Rok temu moje zycie zmienilo sie radykalnie, w stopniu, ktorego nie moglem przewidziec. Doskonale oddaje to pewien tekst, ktory napisalem w marcu 2001 roku:

Dzisiaj stanie sie cos zlego, rozegra sie czyjs dramat, byc moze ktos straci zycie, przyjaciol, rodzine… a moze tylko zgubi nic nie wart jeden grosz. Nie pytaj, skad wiem. Nie bija dzwony, syreny nie oznajmiaja zagrozenia, nawet cisza nie stezala. Nic nie wskazuje na to, co ma nadejsc. Dzien wchlonal Cie tak zwyczajnie jak zawsze. Ale to stanie sie dzisiaj. Za kilka lat wspomnienie tego dnia rzuci Cie na kolana, zaczniesz dzielic swoja przestrzen i czas na „przedtem” i „potem” i nic juz nie bedzie takie samo…

Inspirowany lektura „Pestki”, autorstwa Anki Kowalskiej, okazal sie bardzo adekwatny do wydarzen z mojego swiata codziennego (podobnie jak cala ksiazka).

Reklamy