Strona główna > ΑΣΚΗΤΙΚΗ > Kwartet aleksandryjski

Kwartet aleksandryjski

03/03/2005

Wracam dzisiaj mysla do czasow, gdy zewnetrzny swiat prawie dla mnie nie istnial. Dni byly pauzami miedzy snem a snem, przerwa w czasie i przestrzeni wypelniona dzialaniem, czy tez – jak chcieli bogowie i ludzie – „prawdziwym zyciem”.

Fala nic nie znaczacych spraw, drog wiodacych donikad, sytuacji nie zadajacych ode mnie niczego wiecej poza niemozliwym: bym byl obecny. Schwytany w potrzasku zastawionym z woli zbyt poteznej, jak mi sie wydawalo i zbyt celowej, bym mogl sie z niego wydostac.

Dzisiaj nosze stygmaty owych czasow z radoscia, jakiej mozna spodziewac sie bardziej po kochanku niz swietym.

Napisalem : 10 lutego 2001, 14:33

Kategorie:ΑΣΚΗΤΙΚΗ
%d blogerów lubi to: