Archiwum

Archive for Styczeń 2005

Poranna kawa

23/01/2005 2 Komentarze

Przedwczoraj podjalem decyzje o odstawieniu na czas jakis papierosow (dla formalnosci napisze, iz w minionym roku podejmowalem ja nieskonczona ilosc razy zawsze z tym samym, zadnym, skutkiem). Usmiechajac sie do samego siebie przy porannej kawie zastanawiam sie ile razy uda mi sie podjac owa decyzje w tym roku i czy pobije rekord z ubieglego (autoironicznie).

Ps. Chwilowo nie pale, jesli stane sie nieznosny zaczne :)

Kategorie:Prywatne

Dealer

23/01/2005 Komentarze wyłączone

Pewnego dnia Jezus zwolal w niebie swoich apostolow i powiedzial:

– Na ziemi zle sie dzieje. Slyszalem na temat rozprzestrzeniajacej sie tam pladze narkomanii i musimy cos z tym zrobic, lecz problem w tym ze niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawde tutaj wiemy. W zwiazku z tym wysylam was wszystkich z misja na ziemie : idzcie i zdobadzcie probki roznych narkotykow. Kiedy to sie wam uda, wroccie tutaj do mnie i razem przyjrzymy sie temu, z czym mamy tu do czynienia.

Jak postanowil, tak sie tez stalo. Apostolowie udali sie na ziemie i po jakims czasie zaczeli powracac ze zdobytymi narkotykami.

– Puk, puk! – rozleglo sie u drzwi Jezusa.
– Kto tam?
– sw. Piotr.
– Co przytargales?
– Marihuane z Kolumbii.
– Ok. wchodz.
– Puk, puk!
– Kto tam?
– sw. Marek.
– Co przytargales?
– Haszysz z Amsterdamu.
– Ok. wchodz.
– Puk, puk!
– Kto tam?
– sw. Pawel.
– Co przytargales?
– Konopie z Indii.
– Ok. wchodz.
– Puk, puk!
– Kto tam?
– sw. lukasz.
– Co przytargales?
– Opium z Indonezji.
– Ok. wchodz.
– Puk, puk!
– sw. Krzysztof.
– Kto tam?
– Co przytargales?
– LSD i troche trawki z jakichs akademikow w Europie.
– Ok. wchodz.

I tak po pewnym czasie zebral sie juz prawie caly komplet.

– Puk, puk! Rozleglo sie raz jeszcze.
– Kto tam?
– Judasz.
– Co przytargales?
– FBI !!! lapska w gore, gebami do sciany i nie ruszac sie !!!

Kategorie:Żarty

Tapety

22/01/2005 Komentarze wyłączone

Przygotowujac projekt nowego naglowka strony siedzialem i bawilem sie GIMP’em (edytor grafik rastrowych). Efektem finalnym tych zabaw jest powstanie dwoch tapet o wymiarach 1024×768.

Tapety chwilowo niedostepne..

Kategorie:Prywatne

(…)

22/01/2005 Komentarze wyłączone

Nie miej litosci! Zasiadz czujny na dnie swego serca i wybieraj. Ten cien, powiesz, jest sluzalczy i tepy, niech odejdzie! Ten zas – cichy i plomienny, zywotniejszy ode mnie – niech wypije cala moja krew! Nie odkladaj niczego na ostatnia chwile. Lubie ryzyko. Moze przepadne, moze ocaleje. Nie pytaj! W kazdej chwili skazuje na niebezpieczenstwo caly swiat! Ja, ziarno nienarodzonego, trawie wnetrznosci twego rodu i wolam: Tylko ten wyzwala sie od piekla wlasnego ja, kogo ogarnia szczescie, gdy kobieta i mezczyzna jego rodu caluja sie. Oni bowiem sa czlonkami naszego wielkiego, niewidzialnego ciala. Cierpimy i cieszymy sie rozproszeni po krancach ziemi w tysiacach cial, w ktorych plynie ta sama krew.

Napisalem : 12 stycznia 2001, 01:33

Kategorie:ΑΣΚΗΤΙΚΗ

Moje serce

19/01/2005 Komentarze wyłączone

Plynie moje serce. Nie szukam poczatku i konca swiata, podazam za niezwyklym rytmem mego serca, ide. zegnam wszystko w kazdej chwili. Kazdej rzeczy przypatruje sie dlugo, z czuloscia i mowie: Nigdy wiecej. Nie ma poczatku i nie ma konca. Jest tylko ta chwila – pelna goryczy, pelna slodyczy i nia sie ciesze. Dobre jest zycie, dobra smierc i ziemia okragla, twarda jak kobieca piers, ktora znaja moje palce. Oddaje sie wszystkiemu. Kocham, cierpie, walcze. swiat wydaje mi sie rozleglejszy niz umysl, serce zas – tajemnica mroczna i wszechwladna.

Napisalem : 11 stycznia 2001, 01:39

Kategorie:ΑΣΚΗΤΙΚΗ

Bezrobotny informatyk

18/01/2005 5 Komentarzy

Jade za chwile do pracy. Bede, podobnie jak wczoraj, caly dzien pracowal z komputerami. Dokladnie zas bede je czyscil. Jesli wydaje sie wam, ze bede oddawal sie szlechetnej sztuce usuwania wirusow, koni trojanskich, dialerow badz innych robakow, ktore uzytkownicy tychze komputerow pieczolowicie zbierali, to … bardzo sie mylicie. Jedyna praca jaka udalo mi sie znalezc polega na usuwaniu z zakatkow klawiatur resztek sniadan, spinaczy, obcinanych paznokci etc. (nie zdawalem sobie sprawy ile rzeczy uzytkownik jest w stanie zakamuflowac miedzy klawiszami), oraz scieraniu zwyklego, biurowego kurzy z obudow, monitorow i drukarek.

Pracuje jednakowoz w dobrej firmie (potentat na rynku uslug bankowych), ktora objela moje zajecia klauzula poufnosci. Nie wolno mi sie przyznac dla kogo robie to, co robie (znamienne, ze podobnie wygladalo to w innych firmach, dla ktorych swiadczylem te usluge, czyzby obawiali sie czegos?). Niemniej w CV nazwy firm zrobia wrazenie ;)

Najwazniejsze dla mnie jest to, ze wspomniana praca przyniesie mi wymierne korzysci finansowe.

Kategorie:Prywatne