 2005 nr 187 poz. 1568).

W myśl wszystkich powyższych rozporządzeń okazuje się, iż autorami wielu sukcesów prokuratury pod rządami PiS są minister infrastruktury Krzysztof Heller i premier Marek Belka – ogólnie (co nie powinno stanowić dla nikogo zaskoczenia) – urzędnicy państwowi z ramienia SLD. Zabawne – prawda? :)

Ps. Dodajmy, iż problem nie dotyczy wyłącznie operatorów telefonicznych, lecz także operatorów internetowych (poczta elektroniczna) oraz firm świadczących szeroko rozumiane usługi pocztowe.

  1. 04/09/2007 o 13:49

    Oczywiście gdyby te rozporządzenia wydał Jarosław Ka i Jurek Polaczek to media zaskowyczałyby nad łamaniem standardów demokratycznych i sprawa oparłaby się co najmniej:) o Strasburg i/lub Luxemburg.

    Ale jeżeli jest tak jak mówisz to chyba[podkreślam chyba, bo się w to nie wgryzałem] służby muszą najpierw uzyskać zgodę sądu[wtedy stają się „uprawnionymi podmiotami” z rozporządzeń]. W przeciwnym wypadku byłoby to złamaniem tajemnicy korespondencji[szeroko pojętej]. W przypadku podsłuchów instalowanych przez Służby są rozmaite myki, żeby zgoda sądu nie była konieczna [podsłuchy 5-cio dniowe i takie tam], ale tutaj chyba takiej mijanki zrobić się nie da.

    I z tym SLD to bym nie przesadzał. Belka przecież pod koniec swojego urzędowania był Pedekiem:))

  2. 04/09/2007 o 14:13

    W czasach gdy powstawały rozporządzenia świeże były wspomnienia z 9/11 i chwytliwe hasła walki z terroryzmem. Protestowała tylko część środowisk IT – związanych z małymi i średnimi firmami, dla których koszta utrzymania infrastruktury opisanej w rozporządzeniach były zabójcze. Protestowali ‚paranoiczni’ administratorzy, ale takich, często militarystycznie odzianych, nikt nie słuchał ;)

    Jeśli mowa o podsłuchach – nie ma potrzeby instalacji owych skoro i tak treść rozmów telefonicznych jest archiwizowana. Z praktyki – w procesie zbierania danych procesowych wystarcza iż prokuratura przesyła zapytanie do dostawcy z prośbą o udostępnienie danych telekomunikacyjnych w związku z prowadzonym śledztwem – ‚Just like that’ – rozporządzenia nie są precyzyjne a aktów wykonawczych nie dopracowano w szczegółach co pozwala praktycznie na dowolną interpretację z pominięciem elementów drażliwych – np. zgody sądu :)

  1. 05/09/2007 o 05:26
Możliwość komentowania jest wyłączona.
%d blogerów lubi to: