– Podejrzaną aparaturę odnaleźliśmy na terenie oddziału psychiatrycznego w długi weekend, ale dopiero dzisiaj zgłosiliśmy to policji – powiedział ordynator Rafał Łuczak ze szpitala wojskowego w Elblągu.

Jeden z podsłuchów, podklejony do telefonu stacjonarnego, znalazł psycholog w swoim gabinecie. Drugi w pojemniku na przybory biurowe odnaleziono w gabinecie lekarskim na oddziale nerwic.

– Oficer żandarmerii wojskowej, który widział to urządzenie, stwierdził, że to może być urządzenie podsłuchowe – powiedział dr Łuczak. Według niego podsłuch mógł służyć do poznania nastrojów i opinii wśród lekarzy przed zapowiedzianą falą strajków w służbie zdrowia.

Zdaniem dr. Łuczaka, podsłuch mógł też służyć do zbierania informacji o pacjentach elbląskiego szpitala, wśród których są pracownicy resortowi MON.

– Tajemnica informacji o zdrowiu psychicznym pacjentów znajduje się pod szczególną ochroną – zaznaczył.

– Policja bada, czy faktycznie są to podsłuchy, a śledztwo może być prowadzone w sprawie ewentualnego naruszenia tajemnicy korespondencji – poinformował przedstawiciel policji.

2007-05-09 – gazeta.pl

Reklamy