Strona główna > Czytanki polityczne > Zamknijmy granice

Zamknijmy granice

05/07/2007

Dlaczego domagam się tak radykalnych kroków od naszych władz? Otóż dlatego, iż tylko w takich okolicznościach będą one w stanie racjonalnie funkcjonować. Poniżej przykład:

Młodzi poborowi coraz częściej wyjeżdżają za pracą do Anglii czy innych krajów Unii, trzeba tę lukę zapełnić – tłumaczy major Zenon Ćwiek z WKU w Tychach.

I WKU wypełnia lukę:

Kilka dni temu 28-letni Mirosław Kamiński z Tychów dostał pismo z Wojskowej Komendy Uzupełnień. Z niedowierzaniem przeczytał, że został wezwany do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Powołanie do armii przewróci do góry nogami jego życie. Niedawno urodziło mu się dziecko, żona ma nienormowany czas pracy, a on sam awansował w firmie. Co teraz z rodziną, co z pracą?

Jak widać nikt w logistyce WP nie uwzględniał przemian jakie zachodzą w naszym kraju – zwracają uwagę socjolodzy.

Profesor Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego, jest zdumiony opóźnieniem, z jakim armia reaguje na emigrację poborowych. – Przecież ten proces zaczął się trzy lata temu i problemy z uzupełnieniem stanu jednostek można było przewidzieć – mówi. Wyjaśnia, że nie tylko wyrywa się ich z ustabilizowanego życia rodzinnego, ale też hamuje się ich rozwój zawodowy: – Przy obecnym postępie technologii oderwanie człowieka od pracy na dziewięć miesięcy spowoduje poważne obniżenie jego kwalifikacji zawodowych. Długofalowo taki proces ma wpływ na rozwój lub zahamowanie gospodarki. Armia nie bierze tego jednak pod uwagę.

Taka polityka kadrowa może wywoływać też poważne problemy z dyscypliną. Szczepański tłumaczy, że wcielonymi do wojska 28-latkami z pewnym bagażem doświadczeń życiowych dowodzić będą 20-letni kaprale powołani do armii zaraz po szkole średniej: – Trudno oczekiwać, żeby dla starszych kolegów byli autorytetami.

Dla wielu młodych ludzi takie działanie to sygnał dyscyplinujący ich do natychmiastowego opuszczenia kraju. Więc lepiej zamknijmy granice albo … niech ostatni zgasi światło.

%d blogerów lubi to: