Łódzka redakcja Gazety Wyborczej już po raz dziewiąty przyznała nagrodę Złotej Muszli za Bzdurę Roku. W 2005 r. nie do pokonania okazały się władze Płocka, które zbudowały most donikąd.

Urząd Miasta w Płocku pięć lat budował most przez Wisłę. Most kosztował 190 mln zł. Ma 1,2 km długości. W nocy jest pięknie oświetlony, monitoruje go 40 szybkoobrotowych kamer, jezdnia wyposażona jest w czujniki temperatury. Jednym słowem – cacko. Tyle że nie można po nim przejechać, bo władze miasta nie zbudowały dróg dojazdowych. Przez 2005 r. nie udało się zorganizować i rozstrzygnąć przetargu na dojazd. Wszystkie unieważniano, bo brakowało np. dwóch słów albo zmienił się numer porządkowy przyznanej dotacji. Mieszkańcy Płocka nazywają most „powietrznym”, bo można doń dostać się tylko z powietrza. Popularne jest też określenie „Daleko od szosy”.

* tekst zaczerpnięty z portalu gazeta.pl

Reklamy