Archiwum

Archive for Wrzesień 2007

Partia Kobiet – Deklaracja programowa

25/09/2007 Komentarze wyłączone

W niniejszej deklaracji przedstawiamy główne cele, wartości i narzędzia działania Partii Kobiet. Szczegółowy program powstanie w wyniku działania Partii Kobiet i jej kół. Spotkania z kandydatkami, kandydatami i uczestnikami Partii Kobiet pozwolą dokładniej określić potrzeby, które znajdą się w programie. Konkretne działania umożliwią sformułowanie propozycji zmian ustawodawczych niezbędnych wówczas, gdy okaże się, że w ramach istniejących przepisów nie można zaspokoić potrzeb kobiet lub należycie bronić naszych praw. W najważniejszych sprawach będziemy korzystać z obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej przewidzianej w artykule 118 p. 2 Konstytucji RP.

WSTĘP

Nie jesteśmy partią roszczeniową ani populistyczną. Nie obiecujemy natychmiastowego zrealizowania naszych postulatów, ale chcemy zaproponować program pozwalający uzyskać na nie fundusze dzięki rozwojowi gospodarki i zmiany celów, na które będą wydawane przez państwo nasze wspólne pieniądze (zwane budżetem) . Jest to szczególny moment w historii Polski, gdy po wejściu do Unii Europejskiej budzi się świadomość Polek co do możliwości egzekwowania swoich praw jako obywatelek i Europejek. Program nasz w punktach dotyczących zmian w sposobie traktowania kobiet jest zgodny z zaleceniami Komitetu ds.Eliminacji Dyskryminacji Kobiet ONZ, który przesyłając Polsce swoje uwagi w lutym 2007 roku zalecił ich wprowadzenie w ciągu trzech lat.

Czytaj dalej…

Reklamy

W zakamarkach sieci

22/09/2007 2 Komentarze

Historia jak z kiepskiego filmu przytrafiła się małżeństwu z Bośni i Hercegowiny. Jego przypadek pokazuje niebezpieczeństwa czyhające na internetowych czatach…

Sana Klaric i jej mąż Adnan – każde oddzielnie – zafascynowali się właśnie możliwością anonimowych rozmów w sieci. Wkrótce znaleźli sobie – nadal każde oddzielnie – bratnią duszą, której zwierzali się z małżeńskich kłopotów.

Jako „Sweetie” i „Prince of Joy” spędzali godziny przed swymi komputerami. Po jakimś czasie postanowili wirtualne znajomości przekształcić w realne spotkanie na kawie – i kontynuować rozmowy w cztery oczy. Oboje oniemieli, gdy zorientowali się wirtualny rozmówca od serca okazał się… kłopotliwym współmałżonkiem.

Spotkanie w cztery oczy nie zakończyło się happy endem: mieszkająca w Zenicy w Bośni i Hercegowinie para rozwodzi się. Oboje oskarżają się o niewierność.

– Byłam głęboko zakochana. To było niesamowite. Wyglądało na to, że oboje wpakowaliśmy się w równie nieszczęśliwe małżeństwo. Wszystko się potwierdziło, tylko szkoda, że w tak przewrotny sposób – mówi Sana.

Jej mąż również ma problem z zaakceptowaniem prawdy. – Nie mogę uwierzyć, że Sweetie, która pisała tak piękne rzeczy, to ta sama kobieta, z którą żyję od wielu lat i od której przez cały ten czas nie usłyszałem ani jednego miłego słowa – skarży się Adnan.

Źródło: tvn24.pl

Kategorie:Sezon ogórkowy

Wybory 2007 – Partia Kobiet

19/09/2007 Komentarze wyłączone

Poprzedni wpis, mimo iż zamieszczony w dziale ‚żarty’, optymizmem nie grzeszył. Dylemat na kogo głosować udało mi się jednak rozwiązać. Od dzisiaj moimi kandydatkami do parlamentu stają się panie z Partii Kobiet. Dlaczego one? Między innymi za sprawą deklaracji jaką złożyły:

Wszystko dla przyszłości – nie zajmujemy się tym co było, nie szukamy haków, teczek, układów.

To czego pragniemy to bezpiecznej i przewidywalnej przyszłości.

Jesteśmy odważne, silne i niezależne. Nagie i prawdziwe.

Jesteśmy niewinne, uczciwe – mamy czyste ręce, czyste serca i czyste intencje. Nie wstydzimy się naszej kobiecości.

Ubrane czy nagie, nie jesteśmy tylko obiektem seksualnym. Mamy twarze, oczy, myśli i przekonania których potrafimy bronić.

Popatrz na nas i zapytaj sam siebie czy nam wierzysz, czy możesz nam zaufać?

Źródło: Wszystko dla przyszłości i nic do ukrycia

Popatrzyłem najpierw na plakat, następnie przejrzałem uważnie serwis Partii Kobiet, oraz przeczytałem sporą cześć wpisów na forum Partii Kobiet.

Zobaczyłem grupę ludzi, którzy w zamieszaniu ideologicznym stawiają na wartości podstawowe, bliskie każdemu człowiekowi. Wartości prospołeczne realizowane pod hasłami zdrowego rozsądku. Wartości głoszone z uwzględnieniem ich wpływu na przyszłe pokolenia. Urzekła mnie wysoka kultura języka, jakże odmienna od tej prezentowanej przez czołowe partie polskiej sceny politycznej. Jako wyborca zmęczony polityką dzisiaj mogę się zdeklarować:

Drogie Panie, możecie liczyć na mój głos poparcia w nadchodzących wyborach. Chcę wam podziękować, za przywrócenie mi wiary w to iż polityka może być sztuką uprawianą tak kulturalnie i rzeczowo jak to prezentujecie.

Wybory 2007

14/09/2007 1 komentarz

Przy obecnej jakości kandydatów pójście na wybory to przyjemność, którą można porównać jedynie z wizytą w burdelu celem wybrania sobie żony.

Podziękowania dla Kvi za przekazanie wiadomości z Wielkiej Brytfanii.

Kalisz był na czasie, gdy dominowały telewizory 4:3. Teraz w tych panoramicznych nie potrafi tak doskonale zdominować obrazu.

Dzięki Aniele.

Kategorie:Żarty

Kutas czyli element dekoracyjny

11/09/2007 3 Komentarze

Zbarbaryzowane społeczeństwo, w różnorodnych reakcjach np. organów ścigania, potrafi wywołać uśmiech na twarzy ‚wykształciucha’.

Myślę, że każdy pamięta (jakieś) fragmenty Pana Tadeusza. Pozwolę sobie przytoczyć jeden z nich w tym miejscu:

Woźny pas mu odwiązał, pas słucki, pas lity,
Przy którym świecą gęste kutasy jak kity […]

Tekst ten, w trakcie lektury, powodował pąsy (zwane także rumieńcem) na twarzy młodego barbarzyńcy, rodem ze szkoły podstawowej, który mając kolosalne braki w wykształceniu kojarzył staropolskie ‚kutasy’ wyłącznie ze współczesnymi ‚chujami’, a całość z wulgarnym językiem ulicy. Jednakowoż co przystoi dziecku nijak pasuje do zachowań człowieka dojrzałego, zwłaszcza gdy jest on rzecznikiem prasowym prokuratury:

– Marek W. został oskarżony o publiczne znieważenie głowy państwa – mówi Sławomir Świderek, rzecznik prasowy bielskiej prokuratury okręgowej. – Słowo, którego użył, w powszechnym mniemaniu nie od dziś uchodzi za obelżywe, nie trzeba zasięgać opinii językoznawców, żeby to stwierdzić – dodaje.

Źródło: gazeta.pl

Oczywiście postawa rzecznika nie tłumaczy także samej prokuratury, która w pięknym staropolskim słowie odczytuje wyłącznie współczesne przekleństwo, adresatem owego czyniąc najwyższego urzędnika państwowego RP – prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Nie znam, siłą rzeczy, zamierzeń autora ‚spisku’, 23-letniego Marka W. z Cieszyna, oraz intencji z jaką posłużył się on staropolskim słowem, które odczytano jako obelżywe w stosunku do prezydenta RP. Jako zdeklarowany już ‚wykształciuch’ zastanawiam się czy nie jest to tzw. freudowska pomyłka ze strony prokuratury, która sama nie mając dobrego zdania o najwyższych władzach … (nie dokończę, cenię sobie możliwość spania do godziny 8.00; najbardziej tę, której nie przerwie mi nadgorliwy prokurator w asyście abecadlanych osiłków wyważających drzwi o 7.00).

Wróćmy jednak do tematu głównego tj. elementów dekoracyjnych zwanych potocznie, a niewulgarnie, kutasami.

Poddając, nad wyraz subiektywnej, ocenie ostatnie działania prezydenta wydaje się on pełnić funkcję dekoracyjną na tle miłościwie nam panującego premiera. Należy w tym miejscu nadmienić, iż pełni ją dobrze.

Architekci IV RP – Krzysztof Heller i Marek Belka

04/09/2007 3 Komentarze

Z doniesień prasowych wynika, iż IV RP jest państwem policyjnym. Państwem, którego podstawowym działaniem jest inwigilacja polityków, urzędników państwowych, businesmanów, dziennikarzy, szarych obywateli. Media i niektórzy politycy przekonują nas, iż rządzący PiS balansuje na granicy prawa instalując coraz to nowe podsłuchy. Wydawać by się mogło, iż mają rację. Otóż nie.

W tym miejscu należy wrócić do sprawy morderstwa 4-letniego Michała w styczniu 2001 r. w Warszawie. Zapytacie jaki związek ma ono ze stanem polityki w 2007 roku? Otóż – w ramach postępowania wyjaśniającego prokuratura uzyskała zapis rozmów telefonicznych prowadzonych przez zabójców z matką dziecka. Przypomnijmy, iż wszyscy zainteresowani korzystali z popularnych telefonów ‚na kartę’. Z uwagi na to, iż operator komórkowy NIE POWINIEN (gdyż w owym czasie nie miał żadnych prawnych podstaw) posiadać takiego zapisu prokuratura musiała zrezygnować z tego dowodu i posiłkowała się wyłącznie billingiem, co w efekcie doprowadziło do uniewinnienia matki chłopca. Podobnych sytuacji było więcej, niemniej ta jedna mocno zapadła mi w pamięci z uwagi na (w mojej ocenie) ‚mataczenie’ prokuratury w sprawie dowodów.

W tym samym czasie (co opisana powyżej sprawa) prowadzone są prace mające na celu normatyzację prawną zjawiska jakim jest rejestracja treści rozmów telefonicznych przez operatorów komórkowych (i stacjonarnych). Zapisy prawne pozwalają właściwym służbom, bez potrzeby instalowania podsłuchów, uzyskać od dostawcy usług telekomunikacyjnych dostęp do nagrań rozmów dowolnych, wskazanych przez owe służby, osób.

Zjawisko to regulują:

1. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 24 stycznia 2003 r.w sprawie wykonywania przez operatorów zadań na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego (Dz. U. z dnia 7 lutego 2003 r.);

2. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 4 lutego 2004 r. w sprawie wykonywania przez operatorów zadań na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa lub bezpieczeństwa i porządku publicznego (Dz. U. z dnia 20 lutego 2004 r.);

3. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 13 września 2005 r. w sprawie wypełniania przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych zadań i obowiązków na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego. (Dz.U. 2005 nr 187 poz. 1568).

W myśl wszystkich powyższych rozporządzeń okazuje się, iż autorami wielu sukcesów prokuratury pod rządami PiS są minister infrastruktury Krzysztof Heller i premier Marek Belka – ogólnie (co nie powinno stanowić dla nikogo zaskoczenia) – urzędnicy państwowi z ramienia SLD. Zabawne – prawda? :)

Ps. Dodajmy, iż problem nie dotyczy wyłącznie operatorów telefonicznych, lecz także operatorów internetowych (poczta elektroniczna) oraz firm świadczących szeroko rozumiane usługi pocztowe.