Archiwum

Archive for Maj 2006

Kot leonarda da vinci

30/05/2006 6 Komentarzy

Kot Leonarda

Kategorie:Żarty

Apokalipsa on-line

24/05/2006 4 Komentarze

2006.05.24 – 18:00

Za oknami piętrzą się barierki. Patrole policji mijają się z patrolami straży miejskiej. W odstępach, co 10 metrów, członek oddziałów prewencyjnych czuwa nad porządkiem. Trawnik na placu przed budynkiem firmy zaroił się od produktów wyprodukowanych przez TOI TOI Systemy Sanitarne Sp. z o.o., których oficjalna nazwa budzi salwy śmiechu (‚wychodek pielgrzyma’). Przy każdym podejściu do okna reakcje patroli sprawiają, iż czuję się jak terrorysta na usługach tureckich ekstremistów opłacanych brzez tajne służby wrogich mocarstw. Od czasu do czasu ulicą przemykają stada zakonne męskie i żeńskie, duchowni w cywilu i na służbie. Białe koszule, czarne koszule, koloratki, sutanny, różańce, krzyże. Las krzyży. Zewsząd patrzy na mnie Jego TWARZ, uśmiechnięta, poważna, smutna, zadumana. Służby porządkowe pastują asfalt i malują pasy, inny oddział zdziera z piaskowca kilkuletnie graffiti. Flagi. Lokalny oddział PZPN dostał nakaz usunięcia w trybie pilnym czarnego kawałka materii, którą wczoraj wywiesił. Nic to, że odszedł człowiek wiele dla niego znaczący. Na trasie przelotu B16 nic nie może zakłócić atmosfery radosnego, religijnego uniesienia. Obraz uzupełniają narastające tabuny turystów, oraz nieliczni, starający się przetrwać apokalipsę aborygeni. Wśród nich ja. Droga do domu będzie długa …

Aby sprawiedliwości dziejowej stało się zadość strefę ‚zero’ pozbawiono koszy na śmieci.

2006.05.25 – 12:35

Przejechał. Narastający orgazm. Okrzyki. Goście z aparatami. Z okien widzieliśmy tylni, lewy, górny wzmacniacz dachu ‚papamobile’ i fotel. I JEGO lewą rękę na oparciu (ręka bez barku). Futurystyczny widok.

Tłum stoi i pilnuje barierek. Służby porządkowe pilnuja tłumu. Atmosfera festynu. Kolega morduje żywe kultury bakterii w jogurcie.

‚Jedzie’, ‚Szybciej’, ‚Zaraz będzie jechał znowu’. Długa kolumna aut, komandosi, pistolety. Zniknęła. Ludzie pytają ‚To już?’, ‚W czym jechał?’, ‚Dlaczego nie było go widać?’. Wszyscy się rozchodzą. End of transmission.

Kategorie:Prywatne

Salowy molestował chore psychicznie pacjentki?

22/05/2006 Komentarze wyłączone

Cztery nastoletnie pacjentki Wojewódzkiego Szpitala Neuropsychiatrycznego w Krośnicach oskarżyły salowego o molestowanie seksualne.

Czytaj dalej…

Kategorie:Psychoedukacja

Mądry polak

22/05/2006 2 Komentarze

Rodzima prasa przemilczała (albo to ja okazałem się niezbyt spostrzegawczy) całkiem ciekawy tekst z The Times (27 marca 2006) poświęcony inteligencji obywateli poszczególnych państw europejskich. Wyniki testu stawiają nas na wysokiej, trzeciej pozycji. Czyżby stara prawda o tym iż w Polsce wstyd jest mieć garba i osiągnąć sukces, po raz kolejny okazała się swoje oblicze?

Z drugiej strony jednak po lekturze takiego artykułu:

„Miszczostfo” świata, 2006-05-18 06:52:56

Ten „skok” bez dwóch zdań powinien zostać zapisany w Księdze Rekordów Guinnessa. Kwestią dyskusyjną pozostaje tylko wybór kategorii… Jedno jest pewne rabusie nie przemyśleli wszystkiego do końca!

Do kuriozalnej kradzieży doszło 7 kwietnia, o 15.45 w zakładzie fotograficznym przy ulicy Niepodległości w Czechowicach-Dziedzicach. Do punktu weszło dwóch młodych mężczyzn. Jeden z nich zamówił wykonanie zdjęć paszportowych. W czasie, gdy klientowi wykonywano zdjęcia, drugi ze sprawców „sprytnie” wykorzystał fakt, że obsługa punktu była zajęta i włamał się do gabloty skąd skradł aparat fotograficzny Praktica DC-44 o wartości… 490 złotych. Następnie „po udanym włamie i kradzieży” obaj wybiegli ze sklepu…

Tymczasem właściciel, zadzwonił po policję informując o kradzieży. Czekając na funkcjonariuszy wywołał zrobione przed chwilą zdjęcia paszportowe, wręczając policjantom „bardzo dokładny” portret pamięciowy jednego z uczestników skoku.

– można dojść do wniosków zgoła przeciwnych.

Sam sobie zadaję pytanie – jak to właściwie jest z tą naszą inteligencją?

Kategorie:Ciekawostki

Mrówka i konik polny

19/05/2006 5 Komentarzy

Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.

– „Głupia mrówka” – myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.

A teraz pora na wersję uwspółcześnioną:

Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.

– „Głupia mrówka” – myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów. Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołał konferencję prasową, na której zadał pytanie:

– Dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią, podczas gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu nad głową?!!

TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki. Po programie Elżbiety Jesionowicz cała Polska jest wstrząśnięta tak drastycznymi nierównościami społecznymi.

Czytaj dalej…

Kategorie:Żarty

Złota muszla 2005

14/05/2006 5 Komentarzy

Łódzka redakcja Gazety Wyborczej już po raz dziewiąty przyznała nagrodę Złotej Muszli za Bzdurę Roku. W 2005 r. nie do pokonania okazały się władze Płocka, które zbudowały most donikąd.

Urząd Miasta w Płocku pięć lat budował most przez Wisłę. Most kosztował 190 mln zł. Ma 1,2 km długości. W nocy jest pięknie oświetlony, monitoruje go 40 szybkoobrotowych kamer, jezdnia wyposażona jest w czujniki temperatury. Jednym słowem – cacko. Tyle że nie można po nim przejechać, bo władze miasta nie zbudowały dróg dojazdowych. Przez 2005 r. nie udało się zorganizować i rozstrzygnąć przetargu na dojazd. Wszystkie unieważniano, bo brakowało np. dwóch słów albo zmienił się numer porządkowy przyznanej dotacji. Mieszkańcy Płocka nazywają most „powietrznym”, bo można doń dostać się tylko z powietrza. Popularne jest też określenie „Daleko od szosy”.

* tekst zaczerpnięty z portalu gazeta.pl

Kategorie:Ciekawostki