Kill Bush

14/10/2006

Ostatnimi czasy prezydenci różnych państw zaczynają przejawiać dziwną manię. Uparli się dostrzegać zagrożenia wszędzie tam, gdzie takowe nie istnieją. Przykład? Można z rodzimego podwórka, ale wtedy podpadamy pod ustawodawstwo (wiecie, ten zapis o obrazie majestatu jaśnie nam panującego urzędnika), zatem bezpieczniej będzie cytować dzisiejsza prasę:

Czternastoletnia uczennica z amerykańskiego Sacramento stała się najnowszą ofiarą działań amerykańskiej Secret Service, której zadaniem jest m.in. ochrona prezydenta – podał w piątek kalifornijski dziennik „Sacramento Bee”.

Według gazety, Julia Wilson zainteresowała amerykańskie służby specjalne, bo na popularnym forum MySpace umieściła wpisy krytykujące prezydenta George’a W. Busha. Licealistka jest autorką satyrycznych obrazków z podpisem „kill Bush” (zabić Busha) – precyzuje „Sacramento Bee”.

Agenci wtargnęli do szkoły, by przesłuchać Julię, kiedy ta miała akurat lekcję biologii.

„Powiedziałam im po prostu, że nie zgadzam się z polityką Busha, ale nigdy nie chciałam, by stało mu się coś złego” – wyjaśniła inkryminowana uczennica, dodając, „że jest prawdziwą pacyfistką”. Gazeta pisze, że w szkole dziewczynka cieszy się opinią spokojnej i nie sprawiającej kłopotów.

Rodzice Julii uważają, że reakcja służb była na wyrost, mimo że nie pochwalają wpisu córki w internecie. Matka czternastolatki powiedziała gazecie, że powinno jej przysługiwać prawo do uczestniczenia w przesłuchaniu swojego dziecka.

W oczekiwaniu na wizytę GROM’u napiszę za ową nastolatką: kill Bill ;)

Kategorie:Ciekawostki
  1. 14/10/2006 o 17:46

    Ehh, normalnie strach cokolwiek na kogokolwiek napisac :|

  2. ati
    14/10/2006 o 20:47

    Zaraz strach. Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że nas monitorują ;)

  3. 14/10/2006 o 22:04

    No ale zeby az tak? Ciekawe, czy w USA leca automatem po spolecznosciach na hasla, czy ktos siedzi i czyta to wszystko. I jak to u nas wyglada. Biorac pod uwage zinformatyzowanie rzadu, chyba jeszcze nie mamy sie czego obawiac :)

  4. ati
    14/10/2006 o 22:34

    Procedury są zautomatyzowane. Niemniej działania służb opisane w tekście to nie ‚pomyłka’ jak chcielibyśmy sądzić. To klasyczny przykład działania prewencyjnego, sygnału o treści ‚sprawdzamy także głupiutkie nastolatki więc uważaj bo jeśli napiszesz coś co nie jest po myśli władz możemy w każdej chwili odwiedzić Ciebie’.

    Jeśli idzie o nasze podwórko polecam lekturę – http://ipsec.pl/podsluch/ – byś zyskał pełen obraz napiszę, że nie jest to ‚martwy’ zapis.

    Przy okazji polecam – http://www.wsp.krakow.pl/papers/echelon.html – także dla oddania pewnej idei.

  5. 15/10/2006 o 11:51

    Coz, niedlugo dojdzie do tego, ze wszystkie transmisje danych beda kodowane.

  6. ati
    15/10/2006 o 12:05

    Kodowanie informacji mija się z celem w momencie w którym większość systemów kodowania danych tworzonych na potrzeby użytkowników indywidualnych (np. PGP) zawiera tzw. boczne furtki pozwalające odpowiednim służbom na szybkie rozkodowanie treści :) Niemniej można podejmować próby anonimizacji swoich działań w sieci z użyciem np. projektu TOR – http://tor.eff.org/ – co wydaje się szczególnie przydatne w świecie, w którym jeden tylko system wyszukiwania danych (Google) zbiera informacje o tym z kim wymieniasz korespondencję, jakie strony przeglądasz, jakimi frazami wyszukiwania się posługujesz, jakie blogi prowadzisz i jakie treści w nich zamieszczasz. Dodajmy do tego fakt, iż prawie wszyscy wielcy sieci (Yahoo, Google, MSN) podpisują stosowne umowy z władzami państw (także totalitarnych – vide Chiny), co wielokrotnie doprowadziło do aresztowań tzw. dysydentów.

  7. 15/10/2006 o 13:36

    No tak, tylko ze ja mowilem o rozwiazaniach opensource, wspomnianych nawet w artykule o Echelonie. W momencie kiedy masz pewnosc, ze furtek tam nie ma – masz pewne szyfrowanie. Swoja droga, dzieki za linki :)

  1. No trackbacks yet.
Możliwość komentowania jest wyłączona.
%d blogerów lubi to: