Strona główna > Psychoedukacja > ZUS „uzdrawia” ciężko chorych

ZUS „uzdrawia” ciężko chorych

28/10/2005

O tym, iż ‚troska’ urzędników państwowych o osoby chore psychicznie ma charakter wybiórczy świadczyć mogą zdarzenia opisane w artykule z 2004 roku:

ZUS w Rawiczu odebrał renty ciężko chorym osobom i posłał je na bezrobocie. Lekarz wydający orzeczenia, nie miał litości nawet dla pacjenta, którego sąd wcześniej ubezwłasnowolnił.

Chory na schizofrenię, kobieta z upośledzeniem umysłowym i ubezwłasnowolniony przez sąd mężczyzna z dnia na dzień zostają uznani za zdrowych: – Orzecznictwo się zaostrzyło, ale dlaczego z tego powodu autentycznie chorzy traktowani są jak symulanci? – pyta dr Andrzej Stępień, ordynator Oddziału Psychiatrycznego ze Szpitala Neuropsychiatrycznego w Kościanie. Jego pacjenci zostali pozbawieni środków do życia. Wszystkie dostarczone dokumenty – wypisy ze szpitala, opinie biegłych, orzeczenia sądu zostały obalone przez jednego lekarza orzecznika z rawickiego ZUS-u.

Przyszedł chory do doktora

– Jeden z trojga pacjentów, którzy w ostatnim czasie zostali uznani za zdolnych do pracy, cierpi na ciężką schizofrenię z religijnymi urojeniami. Razem z jego matką włożyliśmy wiele trudu w to, aby załatwić dla niego rentę, którą teraz stracił po kilkuminutowym spotkaniu z ZUS-owskim lekarzem – mówi lekarz psychiatra.

Chory mężczyzna nigdy nie zaakceptował swojego schorzenia. Uważa się za mesjasza i zbawiciela ludzkości. Zawsze bronił się przed utratą pracy i na wszystkie pytania odpowiada, że jest zdrów. Od lat jest w leczeniu psychiatrycznym. Trzeba było użyć podstępu, aby namówić go do korzystania z uprawnień rentowych. To umknęło uwadze orzecznika rentowego, który z równą niekompetencją potraktował 26-letniego młodego człowieka. – To zupełnie kuriozalna decyzja, bo Sąd Okręgowy w Poznaniu (z siedzibą w Lesznie) orzekł przed rokiem całkowite ubezwłasnowolnienie tego pacjenta. On nawet nie głosował, ma prawnego opiekuna, którym jest jego własna matka – denerwuje się kościański lekarz.

Gały nie widziały

Lekarze, którzy leczą swoich pacjentów od lat, wiedzą, co im dolega, na co ich stać, jak się zachowują. Przeżyli więc kolejne osłupienie, gdy także Ilona K., kobieta od dziecka uczęszczająca do szkół specjalnych, również znalazła się w gronie nagle uzdrowionych: – Jej upośledzenie jest widoczne, ma trudny do przeoczenia zespół tikowy, są chwile, że nie można zrozumieć jej mowy – opowiada dr Andrzej Stępień.

Całej trójce chorych ludzi w dniu orzeczenia, że są zdrowi na ciele i umyśle, obcięto rentowe pieniądze. Mają się zarejestrować jako bezrobotni albo – jak radzi dyrekcja rawickiego ZUS-u – odwoływać do poznańskiego sądu: – Sąd rozpatruje takie odwołania 4-6 miesięcy. Kto im to załatwi? Kto z nich znajdzie pracę, jeżeli nie są zdolni do samodzielnego funkcjonowania? – pyta psychiatra.

Agnieszka Pers
psycholog ośrodka dla pacjentów psychotycznych przy ul. Grobla w Poznaniu

Niektórzy chorujący na schizofrenię mogliby coś robić, ale tylko w warunkach pracy chronionej. Wielu jednak, tych po 10-15 latach chorowania, nie jest w stanie podjąć żadnego zajęcia.

Danuta Pawlicka

18-06-2004 http://wiadomosci.wp.pl/kat,,wid,5357836,wiadomosc.html

Kategorie:Psychoedukacja
  1. Brak komentarzy.
  1. 30/10/2005 o 14:28
Możliwość komentowania jest wyłączona.
%d blogerów lubi to: