Archiwum

Archive for Luty 2006

Od dupy strony

28/02/2006 Komentarze wyłączone

Poprzedni tekst ulega zmianie z uwagi na wyższą wartość merytoryczną poniższego:

2006.04.02

Traktat o dupie
S.Lem

Pewna uczona niemiecka niewiasta, wykładająca semiotykę na Uniwersytecie Berlińskim, przysłała mi odbitki kilku swoich opublikowanych prac. Jeden z dostarczonych mi naukowych traktatów nosi tytuł Gołe pośladki w reklamie (Nude Buttocks in Advertising).

Nie mogę powiedzieć, ażeby w moim przekonaniu sprawa obnażonej tylnej części każdego ludzkiego ciała wymagała priorytetowego rozpatrzenia naukowego. Niemniej niemiecka uczona, z właściwą owej nacji sumiennością, konsekwentnie zajęła się rozmaitymi rodzajami nazwań dupy oraz ustaleniem jej roli kulturowej. Zaczyna od eufemizmów, które nie nazywają owej okolicy dosłownie, ponadto zaś przytacza określenia tej części ciała w różnych językach, poczynając od francuskiego, angielskiego i niemieckiego. Następnie koncentruje się na strukturze semiotycznej i funkcji pragmatycznej dupy w reklamie. Oczywiście sięga aż do prastarych dziejów, dołączając do swojej pracy odpowiednie rysunki. Wspomina osławioną rzeźbę Praksytelesa, Afrodytę z Knidos z roku 330 przed Chrystusem, zawdzięczającą sławę swojemu tyłkowi, zwaną Kallipygą, co po grecku oznacza właśnie „piękne pośladki”.

Następnie uczony tekst, koncentrując się kogniwistycznie na dupie, wyjawia jej ambiwalencję. Z jednej strony pośladki uznane są za centralny bodziec seksualny, który podnieca i zachęca do kopulacji, niekoniecznie analnej. Odpowiednie magazyny przynoszą porady, jak należy uczynić tyłek najbardziej seksownym, zaś wielu kosmetycznych chirurgów żyje z upiększania naszego odwłoku. Z drugiej strony półdupki są silnie powiązane z wypróżnieniem i budzą z tego powodu wiele negatywnych konotacji. Dlatego służą w wielu językach do inwektyw. W polskim, przemilczanym przez autorkę z braku jego znajomości, występują takie, raczej pejoratywne określenia jak „dupek”, „o dupę potłuc”, „mam cię w dupie”, „wszystko do dupy”.

W chrześcijaństwie łańcuch asocjacji prowadzi od konkretnej nieczystości do abstrakcyjnej grzeszności. Zadek ma ukazywać niską cześć natury ludzkiej, związaną z materializmem, a tym samym próżnością. Tutaj autorka przytacza osławione orzeczenie Św. Augustyna: „Intern faeces und urinam nascimur”, czyli „Przychodzimy na świat pomiędzy ekskrementami i uryną”. Okolicą tą zajęła się również psychoanaliza, jako ze odmowa wypróżnienia oznacza konotację negatywna. Kiepski rozwój fazy analnej spowodować może, ze dziecko staje się egoistyczne i skąpe.

Z kolei przechodzimy do pozycji zajmowanej przez dupę. Siedzenie uchodzi za wysoce statyczne. Zarazem powiedzenie niemieckie „Er hat ein gutes Sitzfleisch” (Literalnie: „ma on silne pośladki do siedzenia”) oznacza kogoś pracowitego. Sprawy pewnych gazowych wyładowań związanych z tą okolicą pomijam, ponieważ wydaje mi się to już nazbyt dokładne. Natomiast znane są powiedzenia takie, jak dotyczące Oświęcimia „anus mundi”, czyli „odbyt świata”. Zaś bardzo oddalone miejsce znajduje się na „zadupiu”.

W sposób uczony autorka przystępuje do ujawnienia tego, co wynika z porównania twarzy i pośladków. Wiele pospolitych orzeczeń podkreśla ich strukturalne podobieństwo. Są one bowiem symetryczne w osi pionowej, tak policzki, jak półdupki. Ponadto mieści się tam centralny otwór, który zarówno tam, jak i tu ma funkcję podwójną, mianowicie jako wejście i wyjście.

Autorka twierdzi, że podczas kiedy żeńskie pośladki od czasów pradawnych odgrywały stymulującą seksualnie rolę, męskie uległy publicznemu ukazaniu dopiero dosyć niedawno. Spoty telewizyjne, billboardy i plakaty promocyjne są wypełnione tylnymi okolicami nagich, seksownych blondynek. Dupa jest bardzo popularnym motywem reklamowym, nie tylko w wypadku papieru toaletowego, ale także np. samochodów, w których możemy wygodnie ją ulokować. Jedna z niemieckich partii politycznych wykorzystała nagie pośladki, jako sposób ośmieszenia rządzącej koalicji.

Konkluzja jest mniej więcej taka, że jakkolwiek pomiędzy „dupą” i „pupą” nie ma żadnej różnicy w desygnacji, istotna jest różnica natężenia wulgarności, które w „dupie” szczytuje, natomiast pupę uniewinnia. Ogólnie biorąc detabuizacja dupy jest zjawiskiem stosunkowo nowym, sposób jej przedstawiania uległ zmianom w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, najnowsze prezentacje są bardziej dowcipne i wykazują tendencję do ujawniania różnic płci.

Kategorie:Żarty